Przychodzi facet z gadającym kotem do łowcy talentów. Gość musi
zademonstrować zdolności kota, więc zadaje mu pytanie:
- Jak się nazywa drobny węgiel?
Kot odpowiada:
- Miał!!!
Potem facet pyta:
- Jaka jest forma czasu przeszłego czasownika "mieć" w trzeciej osobie
rodzaju męskiego?
Kot znowu odpowiada:
- Miał!!!
Łowca talentów wyrzuca obu na ulice. Na ulicy kot wstaje, otrzepuje
się i mówi:
- Może ja, cholera, mówiłem niewyraźnie?
%
W pewnym dużym zakładzie produkcyjnym dyrekcja postanowiła sprowadzić
japońskiego robotnika-tokarza, aby pokazać naszym tokarzom jak się
pracuje w Japonii. Pierwszego dnia Japończyk już o 6:30 był w robocie,
przebrał się i stanął przy miejscu pracy. Punktualnie gdy wybiła 7:00
włączył tokarkę i wziął się do roboty. Już w pierwszym miesiącu wyrobił
500% normy. Polacy patrzyli na niego, kiwali głowami, ale robili po
swojemu. Po jakimś czasie kierownictwo zauważyło, że po skończonej
robocie Japończyk wchodził na tokarkę, kłaniał się i coś wykrzykiwał po
swojemu. Zaciekawieni sprowadzili tłumacza:
- On przeprasza swoich polski kolegów, że nie przyłącza się do ich
  strajku, ale należy do innego związku zawodowego.
%
Przychodzi gość do sklepu i mówi:
-Przepraszam czy jest cukier w kostkach ?
-Nie, nie ma
-A to poproszę jakąś inną tanią bombonierkę dla teściowej...
%
Sekretarz partii podchodzi do proboszcza.
- Pożyczcie proboszczu trochę ławek na zebranie partii?
- Nie pożyczę - odpowiedział proboszcz.
- Nie pożyczycie? Dobrze, to my nie będziemy nieśli baldachimu na procesji.
- Nie będziecie nieśli? To ja nie napiszę wam przemówienia na 1 maja.
- Nie napiszecie? To my nie będziemy chodzić do spowiedzi i gówno będziecie
wiedzieli, co się dzieje w partii.
%
- Słyszałaś, Bush został prezydentem.
- To Bierut już nie jest?
%
Zajączka goni wkurzony niedźwiadek. Zajączek gna co sił
przez las, nagle wpada na odsłoniętą polanę. Na polanie
opala się lisica. Zajączek podbiega do niej i ledwo żywy
mówi:
- Lisiczko, schowaj mnie gdzieś. Misio jak mnie dopadnie to
ze mnie mokra plamka zostanie.
- Zajączku, gdzie cię schowam. Na polanie ani krzaczka,
tylko ja tu leżę na ręczniczku.
- Lisiczko, a może ja bym ci wskoczył do dziurki między
nogi, co?
- Wiesz zając, lubię cię. Schowaj się tam.
Na polanę wpada niedźwiadek rzucając przekleństwami.
Podchodzi do lisicy:
- Ty, lisica, widziałaś tu zajączka?
- No co ty, niedźwiedź, gdzie by się schował. Sama tu
jestem.
- A olać zająca. Podobasz mi się i cię przelecę.
- Oj miśku, nie lubię cię i nie dam ci się.
- Jestem silniejszy i cię zgwałcę!
Niedźwiadek rozchylił nogi lisicy, a w dziurce widać dwa
przerażone oczka. Zdziwiony miś pyta:
- A co to?
Na to zajączek piskliwym głosikiem:
- AIDS, AIDS, AIDS!!!
%
- Co robisz mamusiu?
- Maluję się syneczku.
- Po co?
- Żeby być ładniejszą.
- A kiedy to zacznie działać?
%
Przychodzi agent Abwehry do pubu w Londynie, siada przy stoliku i woła:
- Waiter! Two martini please!
- Dry?
- Nein! ZWEI!
%
Stirlitz z trudem otworzył oczy i pomyślał: Jeżeli jestem u nich
to się nazywam Standartenfurer Stirlitz, a jeżeli u nas to pułkownik
Isajew...
Rozmyślania przerwał mu pochodzący jakby z niebytu głos:
- Ale się wczoraj napiliście towarzyszu Tichonow*

(*Aktor grający Stirlitza)
%
Wróciwszy do swego gabinetu Müller zauważył, jak Stirlitz
w podejrzany sposób kreci się w pobliżu sejfu.
- Co tu robicie Stirlitz? - srogo zapytał.
- Czekam na tramwaj - odpowiedział Stirlitz.
- W porządku! - rzucił Müller wychodząc.
Na korytarzu pomyślał: Jakiż u diabła może być tramwaj w moim
gabinecie...
Zawrócił. Ostrożnie zajrzał do gabinetu. Stirlitza nie było.
Pewnie już odjechał - pomyślał Müller.
%
Stirlitz zobaczył jak banda wyrostków pompuje kota benzyną.
Kot wyrwał się, przebiegł kilka metrów i upadł.
Benzyna się skończyła - pomyślał Stirlitz.
%
Stirlitz siedział w swoim gabinecie, gdy rozległo się pukanie.
Bormann - pomyślał Stirlitz.
Ja - pomyślał Bormann.
%
Stirlitz ukradkiem karmił niemieckie dzieci. Od ukradka dzieci puchły i
umierały.
%
Naprzeciw Stirlitza szły trzy umalowane kobiety.
Prostytutki - pomyślał Stirlitz.
Pułkownik Isajew - pomyślały prostytutki.
%
Gdy Stirlitz szedł korytarzem, oczom jego ukazało się ogłoszenie o czynie
społecznym. Wpadłem - pomyślał.
Skierował się w kierunku gabinetu Müllera.
- Gratuluję poczucia humoru - powiedział - Tak, jestem agentem sowieckim!
- Dobra dobra Stirlitz... Odmaszerować!
Po chwili Müller wykręcił numer Kaltenbrunerra.
- Czego to nie wymyśli nasz poczciwy Stirlitz, rzekł ze śmiechem - żeby
się wykręcić od roboty...
%
Dom Stirlitza okrążyli gestapowcy.
- Otwieraj! - krzyknął Müller
- Stirlitza nie ma w domu! - powiedział Stirlitz.
Odjechali. W ten oto sprytny sposób Stirlitz już piąty raz przechytrzył
gestapo.
%
Stirlitz spacerował po dachu Kancelarii Rzeszy. Nagle poślizgnął się,
upadł i tylko cudem zahaczył o wystający gzyms, unikając upadku z dużej
wysokości.
Następnego dnia cud posiniał i obrzękł.
%
Podczas uroczystej akademii w dniu urodzin Hitlera dostarczono
Stirlitzowi na salę depeszę.
"Stirlitz jesteście zwykła dupa!" - mogły odczytać zbyt ciekawe oczy.
Ale tylko Stirlitz wiedział, że właśnie tego dnia otrzymał tytuł
Bohatera Związku Sowieckiego.
%
W stołówce berlińskiego bunkra ustawiła się długa kolejka po kiełbasę.
Nagle sprężystym krokiem wszedł Stirlitz, ominął wszystkich i kupił od
razu trzy kilogramy.
- Ale z niego cham! - syknął Bormann do Müllera.
Oni jednak nie wiedzieli, że Bohaterów Związku Sowieckiego
kolejka nie obowiązuje.
%
Stirlitz wolnym krokiem zbliżył się do lokalu kontaktowego.
Zapukał umówione 127 razy. Nikt nie otworzył.
Po namyśle wyszedł na ulicę i spojrzał w okno.
Tak, nie mylił się. Na parapecie stały 63 żelazka - znak wpadki.
%
Idzie sobie Stirlitz poboczem drogi. Nagle minął go samochód Bormana.
Idzie Stirlitz dalej. Po pewnym czasie znowu minął go samochód Bormana.
Stirlitz idzie dalej przed siebie. Znów minął go samochód Bormana.
"Rondo" - pomyślał Stirlitz...
%
Idzie sobie Stirlitz lasem, i nagle słyszy za sobą: szur, szur, szur.
-To chyba żaba - pomyślał Stirlitz
-Tak, to ja - pomyślała żaba.
%
Stirlitz jesteście Żydem! - stwierdził nagle Müller, gdy standartenfurer
opuszczał jego gabinet.
- Nieprawda, jestem uczciwym Rosjaninem - dumnie odparł Stirlitz.
%
- W kancelarii Rzeszy pojawił się sowiecki szpieg - stwierdził Himmler
głęboko wpatrując się w oczy Müllera.
- Wiem, to Stirlitz - odpowiedział Müller z zimna krwią.
- Dlaczego go wiec nie aresztujesz???
- Nie ma sensu. I tak się wykręci.
%
"Gratulujemy urodzenia syna" - przeczytał Stirlitz zaszyfrowaną depeszę.
Rozczulił się.
Przecież już dwanaście lat mija, jak opuścił ojczyznę...
%
Podczas ważnej narady w gabinecie Hitlera nagle otworzyły się drzwi. Wbiegł
przez nie mężczyzna z bukietem kwiatów, które położył na stole. Następnie
sprawnie otworzył sejf, sfotografował wszystkie dokumenty, odłożył na
miejsce i wyszedł.
- Kto to był? - spytał zaskoczony Hitler.
- Sowiecki szpieg Isajew - odpowiedział Bormann.
- Dlaczego go więc nie aresztujesz???
- I tak udowodni, że kwiaty przyniósł...
%
Stirlitz wszedł do gabinetu Müllera i rzekł:
- Herr Müller, czy chciałby pan pracować jako agent radzieckiego wywiadu?
Dobrze płacą.
Müller zszokowany, podrywa się ze złością, potem przypatruje się
podejrzliwie Stirlitzowi. Stirlitz zaczyna wychodzić, ale zatrzymuje się i
pyta:
- Gruppenfuhrer, czy ma pan aspirynę?
Stirlitz wiedział, że ludzie zawsze pamiętają tylko koniec konwersacji.
%
Stirlitz rano podczas golenia spogląda w swoje odbicie w lustrze.
- Stirlitz - pomyślał Stirlitz.
- Stirlitz - pomyślało lustro.
%
Do gabinetu Bormanna wchodzi nieznajomy. Patrząc prosto w oczy Bormanna
wykonuje jakieś dziwne gesty. W końcu mówi:
- Słonie idą na północ, a wołki zbożowe podążają ich śladem.
Bormann spojrzał na przybysza z wyraźnym niesmakiem:
- Gabinet Stirlitza jest piętro wyżej - odpowiada.
%
Stirlitz chodził przez cały dzień z rozpiętym rozporkiem, z którego
wystawały czerwone gacie.
W ten oto sposób Stirlitz obchodził święto 1 Maja.
%
Stirlitz na popijawie u Müllera mocno przeholował. Następnego dnia, żeby
rozwiać wątpliwości, wchodzi do gabinetu Müllera i pyta:
- Słuchajcie, czy domyśliliście się po wczorajszym, że jestem sowieckim
agentem?
- Nie - przyznał Müller.
Stirlitz odetchnął z ulgą.
%
Hitler dzwoni do Stalina:
- Czy wasi ludzie nie brali z mojego sejfu tajnych dokumentów?
- Zaraz wyjaśnię.
Stalin dzwoni do Stirlitza:
- Isajew, braliście z sejfu Hitlera tajne dokumenty?
- Tak jest, towarzyszu Stalin.
- Odłóżcie je natychmiast! Ludzie się denerwują!
%
Stirlitz wszedł do kawiarni "Elefant".
- To Stirlitz. Zaraz tu będzie zadyma - Powiedział jeden z siedzących przy
stole.
Stirlitz spokojnie wypił kawę i wyszedł.
- Nie, - odpowiedział drugi - to nie był Stirlitz.
- Jak to nie!? To Stirlitz!!! - krzyknął trzeci.
Zaczęła się zadyma.
%
Stirlitz z Plejshnerem szli ulicą i omawiali plan przyszłej operacji. Nagle
padł strzał i Plejshner z jękiem osunął się na ziemię. Stirlitz obejrzał się
w jedną stronę - nikogo, potem w drugą - też nikogo.
- Pewnie mi się wydawało - pomyślał.
%
Stirlitz kopnięciem otworzył drzwi i na palcach, cichutko zbliżył się do
czytającego gazetę Müllera.
%
Müller wiedział, że Rosjanie, zamieszawszy cukier, zostawiają łyżkę w
szklance z herbatą. Chcąc sprawdzić Stirlitza, zaprosił go do siebie na
herbatę.
Stirlitz wsypał cukier do szklanki, zamieszał go, wyjął łyżeczkę, położył ją
na spodeczku, po czym pokazał Müllerowi język.
%
Odcinek 333.
Stirlitz myśli.
%
Stirlitz, spacerując zimą nad brzegiem jeziora, ujrzał na nim ludzi.
- Łyżwiarze - pomyślał Stirlitz.
- Stirlitz - pomyśleli wędkarze.
%
Müller, wglądając przez okno, ujrzał podążającego gdzieś Stirlitza.
- Dokąd on idzie? - pomyślał Müller.
- Nie twój zasrany interes! - pomyślał Stirlitz.
%
Gestapo obstawiło wszystkie wyjścia, ale Stirlitz ich przechytrzył.
Uciekł przez wejście.
%
Stirlitz migiem uciekł przez okno.
Mig skrył się w chmurach.
%
- Jak wy się naprawdę nazywacie?
- Tichonow. - odpowiedział Stirlitz - A wy?
- Broniewoj.
- No, Müller, wkopaliście się!
%
Stirlitz dzwoni do Schellenberga i melduje:
- Parteigenosse Schellenberg, w tajnym sejfie Bormanna odkryłem dwie butelki
"Stolicznej".
- A co wy, Isajew, myślicie, że tylko wy tęsknicie za ojczyzną?
%
Idzie Stirlitz przez las i zobaczył w dziupli parę dużych, żółtych oczu.
- Dzięcioł - pomyślał Stirlitz.
- Sam jesteś dzięcioł - pomyślał Bormann.
%
- Gdzie pan się tak dobrze nauczył prowadzić samochód, Stirlitz? - spytał
Müller.
- Na kursach NKWD - odpowiedział Stirlitz.
- Chyba nie powiedziałem nic tajnego - pomyślał.
%
- Stirlitz to sowiecki agent - rzekł Müller do Schellenberga - Musimy go
zdemaskować. Niech pan stanie. Jak wejdzie, proszę go uderzyć polanem w
głowę. Jeśli jest Rosjaninem zaraz się wygada.
Po chwili wszystko przebiegło według zaplanowanego scenariusza.
- Ach, job twoju mat'! - zaklął Stirlitz.
- Ubit'! - rozkazał Müller.
- Ciszej, towarzysze - syknął Schellenberg - Niemcy dokoła!
%
- Heil Hitler! - pozdrowił Stirlitz Bormanna.
- Nie przesadzajcie, Isajew! - warknął Bormann.
%
Esesmani poszli się kąpać. Stirlitz zdejmuje mundur, a pod mundurem ma
czerwony podkoszulek z sierpem i młotem. Müller pyta:
- Skąd macie taką koszulkę Stirlitz?
- A, to żona podarowała mi w Dzień Armii Radzieckiej - odpowiedział Stirlitz
i pomyślał: "Czy aby nie powiedziałem za dużo?"
%
Stirlitz się zamyślił.
Spodobało mu się to, więc zamyślił się jeszcze raz.
%
Stirlitz jest już w Rosji, pije piwo pod kioskiem i krzywi się do sąsiada:
- Rozwodnione.
Na co sąsiad:
- Trzeba było gorzej szpiegować, pilibyśmy Heineckena.
%
Do hotelu w Związku Radzieckim pozna pora przybył podróżny:
- Poproszę o pokój na jedna noc.
- Niestety, mamy tylko wolne jedno miejsce w pokoju pięcioosobowym.
- Może być, w końcu to tylko jedna noc - odpowiedział podróżny i pomaszerował
do wskazanego pokoju.
Ułożył się wygodnie i zamierzał zasnąć, ale współtowarzysze grali w brydża,
opowiadali sobie kawały i co chwila wybuchali głośnym śmiechem.
Podróżny ubrał się i zszedł do recepcji:
- Poproszę 5 herbat na górę za jakieś 10 minut.
Wrócił do pokoju i mówi:
- Panowie tak swobodnie opowiadacie sobie dowcipy, a przecież tutaj może być
założony podsłuch.
- Co pan! w hotelu?
- Możemy to łatwo sprawdzić. Panie kapitanie! poproszę 5 herbat pod 14!
Rzeczywiście, w tym momencie przynoszą herbatę. Współtowarzysze z lekką obawą
kładą się spać. Rano podróżny wstaje i widzi że prócz niego w pokoju nie ma
nikogo. Schodzi do recepcji:
- Co się stało z moimi współlokatorami?
- Rano zabrała ich milicja.
- A mnie dlaczego nie zabrali?
- Bo kapitanowi spodobał się ten dowcip z herbatą.
%
Na urokie rieligii towariszcz pop skazal:
- Riebiata, siewodnia ja wam skazu, kak towariszcz bog satwaril swiet. Kagda
w mirie niciewo nihuja nie było, tolko wietier po Moskwie gulial, towariszcz
bog wdzial krasnyj beret i poszoł w robotu. W pierwyj dien on satwaril
moria, rieki, oziera. No wa wtaroj dien on satwaril Adama i Ewu. On im
skazal: - Jesli wy zapizditie choc adno jablako iz tawo dieriewa, tak ja was
wypizdzu iz raja.
%
Adnazdy w Sowietskom Sojuzie priszol urok religii. Towariszcz Pop
razkazywal rebiatam kak waznikla ziemla. On gawaril szto:
Z pierwa nie bylo ni chuja tokla wada, wada, wada... Patom tawariszcz
Boh zdjelal ziemlju. Patom na niej gory, liesy, zwieria i drugije...
Patom zdjelal czielawieka i nazwal Adam. Adam gulial gdzie papało, lał
gdzie papalo, srał gdzie papało... Jemu było oczien charaszo...
W odin djen on gawarił towariszcziu Bohu sztoby zdjełał babu i on jejo
zdjełał i nazwał Ewa. Ani guliali gdzie papało, lali gdzie papalo,
srali gdzie papało... ruchali gdie papało. Im było oczien, oczien
charaszo...
Odnazdy priszoł k nim towariszcz Archanioł Gabriel i gawarit tak: Eto
Micziurinowskaja jabłon (Miczurin - ten od krzyzowek np. jablka bez
pestek - przyp. autora :-)) z niej nie nada sasrywat...
No Ewa wielikaja szuja padpizdiła z etoj jabłoni dwa kiłograma jabłok
pierwowo sorta...
Tawariszcz Boh razsierdiłsia i wygnał ich z Raja. Ewa paszła w kołchoz
a Adam w Krasnuju Armju...
W te sława iz pierwoj party podnosidsia malczik i gawarit: Kak ze to
tak tawariszcz Pop z pierwa nie było ni chuja, krasnoj armi toze nie
bylo...
Tawarisz Pop wkurwiłsia, wnerwiłsia i gawarit:
WOT GIERMANSKAJA PROPAGANDA
KRASNAJA ARMIA BYŁA JEST I BUDIET
%
Na bezludnej wyspie ląduje 50 panów i 1 pani. Po miesiącu pani mówi:
- Panowie dość tych świństw! I wiesza się na drzewie.
Po następnym miesiącu jeden z panów mówi:
- Panowie dość tych świństw, zakopujemy kobietę!
Po następnym miesiącu jeden z panów mówi:
- Panowie dość świństw, odkopujemy kobietę!
%
Nazajutrz po weselu w Kanie Galilejskiej wszyscy budzą się z potwornym kacem
leżąc pokotem na ziemi. Słychać udręczony szept:
- Wyślijcie kogoś po wodę...
- Tylko nie Jezusa!
%
Do domu przyszedł ksiądz z kolędą. Po modlitwie i poświęceniu domu
zwrócił się do małej:
- Umiesz się żegnać, dziecko?
- Umiem. Do widzenia.
%
Pan Bóg mówi do św. Piotra:
- Piotrze, zejdź na Ziemię i zobacz co robią studenci, bo do sesji tylko trzy
tygodnie.
Piotr zstępuje na Ziemię i po jakimś czasie wraca.
- I co? - pyta Bóg.
- Akademia Medyczna już kuje od rana do wieczora; Uniwersytet zaczyna zbierać
materiały. A Politechnika chleje.
Mija tydzień. Bóg znów wysyła Piotra na Ziemię.
- I co? - pyta po powrocie.
- Akademia Medyczna ma już wszystko wkute, teraz powtarzają materiał;
Uniwersytet jest w połowie nauki. A Politechnika chleje.
Mija następny tydzień. Piotr znów podróżuje na Ziemię.
- I co? - znów pyta Bóg
- Akademia Medyczna powtarza materiał po raz drugi; Uniwersytet już kończy
wkuwanie swojego materiału. Politechnika chleje.
Zostały trzy dni do rozpoczęcia sesji. Piotr udaje się na Ziemię po raz
ostatni.- Panie Boże - mówi - Akademia Medyczna skończyła już naukę,
teraz czytają suplementy dla rozrywki; Uniwersytet robi masowo ściągi.
- A Politechnika?
- Modlą się!
- O! I tym pomożemy!
%
Jezus widząc, że na ziemi źle się dzieje postanowił zejść do
ludzi. Przypadkiem odwiedził grupę hipisów.
- Chciałbym z wami porozmawiać.
- Jak nie zapalisz, to spadaj.
- Ale ja chcę tylko porozmawiać...
- W porzo, pogadamy, ale najpierw musisz z nami zapalić.
Jezus się zgodził, usiadł, zaciągnął się skrętem i zaczyna:
- Nazywam się Jezus....
- No i o to chodziło!
%
Pan Bóg szukał narodu wybranego. Na początku przyszedł do Arabów. Pyta się:
- Czy chcecie moje przykazanie?
- A jakie?
- "Nie kradnij" .
- Panie! My żyjemy z rabowania karawan, jeżeli przestaniemy kraść, to jak na
tej pustyni będziemy mogli wyżyć, jest to niemożliwe! Nie chcemy takiego
przykazania.
Przyszedł Pan do Amorytów i pyta:
- Czy chcecie moje przykazanie?
- A jakie?
- "Nie zabijaj" .
- Panie! Jesteśmy najbardziej walecznym narodem, żyjemy z wojny i z podbojów,
jak będziemy mogli egzystować bez zabijania? Nie, nie chcemy Twojego
przykazania.
Przyszedł Pan do Amalekitów i pyta:
- Czy chcecie moje przykazanie?
- A jakie?
- "Nie cudzołóż" .
- Panie! podstawa naszego kultu są kapłanki oddające się miłości w świątyni,
jeżeli tego zaniechamy to co stanie się z nasza religijnością, nasza wiarą?
Nie, nie chcemy Twojego przykazania.
Pan Bóg był już w kłopocie, ale zobaczył mały naród izraelski znajdujący się
w niewoli egipskiej, przyszedł do nich i pyta:
- Czy chcecie moje przykazanie?
- A ile by ono kosztowało?
- Nic, za darmo!
- Tak całkiem bez płacenia?
- Całkiem za darmo!
- To my byśmy wzięli dziesięć.
%
W sklepie długa kolejka czeka na towar. Jedna z kobiet co jakiś czas pyta
czy przywieźli pomarańcze i banany na święta. Ekspedientka odpowiada, że nie
i najpewniej nie będzie tego towaru.
- Kto ponosi za to winę? - pyta klientka.
- Wiecie - wyrywa się z kolejki jakiś partyjny - to sankcje amerykańskie, to
Regan wszystkiemu winien.
- Dobrze, że wreszcie wiem. Jak tylko spotkam tego Regana na ulicy, to tak
go zdzielę przez łeb, że mu te czarne okulary z nosa spadną...
%
...a na drzewach, zamiast liści, będą wisieć programiści...
...a na słupach obok torów głowy administratorów...
...a na półkach, obok serów, będą wisieć łby userów...
...a na stosach, miast kacerzy, będą smażyć się hackerzy...
...zaś w łazience, dla zachęty, Billa Gatesa łeb obcięty...
%
Wchodzi hrabia do pokoju. Patrzy, a tam wielka kupa. Woła:
- Janie!
- Ja też nie!
%
Hrabia po dłuższym pobycie za granicą wraca do swoich posiadłości. Na dworcu
czeka na niego zaprzęg koni i wierny sługa Jan.
- No i cóż tam zdarzyło się nowego we dworze podczas mojej nieobecności,
Janie?
- Nic nowego Jaśnie Panie... no może tylko to, że Azorek zdechł.
- Azorek?! Mój ulubiony pies? Jak to się stało?
- Ano nażarł się końskiej padliny, to i zdechł.
- A skąd we dworze końska padlina?
- Konie się poparzyły, to zdechły.
- Jak to konie się poparzyły??... Od czego?
- Od ognia, Panie, jak się stajnia paliła.
- A kto podpalił stajnie?
- Nikt, od płonącego dworu się zajęła.
- Na miłość boska, to i dwór spłonął? Jakim sposobem?
- Ano po prostu. Świeczka przy trumnie teścia Pana hrabiego się przewróciła
i firany się zajęły.
- Och! A czemu mój teść umarł?
- Bo Jaśnie Pani uciekła z tym oficerem, co się z nim od trzech lat
spotykała.
- Z tym co się spotykała od trzech lat?! To przecież nic nowego!
- Właśnie mówiłem, Jaśnie Panie, że nie zdarzyło się nic nowego.
%
Breżniew i Carter zamrozili się na kilkadziesiąt lat. Po obudzeniu zaczynają
czytać gazety. Nagle Breżniew zaczyna się śmiać.
- Z czego się tak śmiejesz? - pyta Carter.
- A bo właśnie przeczytałem że Stany Zjednoczone są teraz krajem
komunistycznym...
Carter się zasępił i czytają dalej. W pewnym momencie Carter zaczyna
się śmiać.
- A ty z czego się śmiejesz? - pyta Breżniew
- Aaaaa, bo właśnie przeczytałem że na granicy polsko-chińskiej otwarto nowe
przejście graniczne...
%
Q: Czym różni się administratorka w spodniach od administratorki w spódnicy ?
A: Czasem dostępu.
%
Q: Czym się różni informatyczka z obrączką na palcu od tej bez obrączki?
A: Prawami dostępu.
%
Q: Czemu kobieta informatyk jest jak świnka morska?
A: Świnka morska nie jest ani świnka, ani morska.
%
W przedziale pociągu siedzi starsza kobieta z synem i wnuczkiem. Nagle wpada
mężczyzna i woła:
- Zgwałcę wszystkich!
- Pedał! - komentuje wnuczek.
- Oszczędź chociaż babcię! - woła syn.
Babcia protestuje:
- Jak wszystkich to wszystkich!
%
Na Wojtusia z Internetu
Modem diodą mruga
Kusi, korci - chodź zobaczysz,
Nie poczekasz długo...

Była sobie Baba Tepsa
Miała Peceema,
W Internecie same dziwy...
Połączenia nie ma.

Popatrz jeszcze - mruga modem
Popatrz na te cuda!
Patrzy Wojtuś, patrzy, czeka...
Modem już nie mruga.

Bajał modem, bajał, kusił,
Że jest gdzieś świat lepszy...
Zamiast cudów ma dziś Wojtuś
Rachunek od TEPSY.
%
Na stacji kolejowej Gdynia główna:
- Przepraszam, czy to pociąg na Hel?
- Nie. Na prąd.
%
Wbiega facet na peron i widząc odjeżdżający pociąg krzyczy do przygodnego
przechodnia:
- Panie, panie, jaki to pociąg?
- Żółty.
- Ale dokąd?
- Do połowy.
%
Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć:
- O, mamusia! A mamusia na długo?
- Na tak długo synku, aż wam się znudzę.
- To mamusia nawet nie wejdzie?
%
Naczelny wysłał młodego początkującego dziennikarza w Tatry aby tam
przygotował materiał o prawdopodobnym acz nie potwierdzonym współżyciu
seksualnym górali z wypasanymi owieczkami. Młody zaopatrzony w symboliczne
półtora litra udał się na hale. Było ognisko, była wódeczka, były długie
rozmowy i odważniutki po wódeczce redaktorek pyta bacę:
- Baco, czy prawda jest że wy z owieczkami sypiacie?
- Prowda.
- A czy prawda jest, że wy je baco, nie obraźcie się, no jakby wam
powiedzieć...
- A mów że pon!!
- Czy wy i juhasi je dupczycie? Czy to możliwe?
- A weś se pan jedna do szałasu na noc, to pon będziesz wiedzioł!
Nabzdryngolony dziennikarz usłuchał rady bacy, a gdy raniutko wylazł przed
szałas widzi bacę i juhasów tarzających się ze śmiechu po trawie. Pomyślał
sobie "ale mnie w dupę zrobili" i dla potrzymania rozmowy:
- No co jest panowie, z czegóż się tak śmiejecie?
- A bo żeś se pon najbrzydszą wybroł!
%
Matka Polka wraca późnym wieczorem do domu, obładowana zakupami. Wchodzi do
klatki schodowej, a tam jakiś zboczeniec rozpościera płaszcz.
- O matko! Jajek zapomniałam kupić!
%
Przed świętem narodowym pierwszy sekretarz do panienki odpowiedzialnej za
część kulturalną:
- Potrzebny jest nam jakiś wierszyk towarzyszko...

Stoit statuja, u niej jest chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- Towarzyszko! Ale bez tego chuja!

Stoit statuja, u niej niet chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- TOWARZYSZKO! Nie może być tego słowa: CHUJ!

Stoit statuja, ruka podniata
a w miejsce chuja wisit granata!
%
Płynie stado plemników jajowodem. Nagle jeden słabiutki, który płynie
ostatni, krzyczy: "Panowie, zdrada, jesteśmy w dupie - wracajmy!".
Całe stado w tył zwrot, a ten płynąc dalej mruczy pod nosem:
I tak rodzą się geniusze.
%
Biedak zapukał do drzwi domu. Otwiera gospodyni.
- Proszę pani, czy nie wspomogłaby mnie pani kawałkiem chleba?
- Wie pan wczoraj były urodziny męża i został tort. Zaraz przyniosę.
- Nie, nie dziękuję naprawdę proszę się nie trudzić, kawałek chleba naprawdę
wystarczy.
- Ależ to nie jest problem. I tak goście poszli i nikt tego tortu nie zje.
Biedak idzie po ulicy przygląda się tortowi który dostał i mówi:
- Jak ja przez to denaturat przepuszczę?
%
Al Capone (czy jakaś inna bestyja) porwał fizyka, inżyniera
i chemika. Wtrącono ich wszystkich do piwnicy; Al mówi:
- W niedzielę są wyścigi konne. Stawiam wszystko na jednego konia -
i on _musi_ przyjść pierwszy. Jak to zrobicie - wasza sprawa,
macie 24 godziny.
Minęła doba, przyszło do prezentacji wyników. Inżynier kładzie na stół plany
ostróg, które przy każdym uderzeniu w końskie boki dają iskrę elektryczną;
chemik wyciąga karteczki ze wzorem rewelacyjnego, niewykrywalnego dopingu;
a fizyk...
...wyciąga z kieszeni kawałek kredy, podchodzi do ściany i zaczyna:
- Rozważmy konia o kształcie kuli, poruszającego się ruchem harmonicznym...
%
Podchodzi policjant do sikającego gościa i się pyta:
- Panie, a można tu tak lać!?
- A lej pan...
%
We wsi sołtys zebrał wszystkich mieszkańców i mówi:
- Zebrałem was wszystkich, bo mamy problem. Piekarz w naszej wsi piecze
okropne pieczywo, śmieją się z nas wszystkie okoliczne wsie i rozniosło
się po całej gminie. Czy macie jakieś pomysły?
Na to wstaje kowal:
- To może ja przypierdolę piekarzowi?
- Siadaj kowal. Piekarza mamy jedynego we wsi. Chleb kiepski, ale jest... Czy
są jakieś inne pomysły?
Ponownie wstaje kowal.
- To może ja przypierdolę stolarzowi? Mamy dwóch!
%
Pewnego dnia zajączek złowił złotą rybkę. Rybka, jak to złote rybki mają w
zwyczaju rzekła:
- Zajączku wypuść mnie to spełnię trzy twoje życzenia!
- Dobrze - odpowiada zajączek - wypuszczę cię, ale jak spełnisz trzy pierwsze
życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zajączku! Chcesz oddać swoje życzenia misiowi?!
- Tak, to moje ostatnie słowo - stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda! - odrzekła złota rybka.
Jakiś czas później miś budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie
i mruczy zaspanym głosem:
- Sto chujów w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda!
%
Pewnego dnia nad Kubą pojawiła się wielka dupa. Fidel Castro wpadł w panikę.
Wezwał do siebie najlepszych naukowców, żeby wyjaśnili co się
dzieje. Niestety nie mogli rozwiązać zagadki... W końcu Fidel zdecydował się
poprosić inne państwa o pomoc. Rozwiązanie znalazł pewien Polak, który
odpowiedź znalazł w starym polskim przysłowiu: "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie"
%
Jak nazywa się siedziba Leppera?
Tora Obora
%
W tych temperaturach...
+30°C
Polacy śpią bez żadnego nakrycia. Amerykanie zakładają swetry. Mieszkańcy
Miami włączają ogrzewanie.
+10°C
Amerykanie trzęsą się z zimna. Włoskie samochody nie chcą zapalić. Możesz
zobaczyć swój oddech.
 0°C
Woda zamarza. Rosjanie idą popływać. Francuskie samochody nie chcą zapalić.
-15°C
Twój kot chce spać z tobą pod jedną kołdrą. Politycy zaczynają rozmawiać
o bezdomnych. Niemieckie samochody nie chcą zapalić. Marzymy o wyprawie
na południe.
-30°C
Rosjanie zakładają podkoszulki. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby
samochód zaczął funkcjonować. Twój kot chce spać w twojej piżamie.
-40°C
Politycy zaczynają coś robić z bezdomnymi. Możemy ze swojego oddechu budować
domki igloo. Japońskie samochody nie chcą zapalić. Chcemy wyruszyć na
południe.
-50°C
Za zimno, żeby myśleć. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby kierowca zaczął
funkcjonować. Rosjanie zamykają okno w łazience.
-60°C
Niedźwiedzie polarne ruszają na południe. Prawnicy wkładają ręce do swoich
własnych kieszeni.
%
Kobiecy słownik do użytku męskiego:
1. Tak = Nie
2. Nie = Tak
3. Być może = Nie
4. Żałuję = Pożałujesz
5. Potrzebujemy = Chcę mieć
6. Rób jak chcesz = Kiedyś mi za to zapłacisz
7. Musimy porozmawiać = Mam kilka uwag co do twojego zachowania
8. Jest mi wszystko jedno = Oczywiście, że mi to przeszkadza, idioto!
9. Jaki ty jesteś męski = Lepiej byś się ogolił, umył i popsikał
dezodorantem.
10. Ach, jakie piękne kwiaty = Czy ty myślisz wyłącznie o seksie?
11. Bądź romantyczny i wyłącz światło = Oczko mi poszło na pończosze.
12. Ta kuchnia jest niepraktyczna = Chcę się przeprowadzić.
13. Chciałabym kupić jakiś drobiazg do domu = nowe meble, tapety, boazerie...
14. Kochasz mnie = Zaraz cię poproszę o coś bardzo drogiego.
0ępił i czytają dalej. W pewnym momencie Carter zaczyna
się śmiać.
- A ty z czego się śmiejesz? - pyta Breżniew
- Aaaaa, bo właśnie przeczytałem że na granicy polsko-chińskiej otwarto nowe
przejście graniczne...
%
Q: Czym różni się administratorka w spodniach od administratorki w spódnicy ?
A: Czasem dostępu.
%
Q: Czym się różni informatyczka z obrączką na palcu od tej bez obrączki?
A: Prawami dostępu.
%
Q: Czemu kobieta informatyk jest jak świnka morska?
A: Świnka morska nie jest ani świnka, ani morska.
%
W przedziale pociągu siedzi starsza kobieta z synem i wnuczkiem. Nagle wpada
mężczyzna i woła:
- Zgwałcę wszystkich!
- Pedał! - komentuje wnuczek.
- Oszczędź chociaż babcię! - woła syn.
Babcia protestuje:
- Jak wszystkich to wszystkich!
%
Na Wojtusia z Internetu
Modem diodą mruga
Kusi, korci - chodź zobaczysz,
Nie poczekasz długo...

Była sobie Baba Tepsa
Miała Peceema,
W Internecie same dziwy...
Połączenia nie ma.

Popatrz jeszcze - mruga modem
Popatrz na te cuda!
Patrzy Wojtuś, patrzy, czeka...
Modem już nie mruga.

Bajał modem, bajał, kusił,
Że jest gdzieś świat lepszy...
Zamiast cudów ma dziś Wojtuś
Rachunek od TEPSY.
%
Na stacji kolejowej Gdynia główna:
- Przepraszam, czy to pociąg na Hel?
- Nie. Na prąd.
%
Wbiega facet na peron i widząc odjeżdżający pociąg krzyczy do przygodnego
przechodnia:
- Panie, panie, jaki to pociąg?
- Żółty.
- Ale dokąd?
- Do połowy.
%
Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć:
- O, mamusia! A mamusia na długo?
- Na tak długo synku, aż wam się znudzę.
- To mamusia nawet nie wejdzie?
%
Naczelny wysłał młodego początkującego dziennikarza w Tatry aby tam
przygotował materiał o prawdopodobnym acz nie potwierdzonym współżyciu
seksualnym górali z wypasanymi owieczkami. Młody zaopatrzony w symboliczne
półtora litra udał się na hale. Było ognisko, była wódeczka, były długie
rozmowy i odważniutki po wódeczce redaktorek pyta bacę:
- Baco, czy prawda jest że wy z owieczkami sypiacie?
- Prowda.
- A czy prawda jest, że wy je baco, nie obraźcie się, no jakby wam
powiedzieć...
- A mów że pon!!
- Czy wy i juhasi je dupczycie? Czy to możliwe?
- A weś se pan jedna do szałasu na noc, to pon będziesz wiedzioł!
Nabzdryngolony dziennikarz usłuchał rady bacy, a gdy raniutko wylazł przed
szałas widzi bacę i juhasów tarzających się ze śmiechu po trawie. Pomyślał
sobie "ale mnie w dupę zrobili" i dla potrzymania rozmowy:
- No co jest panowie, z czegóż się tak śmiejecie?
- A bo żeś se pon najbrzydszą wybroł!
%
Matka Polka wraca późnym wieczorem do domu, obładowana zakupami. Wchodzi do
klatki schodowej, a tam jakiś zboczeniec rozpościera płaszcz.
- O matko! Jajek zapomniałam kupić!
%
Przed świętem narodowym pierwszy sekretarz do panienki odpowiedzialnej za
część kulturalną:
- Potrzebny jest nam jakiś wierszyk towarzyszko...

Stoit statuja, u niej jest chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- Towarzyszko! Ale bez tego chuja!

Stoit statuja, u niej niet chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- TOWARZYSZKO! Nie może być tego słowa: CHUJ!

Stoit statuja, ruka podniata
a w miejsce chuja wisit granata!
%
Płynie stado plemników jajowodem. Nagle jeden słabiutki, który płynie
ostatni, krzyczy: "Panowie, zdrada, jesteśmy w dupie - wracajmy!".
Całe stado w tył zwrot, a ten płynąc dalej mruczy pod nosem:
I tak rodzą się geniusze.
%
Biedak zapukał do drzwi domu. Otwiera gospodyni.
- Proszę pani, czy nie wspomogłaby mnie pani kawałkiem chleba?
- Wie pan wczoraj były urodziny męża i został tort. Zaraz przyniosę.
- Nie, nie dziękuję naprawdę proszę się nie trudzić, kawałek chleba naprawdę
wystarczy.
- Ależ to nie jest problem. I tak goście poszli i nikt tego tortu nie zje.
Biedak idzie po ulicy przygląda się tortowi który dostał i mówi:
- Jak ja przez to denaturat przepuszczę?
%
Al Capone (czy jakaś inna bestyja) porwał fizyka, inżyniera
i chemika. Wtrącono ich wszystkich do piwnicy; Al mówi:
- W niedzielę są wyścigi konne. Stawiam wszystko na jednego konia -
i on _musi_ przyjść pierwszy. Jak to zrobicie - wasza sprawa,
macie 24 godziny.
Minęła doba, przyszło do prezentacji wyników. Inżynier kładzie na stół plany
ostróg, które przy każdym uderzeniu w końskie boki dają iskrę elektryczną;
chemik wyciąga karteczki ze wzorem rewelacyjnego, niewykrywalnego dopingu;
a fizyk...
...wyciąga z kieszeni kawałek kredy, podchodzi do ściany i zaczyna:
- Rozważmy konia o kształcie kuli, poruszającego się ruchem harmonicznym...
%
Podchodzi policjant do sikającego gościa i się pyta:
- Panie, a można tu tak lać!?
- A lej pan...
%
We wsi sołtys zebrał wszystkich mieszkańców i mówi:
- Zebrałem was wszystkich, bo mamy problem. Piekarz w naszej wsi piecze
okropne pieczywo, śmieją się z nas wszystkie okoliczne wsie i rozniosło
się po całej gminie. Czy macie jakieś pomysły?
Na to wstaje kowal:
- To może ja przypierdolę piekarzowi?
- Siadaj kowal. Piekarza mamy jedynego we wsi. Chleb kiepski, ale jest... Czy
są jakieś inne pomysły?
Ponownie wstaje kowal.
- To może ja przypierdolę stolarzowi? Mamy dwóch!
%
Pewnego dnia zajączek złowił złotą rybkę. Rybka, jak to złote rybki mają w
zwyczaju rzekła:
- Zajączku wypuść mnie to spełnię trzy twoje życzenia!
- Dobrze - odpowiada zajączek - wypuszczę cię, ale jak spełnisz trzy pierwsze
życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zajączku! Chcesz oddać swoje życzenia misiowi?!
- Tak, to moje ostatnie słowo - stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda! - odrzekła złota rybka.
Jakiś czas później miś budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie
i mruczy zaspanym głosem:
- Sto chujów w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda!
%
Pewnego dnia nad Kubą pojawiła się wielka dupa. Fidel Castro wpadł w panikę.
Wezwał do siebie najlepszych naukowców, żeby wyjaśnili co się
dzieje. Niestety nie mogli rozwiązać zagadki... W końcu Fidel zdecydował się
poprosić inne państwa o pomoc. Rozwiązanie znalazł pewien Polak, który
odpowiedź znalazł w starym polskim przysłowiu: "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie"
%
Jak nazywa się siedziba Leppera?
Tora Obora
%
W tych temperaturach...
+30°C
Polacy śpią bez żadnego nakrycia. Amerykanie zakładają swetry. Mieszkańcy
Miami włączają ogrzewanie.
+10°C
Amerykanie trzęsą się z zimna. Włoskie samochody nie chcą zapalić. Możesz
zobaczyć swój oddech.
 0°C
Woda zamarza. Rosjanie idą popływać. Francuskie samochody nie chcą zapalić.
-15°C
Twój kot chce spać z tobą pod jedną kołdrą. Politycy zaczynają rozmawiać
o bezdomnych. Niemieckie samochody nie chcą zapalić. Marzymy o wyprawie
na południe.
-30°C
Rosjanie zakładają podkoszulki. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby
samochód zaczął funkcjonować. Twój kot chce spać w twojej piżamie.
-40°C
Politycy zaczynają coś robić z bezdomnymi. Możemy ze swojego oddechu budować
domki igloo. Japońskie samochody nie chcą zapalić. Chcemy wyruszyć na
południe.
-50°C
Za zimno, żeby myśleć. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby kierowca zaczął
funkcjonować. Rosjanie zamykają okno w łazience.
-60°C
Niedźwiedzie polarne ruszają na południe. Prawnicy wkładają ręce do swoich
własnych kieszeni.
%
Kobiecy słownik do użytku męskiego:
1. Tak = Nie
2. Nie = Tak
3. Być może = Nie
4. Żałuję = Pożałujesz
5. Potrzebujemy = Chcę mieć
6. Rób jak chcesz = Kiedyś mi za to zapłacisz
7. Musimy porozmawiać = Mam kilka uwag co do twojego zachowania
8. Jest mi wszystko jedno = Oczywiście, że mi to przeszkadza, idioto!
9. Jaki ty jesteś męski = Lepiej byś się ogolił, umył i popsikał
dezodorantem.
10. Ach, jakie piękne kwiaty = Czy ty myślisz wyłącznie o seksie?
11. Bądź romantyczny i wyłącz światło = Oczko mi poszło na pończosze.
12. Ta kuchnia jest niepraktyczna = Chcę się przeprowadzić.
13. Chciałabym kupić jakiś drobiazg do domu = nowe meble, tapety, boazerie...
14. Kochasz mnie = Zaraz cię poproszę o coś bardzo drogiego.
0ępił i czytają dalej. W pewnym momencie Carter zaczyna
się śmiać.
- A ty z czego się śmiejesz? - pyta Breżniew
- Aaaaa, bo właśnie przeczytałem że na granicy polsko-chińskiej otwarto nowe
przejście graniczne...
%
Q: Czym różni się administratorka w spodniach od administratorki w spódnicy ?
A: Czasem dostępu.
%
Q: Czym się różni informatyczka z obrączką na palcu od tej bez obrączki?
A: Prawami dostępu.
%
Q: Czemu kobieta informatyk jest jak świnka morska?
A: Świnka morska nie jest ani świnka, ani morska.
%
W przedziale pociągu siedzi starsza kobieta z synem i wnuczkiem. Nagle wpada
mężczyzna i woła:
- Zgwałcę wszystkich!
- Pedał! - komentuje wnuczek.
- Oszczędź chociaż babcię! - woła syn.
Babcia protestuje:
- Jak wszystkich to wszystkich!
%
Na Wojtusia z Internetu
Modem diodą mruga
Kusi, korci - chodź zobaczysz,
Nie poczekasz długo...

Była sobie Baba Tepsa
Miała Peceema,
W Internecie same dziwy...
Połączenia nie ma.

Popatrz jeszcze - mruga modem
Popatrz na te cuda!
Patrzy Wojtuś, patrzy, czeka...
Modem już nie mruga.

Bajał modem, bajał, kusił,
Że jest gdzieś świat lepszy...
Zamiast cudów ma dziś Wojtuś
Rachunek od TEPSY.
%
Na stacji kolejowej Gdynia główna:
- Przepraszam, czy to pociąg na Hel?
- Nie. Na prąd.
%
Wbiega facet na peron i widząc odjeżdżający pociąg krzyczy do przygodnego
przechodnia:
- Panie, panie, jaki to pociąg?
- Żółty.
- Ale dokąd?
- Do połowy.
%
Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć:
- O, mamusia! A mamusia na długo?
- Na tak długo synku, aż wam się znudzę.
- To mamusia nawet nie wejdzie?
%
Naczelny wysłał młodego początkującego dziennikarza w Tatry aby tam
przygotował materiał o prawdopodobnym acz nie potwierdzonym współżyciu
seksualnym górali z wypasanymi owieczkami. Młody zaopatrzony w symboliczne
półtora litra udał się na hale. Było ognisko, była wódeczka, były długie
rozmowy i odważniutki po wódeczce redaktorek pyta bacę:
- Baco, czy prawda jest że wy z owieczkami sypiacie?
- Prowda.
- A czy prawda jest, że wy je baco, nie obraźcie się, no jakby wam
powiedzieć...
- A mów że pon!!
- Czy wy i juhasi je dupczycie? Czy to możliwe?
- A weś se pan jedna do szałasu na noc, to pon będziesz wiedzioł!
Nabzdryngolony dziennikarz usłuchał rady bacy, a gdy raniutko wylazł przed
szałas widzi bacę i juhasów tarzających się ze śmiechu po trawie. Pomyślał
sobie "ale mnie w dupę zrobili" i dla potrzymania rozmowy:
- No co jest panowie, z czegóż się tak śmiejecie?
- A bo żeś se pon najbrzydszą wybroł!
%
Matka Polka wraca późnym wieczorem do domu, obładowana zakupami. Wchodzi do
klatki schodowej, a tam jakiś zboczeniec rozpościera płaszcz.
- O matko! Jajek zapomniałam kupić!
%
Przed świętem narodowym pierwszy sekretarz do panienki odpowiedzialnej za
część kulturalną:
- Potrzebny jest nam jakiś wierszyk towarzyszko...

Stoit statuja, u niej jest chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- Towarzyszko! Ale bez tego chuja!

Stoit statuja, u niej niet chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- TOWARZYSZKO! Nie może być tego słowa: CHUJ!

Stoit statuja, ruka podniata
a w miejsce chuja wisit granata!
%
Płynie stado plemników jajowodem. Nagle jeden słabiutki, który płynie
ostatni, krzyczy: "Panowie, zdrada, jesteśmy w dupie - wracajmy!".
Całe stado w tył zwrot, a ten płynąc dalej mruczy pod nosem:
I tak rodzą się geniusze.
%
Biedak zapukał do drzwi domu. Otwiera gospodyni.
- Proszę pani, czy nie wspomogłaby mnie pani kawałkiem chleba?
- Wie pan wczoraj były urodziny męża i został tort. Zaraz przyniosę.
- Nie, nie dziękuję naprawdę proszę się nie trudzić, kawałek chleba naprawdę
wystarczy.
- Ależ to nie jest problem. I tak goście poszli i nikt tego tortu nie zje.
Biedak idzie po ulicy przygląda się tortowi który dostał i mówi:
- Jak ja przez to denaturat przepuszczę?
%
Al Capone (czy jakaś inna bestyja) porwał fizyka, inżyniera
i chemika. Wtrącono ich wszystkich do piwnicy; Al mówi:
- W niedzielę są wyścigi konne. Stawiam wszystko na jednego konia -
i on _musi_ przyjść pierwszy. Jak to zrobicie - wasza sprawa,
macie 24 godziny.
Minęła doba, przyszło do prezentacji wyników. Inżynier kładzie na stół plany
ostróg, które przy każdym uderzeniu w końskie boki dają iskrę elektryczną;
chemik wyciąga karteczki ze wzorem rewelacyjnego, niewykrywalnego dopingu;
a fizyk...
...wyciąga z kieszeni kawałek kredy, podchodzi do ściany i zaczyna:
- Rozważmy konia o kształcie kuli, poruszającego się ruchem harmonicznym...
%
Podchodzi policjant do sikającego gościa i się pyta:
- Panie, a można tu tak lać!?
- A lej pan...
%
We wsi sołtys zebrał wszystkich mieszkańców i mówi:
- Zebrałem was wszystkich, bo mamy problem. Piekarz w naszej wsi piecze
okropne pieczywo, śmieją się z nas wszystkie okoliczne wsie i rozniosło
się po całej gminie. Czy macie jakieś pomysły?
Na to wstaje kowal:
- To może ja przypierdolę piekarzowi?
- Siadaj kowal. Piekarza mamy jedynego we wsi. Chleb kiepski, ale jest... Czy
są jakieś inne pomysły?
Ponownie wstaje kowal.
- To może ja przypierdolę stolarzowi? Mamy dwóch!
%
Pewnego dnia zajączek złowił złotą rybkę. Rybka, jak to złote rybki mają w
zwyczaju rzekła:
- Zajączku wypuść mnie to spełnię trzy twoje życzenia!
- Dobrze - odpowiada zajączek - wypuszczę cię, ale jak spełnisz trzy pierwsze
życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zajączku! Chcesz oddać swoje życzenia misiowi?!
- Tak, to moje ostatnie słowo - stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda! - odrzekła złota rybka.
Jakiś czas później miś budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie
i mruczy zaspanym głosem:
- Sto chujów w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda!
%
Pewnego dnia nad Kubą pojawiła się wielka dupa. Fidel Castro wpadł w panikę.
Wezwał do siebie najlepszych naukowców, żeby wyjaśnili co się
dzieje. Niestety nie mogli rozwiązać zagadki... W końcu Fidel zdecydował się
poprosić inne państwa o pomoc. Rozwiązanie znalazł pewien Polak, który
odpowiedź znalazł w starym polskim przysłowiu: "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie"
%
Jak nazywa się siedziba Leppera?
Tora Obora
%
W tych temperaturach...
+30°C
Polacy śpią bez żadnego nakrycia. Amerykanie zakładają swetry. Mieszkańcy
Miami włączają ogrzewanie.
+10°C
Amerykanie trzęsą się z zimna. Włoskie samochody nie chcą zapalić. Możesz
zobaczyć swój oddech.
 0°C
Woda zamarza. Rosjanie idą popływać. Francuskie samochody nie chcą zapalić.
-15°C
Twój kot chce spać z tobą pod jedną kołdrą. Politycy zaczynają rozmawiać
o bezdomnych. Niemieckie samochody nie chcą zapalić. Marzymy o wyprawie
na południe.
-30°C
Rosjanie zakładają podkoszulki. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby
samochód zaczął funkcjonować. Twój kot chce spać w twojej piżamie.
-40°C
Politycy zaczynają coś robić z bezdomnymi. Możemy ze swojego oddechu budować
domki igloo. Japońskie samochody nie chcą zapalić. Chcemy wyruszyć na
południe.
-50°C
Za zimno, żeby myśleć. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby kierowca zaczął
funkcjonować. Rosjanie zamykają okno w łazience.
-60°C
Niedźwiedzie polarne ruszają na południe. Prawnicy wkładają ręce do swoich
własnych kieszeni.
%
Kobiecy słownik do użytku męskiego:
1. Tak = Nie
2. Nie = Tak
3. Być może = Nie
4. Żałuję = Pożałujesz
5. Potrzebujemy = Chcę mieć
6. Rób jak chcesz = Kiedyś mi za to zapłacisz
7. Musimy porozmawiać = Mam kilka uwag co do twojego zachowania
8. Jest mi wszystko jedno = Oczywiście, że mi to przeszkadza, idioto!
9. Jaki ty jesteś męski = Lepiej byś się ogolił, umył i popsikał
dezodorantem.
10. Ach, jakie piękne kwiaty = Czy ty myślisz wyłącznie o seksie?
11. Bądź romantyczny i wyłącz światło = Oczko mi poszło na pończosze.
12. Ta kuchnia jest niepraktyczna = Chcę się przeprowadzić.
13. Chciałabym kupić jakiś drobiazg do domu = nowe meble, tapety, boazerie...
14. Kochasz mnie = Zaraz cię poproszę o coś bardzo drogiego.
0ępił i czytają dalej. W pewnym momencie Carter zaczyna
się śmiać.
- A ty z czego się śmiejesz? - pyta Breżniew
- Aaaaa, bo właśnie przeczytałem że na granicy polsko-chińskiej otwarto nowe
przejście graniczne...
%
Q: Czym różni się administratorka w spodniach od administratorki w spódnicy ?
A: Czasem dostępu.
%
Q: Czym się różni informatyczka z obrączką na palcu od tej bez obrączki?
A: Prawami dostępu.
%
Q: Czemu kobieta informatyk jest jak świnka morska?
A: Świnka morska nie jest ani świnka, ani morska.
%
W przedziale pociągu siedzi starsza kobieta z synem i wnuczkiem. Nagle wpada
mężczyzna i woła:
- Zgwałcę wszystkich!
- Pedał! - komentuje wnuczek.
- Oszczędź chociaż babcię! - woła syn.
Babcia protestuje:
- Jak wszystkich to wszystkich!
%
Na Wojtusia z Internetu
Modem diodą mruga
Kusi, korci - chodź zobaczysz,
Nie poczekasz długo...

Była sobie Baba Tepsa
Miała Peceema,
W Internecie same dziwy...
Połączenia nie ma.

Popatrz jeszcze - mruga modem
Popatrz na te cuda!
Patrzy Wojtuś, patrzy, czeka...
Modem już nie mruga.

Bajał modem, bajał, kusił,
Że jest gdzieś świat lepszy...
Zamiast cudów ma dziś Wojtuś
Rachunek od TEPSY.
%
Na stacji kolejowej Gdynia główna:
- Przepraszam, czy to pociąg na Hel?
- Nie. Na prąd.
%
Wbiega facet na peron i widząc odjeżdżający pociąg krzyczy do przygodnego
przechodnia:
- Panie, panie, jaki to pociąg?
- Żółty.
- Ale dokąd?
- Do połowy.
%
Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć:
- O, mamusia! A mamusia na długo?
- Na tak długo synku, aż wam się znudzę.
- To mamusia nawet nie wejdzie?
%
Naczelny wysłał młodego początkującego dziennikarza w Tatry aby tam
przygotował materiał o prawdopodobnym acz nie potwierdzonym współżyciu
seksualnym górali z wypasanymi owieczkami. Młody zaopatrzony w symboliczne
półtora litra udał się na hale. Było ognisko, była wódeczka, były długie
rozmowy i odważniutki po wódeczce redaktorek pyta bacę:
- Baco, czy prawda jest że wy z owieczkami sypiacie?
- Prowda.
- A czy prawda jest, że wy je baco, nie obraźcie się, no jakby wam
powiedzieć...
- A mów że pon!!
- Czy wy i juhasi je dupczycie? Czy to możliwe?
- A weś se pan jedna do szałasu na noc, to pon będziesz wiedzioł!
Nabzdryngolony dziennikarz usłuchał rady bacy, a gdy raniutko wylazł przed
szałas widzi bacę i juhasów tarzających się ze śmiechu po trawie. Pomyślał
sobie "ale mnie w dupę zrobili" i dla potrzymania rozmowy:
- No co jest panowie, z czegóż się tak śmiejecie?
- A bo żeś se pon najbrzydszą wybroł!
%
Matka Polka wraca późnym wieczorem do domu, obładowana zakupami. Wchodzi do
klatki schodowej, a tam jakiś zboczeniec rozpościera płaszcz.
- O matko! Jajek zapomniałam kupić!
%
Przed świętem narodowym pierwszy sekretarz do panienki odpowiedzialnej za
część kulturalną:
- Potrzebny jest nam jakiś wierszyk towarzyszko...

Stoit statuja, u niej jest chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- Towarzyszko! Ale bez tego chuja!

Stoit statuja, u niej niet chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- TOWARZYSZKO! Nie może być tego słowa: CHUJ!

Stoit statuja, ruka podniata
a w miejsce chuja wisit granata!
%
Płynie stado plemników jajowodem. Nagle jeden słabiutki, który płynie
ostatni, krzyczy: "Panowie, zdrada, jesteśmy w dupie - wracajmy!".
Całe stado w tył zwrot, a ten płynąc dalej mruczy pod nosem:
I tak rodzą się geniusze.
%
Biedak zapukał do drzwi domu. Otwiera gospodyni.
- Proszę pani, czy nie wspomogłaby mnie pani kawałkiem chleba?
- Wie pan wczoraj były urodziny męża i został tort. Zaraz przyniosę.
- Nie, nie dziękuję naprawdę proszę się nie trudzić, kawałek chleba naprawdę
wystarczy.
- Ależ to nie jest problem. I tak goście poszli i nikt tego tortu nie zje.
Biedak idzie po ulicy przygląda się tortowi który dostał i mówi:
- Jak ja przez to denaturat przepuszczę?
%
Al Capone (czy jakaś inna bestyja) porwał fizyka, inżyniera
i chemika. Wtrącono ich wszystkich do piwnicy; Al mówi:
- W niedzielę są wyścigi konne. Stawiam wszystko na jednego konia -
i on _musi_ przyjść pierwszy. Jak to zrobicie - wasza sprawa,
macie 24 godziny.
Minęła doba, przyszło do prezentacji wyników. Inżynier kładzie na stół plany
ostróg, które przy każdym uderzeniu w końskie boki dają iskrę elektryczną;
chemik wyciąga karteczki ze wzorem rewelacyjnego, niewykrywalnego dopingu;
a fizyk...
...wyciąga z kieszeni kawałek kredy, podchodzi do ściany i zaczyna:
- Rozważmy konia o kształcie kuli, poruszającego się ruchem harmonicznym...
%
Podchodzi policjant do sikającego gościa i się pyta:
- Panie, a można tu tak lać!?
- A lej pan...
%
We wsi sołtys zebrał wszystkich mieszkańców i mówi:
- Zebrałem was wszystkich, bo mamy problem. Piekarz w naszej wsi piecze
okropne pieczywo, śmieją się z nas wszystkie okoliczne wsie i rozniosło
się po całej gminie. Czy macie jakieś pomysły?
Na to wstaje kowal:
- To może ja przypierdolę piekarzowi?
- Siadaj kowal. Piekarza mamy jedynego we wsi. Chleb kiepski, ale jest... Czy
są jakieś inne pomysły?
Ponownie wstaje kowal.
- To może ja przypierdolę stolarzowi? Mamy dwóch!
%
Pewnego dnia zajączek złowił złotą rybkę. Rybka, jak to złote rybki mają w
zwyczaju rzekła:
- Zajączku wypuść mnie to spełnię trzy twoje życzenia!
- Dobrze - odpowiada zajączek - wypuszczę cię, ale jak spełnisz trzy pierwsze
życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zajączku! Chcesz oddać swoje życzenia misiowi?!
- Tak, to moje ostatnie słowo - stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda! - odrzekła złota rybka.
Jakiś czas później miś budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie
i mruczy zaspanym głosem:
- Sto chujów w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda!
%
Pewnego dnia nad Kubą pojawiła się wielka dupa. Fidel Castro wpadł w panikę.
Wezwał do siebie najlepszych naukowców, żeby wyjaśnili co się
dzieje. Niestety nie mogli rozwiązać zagadki... W końcu Fidel zdecydował się
poprosić inne państwa o pomoc. Rozwiązanie znalazł pewien Polak, który
odpowiedź znalazł w starym polskim przysłowiu: "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie"
%
Jak nazywa się siedziba Leppera?
Tora Obora
%
W tych temperaturach...
+30°C
Polacy śpią bez żadnego nakrycia. Amerykanie zakładają swetry. Mieszkańcy
Miami włączają ogrzewanie.
+10°C
Amerykanie trzęsą się z zimna. Włoskie samochody nie chcą zapalić. Możesz
zobaczyć swój oddech.
 0°C
Woda zamarza. Rosjanie idą popływać. Francuskie samochody nie chcą zapalić.
-15°C
Twój kot chce spać z tobą pod jedną kołdrą. Politycy zaczynają rozmawiać
o bezdomnych. Niemieckie samochody nie chcą zapalić. Marzymy o wyprawie
na południe.
-30°C
Rosjanie zakładają podkoszulki. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby
samochód zaczął funkcjonować. Twój kot chce spać w twojej piżamie.
-40°C
Politycy zaczynają coś robić z bezdomnymi. Możemy ze swojego oddechu budować
domki igloo. Japońskie samochody nie chcą zapalić. Chcemy wyruszyć na
południe.
-50°C
Za zimno, żeby myśleć. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby kierowca zaczął
funkcjonować. Rosjanie zamykają okno w łazience.
-60°C
Niedźwiedzie polarne ruszają na południe. Prawnicy wkładają ręce do swoich
własnych kieszeni.
%
Kobiecy słownik do użytku męskiego:
1. Tak = Nie
2. Nie = Tak
3. Być może = Nie
4. Żałuję = Pożałujesz
5. Potrzebujemy = Chcę mieć
6. Rób jak chcesz = Kiedyś mi za to zapłacisz
7. Musimy porozmawiać = Mam kilka uwag co do twojego zachowania
8. Jest mi wszystko jedno = Oczywiście, że mi to przeszkadza, idioto!
9. Jaki ty jesteś męski = Lepiej byś się ogolił, umył i popsikał
dezodorantem.
10. Ach, jakie piękne kwiaty = Czy ty myślisz wyłącznie o seksie?
11. Bądź romantyczny i wyłącz światło = Oczko mi poszło na pończosze.
12. Ta kuchnia jest niepraktyczna = Chcę się przeprowadzić.
13. Chciałabym kupić jakiś drobiazg do domu = nowe meble, tapety, boazerie...
14. Kochasz mnie = Zaraz cię poproszę o coś bardzo drogiego.
0ępił i czytają dalej. W pewnym momencie Carter zaczyna
się śmiać.
- A ty z czego się śmiejesz? - pyta Breżniew
- Aaaaa, bo właśnie przeczytałem że na granicy polsko-chińskiej otwarto nowe
przejście graniczne...
%
Q: Czym różni się administratorka w spodniach od administratorki w spódnicy ?
A: Czasem dostępu.
%
Q: Czym się różni informatyczka z obrączką na palcu od tej bez obrączki?
A: Prawami dostępu.
%
Q: Czemu kobieta informatyk jest jak świnka morska?
A: Świnka morska nie jest ani świnka, ani morska.
%
W przedziale pociągu siedzi starsza kobieta z synem i wnuczkiem. Nagle wpada
mężczyzna i woła:
- Zgwałcę wszystkich!
- Pedał! - komentuje wnuczek.
- Oszczędź chociaż babcię! - woła syn.
Babcia protestuje:
- Jak wszystkich to wszystkich!
%
Na Wojtusia z Internetu
Modem diodą mruga
Kusi, korci - chodź zobaczysz,
Nie poczekasz długo...

Była sobie Baba Tepsa
Miała Peceema,
W Internecie same dziwy...
Połączenia nie ma.

Popatrz jeszcze - mruga modem
Popatrz na te cuda!
Patrzy Wojtuś, patrzy, czeka...
Modem już nie mruga.

Bajał modem, bajał, kusił,
Że jest gdzieś świat lepszy...
Zamiast cudów ma dziś Wojtuś
Rachunek od TEPSY.
%
Na stacji kolejowej Gdynia główna:
- Przepraszam, czy to pociąg na Hel?
- Nie. Na prąd.
%
Wbiega facet na peron i widząc odjeżdżający pociąg krzyczy do przygodnego
przechodnia:
- Panie, panie, jaki to pociąg?
- Żółty.
- Ale dokąd?
- Do połowy.
%
Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć:
- O, mamusia! A mamusia na długo?
- Na tak długo synku, aż wam się znudzę.
- To mamusia nawet nie wejdzie?
%
Naczelny wysłał młodego początkującego dziennikarza w Tatry aby tam
przygotował materiał o prawdopodobnym acz nie potwierdzonym współżyciu
seksualnym górali z wypasanymi owieczkami. Młody zaopatrzony w symboliczne
półtora litra udał się na hale. Było ognisko, była wódeczka, były długie
rozmowy i odważniutki po wódeczce redaktorek pyta bacę:
- Baco, czy prawda jest że wy z owieczkami sypiacie?
- Prowda.
- A czy prawda jest, że wy je baco, nie obraźcie się, no jakby wam
powiedzieć...
- A mów że pon!!
- Czy wy i juhasi je dupczycie? Czy to możliwe?
- A weś se pan jedna do szałasu na noc, to pon będziesz wiedzioł!
Nabzdryngolony dziennikarz usłuchał rady bacy, a gdy raniutko wylazł przed
szałas widzi bacę i juhasów tarzających się ze śmiechu po trawie. Pomyślał
sobie "ale mnie w dupę zrobili" i dla potrzymania rozmowy:
- No co jest panowie, z czegóż się tak śmiejecie?
- A bo żeś se pon najbrzydszą wybroł!
%
Matka Polka wraca późnym wieczorem do domu, obładowana zakupami. Wchodzi do
klatki schodowej, a tam jakiś zboczeniec rozpościera płaszcz.
- O matko! Jajek zapomniałam kupić!
%
Przed świętem narodowym pierwszy sekretarz do panienki odpowiedzialnej za
część kulturalną:
- Potrzebny jest nam jakiś wierszyk towarzyszko...

Stoit statuja, u niej jest chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- Towarzyszko! Ale bez tego chuja!

Stoit statuja, u niej niet chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- TOWARZYSZKO! Nie może być tego słowa: CHUJ!

Stoit statuja, ruka podniata
a w miejsce chuja wisit granata!
%
Płynie stado plemników jajowodem. Nagle jeden słabiutki, który płynie
ostatni, krzyczy: "Panowie, zdrada, jesteśmy w dupie - wracajmy!".
Całe stado w tył zwrot, a ten płynąc dalej mruczy pod nosem:
I tak rodzą się geniusze.
%
Biedak zapukał do drzwi domu. Otwiera gospodyni.
- Proszę pani, czy nie wspomogłaby mnie pani kawałkiem chleba?
- Wie pan wczoraj były urodziny męża i został tort. Zaraz przyniosę.
- Nie, nie dziękuję naprawdę proszę się nie trudzić, kawałek chleba naprawdę
wystarczy.
- Ależ to nie jest problem. I tak goście poszli i nikt tego tortu nie zje.
Biedak idzie po ulicy przygląda się tortowi który dostał i mówi:
- Jak ja przez to denaturat przepuszczę?
%
Al Capone (czy jakaś inna bestyja) porwał fizyka, inżyniera
i chemika. Wtrącono ich wszystkich do piwnicy; Al mówi:
- W niedzielę są wyścigi konne. Stawiam wszystko na jednego konia -
i on _musi_ przyjść pierwszy. Jak to zrobicie - wasza sprawa,
macie 24 godziny.
Minęła doba, przyszło do prezentacji wyników. Inżynier kładzie na stół plany
ostróg, które przy każdym uderzeniu w końskie boki dają iskrę elektryczną;
chemik wyciąga karteczki ze wzorem rewelacyjnego, niewykrywalnego dopingu;
a fizyk...
...wyciąga z kieszeni kawałek kredy, podchodzi do ściany i zaczyna:
- Rozważmy konia o kształcie kuli, poruszającego się ruchem harmonicznym...
%
Podchodzi policjant do sikającego gościa i się pyta:
- Panie, a można tu tak lać!?
- A lej pan...
%
We wsi sołtys zebrał wszystkich mieszkańców i mówi:
- Zebrałem was wszystkich, bo mamy problem. Piekarz w naszej wsi piecze
okropne pieczywo, śmieją się z nas wszystkie okoliczne wsie i rozniosło
się po całej gminie. Czy macie jakieś pomysły?
Na to wstaje kowal:
- To może ja przypierdolę piekarzowi?
- Siadaj kowal. Piekarza mamy jedynego we wsi. Chleb kiepski, ale jest... Czy
są jakieś inne pomysły?
Ponownie wstaje kowal.
- To może ja przypierdolę stolarzowi? Mamy dwóch!
%
Pewnego dnia zajączek złowił złotą rybkę. Rybka, jak to złote rybki mają w
zwyczaju rzekła:
- Zajączku wypuść mnie to spełnię trzy twoje życzenia!
- Dobrze - odpowiada zajączek - wypuszczę cię, ale jak spełnisz trzy pierwsze
życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zajączku! Chcesz oddać swoje życzenia misiowi?!
- Tak, to moje ostatnie słowo - stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda! - odrzekła złota rybka.
Jakiś czas później miś budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie
i mruczy zaspanym głosem:
- Sto chujów w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda!
%
Pewnego dnia nad Kubą pojawiła się wielka dupa. Fidel Castro wpadł w panikę.
Wezwał do siebie najlepszych naukowców, żeby wyjaśnili co się
dzieje. Niestety nie mogli rozwiązać zagadki... W końcu Fidel zdecydował się
poprosić inne państwa o pomoc. Rozwiązanie znalazł pewien Polak, który
odpowiedź znalazł w starym polskim przysłowiu: "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie"
%
Jak nazywa się siedziba Leppera?
Tora Obora
%
W tych temperaturach...
+30°C
Polacy śpią bez żadnego nakrycia. Amerykanie zakładają swetry. Mieszkańcy
Miami włączają ogrzewanie.
+10°C
Amerykanie trzęsą się z zimna. Włoskie samochody nie chcą zapalić. Możesz
zobaczyć swój oddech.
 0°C
Woda zamarza. Rosjanie idą popływać. Francuskie samochody nie chcą zapalić.
-15°C
Twój kot chce spać z tobą pod jedną kołdrą. Politycy zaczynają rozmawiać
o bezdomnych. Niemieckie samochody nie chcą zapalić. Marzymy o wyprawie
na południe.
-30°C
Rosjanie zakładają podkoszulki. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby
samochód zaczął funkcjonować. Twój kot chce spać w twojej piżamie.
-40°C
Politycy zaczynają coś robić z bezdomnymi. Możemy ze swojego oddechu budować
domki igloo. Japońskie samochody nie chcą zapalić. Chcemy wyruszyć na
południe.
-50°C
Za zimno, żeby myśleć. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby kierowca zaczął
funkcjonować. Rosjanie zamykają okno w łazience.
-60°C
Niedźwiedzie polarne ruszają na południe. Prawnicy wkładają ręce do swoich
własnych kieszeni.
%
Kobiecy słownik do użytku męskiego:
1. Tak = Nie
2. Nie = Tak
3. Być może = Nie
4. Żałuję = Pożałujesz
5. Potrzebujemy = Chcę mieć
6. Rób jak chcesz = Kiedyś mi za to zapłacisz
7. Musimy porozmawiać = Mam kilka uwag co do twojego zachowania
8. Jest mi wszystko jedno = Oczywiście, że mi to przeszkadza, idioto!
9. Jaki ty jesteś męski = Lepiej byś się ogolił, umył i popsikał
dezodorantem.
10. Ach, jakie piękne kwiaty = Czy ty myślisz wyłącznie o seksie?
11. Bądź romantyczny i wyłącz światło = Oczko mi poszło na pończosze.
12. Ta kuchnia jest niepraktyczna = Chcę się przeprowadzić.
13. Chciałabym kupić jakiś drobiazg do domu = nowe meble, tapety, boazerie...
14. Kochasz mnie = Zaraz cię poproszę o coś bardzo drogiego.
0ępił i czytają dalej. W pewnym momencie Carter zaczyna
się śmiać.
- A ty z czego się śmiejesz? - pyta Breżniew
- Aaaaa, bo właśnie przeczytałem że na granicy polsko-chińskiej otwarto nowe
przejście graniczne...
%
Q: Czym różni się administratorka w spodniach od administratorki w spódnicy ?
A: Czasem dostępu.
%
Q: Czym się różni informatyczka z obrączką na palcu od tej bez obrączki?
A: Prawami dostępu.
%
Q: Czemu kobieta informatyk jest jak świnka morska?
A: Świnka morska nie jest ani świnka, ani morska.
%
W przedziale pociągu siedzi starsza kobieta z synem i wnuczkiem. Nagle wpada
mężczyzna i woła:
- Zgwałcę wszystkich!
- Pedał! - komentuje wnuczek.
- Oszczędź chociaż babcię! - woła syn.
Babcia protestuje:
- Jak wszystkich to wszystkich!
%
Na Wojtusia z Internetu
Modem diodą mruga
Kusi, korci - chodź zobaczysz,
Nie poczekasz długo...

Była sobie Baba Tepsa
Miała Peceema,
W Internecie same dziwy...
Połączenia nie ma.

Popatrz jeszcze - mruga modem
Popatrz na te cuda!
Patrzy Wojtuś, patrzy, czeka...
Modem już nie mruga.

Bajał modem, bajał, kusił,
Że jest gdzieś świat lepszy...
Zamiast cudów ma dziś Wojtuś
Rachunek od TEPSY.
%
Na stacji kolejowej Gdynia główna:
- Przepraszam, czy to pociąg na Hel?
- Nie. Na prąd.
%
Wbiega facet na peron i widząc odjeżdżający pociąg krzyczy do przygodnego
przechodnia:
- Panie, panie, jaki to pociąg?
- Żółty.
- Ale dokąd?
- Do połowy.
%
Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć:
- O, mamusia! A mamusia na długo?
- Na tak długo synku, aż wam się znudzę.
- To mamusia nawet nie wejdzie?
%
Naczelny wysłał młodego początkującego dziennikarza w Tatry aby tam
przygotował materiał o prawdopodobnym acz nie potwierdzonym współżyciu
seksualnym górali z wypasanymi owieczkami. Młody zaopatrzony w symboliczne
półtora litra udał się na hale. Było ognisko, była wódeczka, były długie
rozmowy i odważniutki po wódeczce redaktorek pyta bacę:
- Baco, czy prawda jest że wy z owieczkami sypiacie?
- Prowda.
- A czy prawda jest, że wy je baco, nie obraźcie się, no jakby wam
powiedzieć...
- A mów że pon!!
- Czy wy i juhasi je dupczycie? Czy to możliwe?
- A weś se pan jedna do szałasu na noc, to pon będziesz wiedzioł!
Nabzdryngolony dziennikarz usłuchał rady bacy, a gdy raniutko wylazł przed
szałas widzi bacę i juhasów tarzających się ze śmiechu po trawie. Pomyślał
sobie "ale mnie w dupę zrobili" i dla potrzymania rozmowy:
- No co jest panowie, z czegóż się tak śmiejecie?
- A bo żeś se pon najbrzydszą wybroł!
%
Matka Polka wraca późnym wieczorem do domu, obładowana zakupami. Wchodzi do
klatki schodowej, a tam jakiś zboczeniec rozpościera płaszcz.
- O matko! Jajek zapomniałam kupić!
%
Przed świętem narodowym pierwszy sekretarz do panienki odpowiedzialnej za
część kulturalną:
- Potrzebny jest nam jakiś wierszyk towarzyszko...

Stoit statuja, u niej jest chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- Towarzyszko! Ale bez tego chuja!

Stoit statuja, u niej niet chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- TOWARZYSZKO! Nie może być tego słowa: CHUJ!

Stoit statuja, ruka podniata
a w miejsce chuja wisit granata!
%
Płynie stado plemników jajowodem. Nagle jeden słabiutki, który płynie
ostatni, krzyczy: "Panowie, zdrada, jesteśmy w dupie - wracajmy!".
Całe stado w tył zwrot, a ten płynąc dalej mruczy pod nosem:
I tak rodzą się geniusze.
%
Biedak zapukał do drzwi domu. Otwiera gospodyni.
- Proszę pani, czy nie wspomogłaby mnie pani kawałkiem chleba?
- Wie pan wczoraj były urodziny męża i został tort. Zaraz przyniosę.
- Nie, nie dziękuję naprawdę proszę się nie trudzić, kawałek chleba naprawdę
wystarczy.
- Ależ to nie jest problem. I tak goście poszli i nikt tego tortu nie zje.
Biedak idzie po ulicy przygląda się tortowi który dostał i mówi:
- Jak ja przez to denaturat przepuszczę?
%
Al Capone (czy jakaś inna bestyja) porwał fizyka, inżyniera
i chemika. Wtrącono ich wszystkich do piwnicy; Al mówi:
- W niedzielę są wyścigi konne. Stawiam wszystko na jednego konia -
i on _musi_ przyjść pierwszy. Jak to zrobicie - wasza sprawa,
macie 24 godziny.
Minęła doba, przyszło do prezentacji wyników. Inżynier kładzie na stół plany
ostróg, które przy każdym uderzeniu w końskie boki dają iskrę elektryczną;
chemik wyciąga karteczki ze wzorem rewelacyjnego, niewykrywalnego dopingu;
a fizyk...
...wyciąga z kieszeni kawałek kredy, podchodzi do ściany i zaczyna:
- Rozważmy konia o kształcie kuli, poruszającego się ruchem harmonicznym...
%
Podchodzi policjant do sikającego gościa i się pyta:
- Panie, a można tu tak lać!?
- A lej pan...
%
We wsi sołtys zebrał wszystkich mieszkańców i mówi:
- Zebrałem was wszystkich, bo mamy problem. Piekarz w naszej wsi piecze
okropne pieczywo, śmieją się z nas wszystkie okoliczne wsie i rozniosło
się po całej gminie. Czy macie jakieś pomysły?
Na to wstaje kowal:
- To może ja przypierdolę piekarzowi?
- Siadaj kowal. Piekarza mamy jedynego we wsi. Chleb kiepski, ale jest... Czy
są jakieś inne pomysły?
Ponownie wstaje kowal.
- To może ja przypierdolę stolarzowi? Mamy dwóch!
%
Pewnego dnia zajączek złowił złotą rybkę. Rybka, jak to złote rybki mają w
zwyczaju rzekła:
- Zajączku wypuść mnie to spełnię trzy twoje życzenia!
- Dobrze - odpowiada zajączek - wypuszczę cię, ale jak spełnisz trzy pierwsze
życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zajączku! Chcesz oddać swoje życzenia misiowi?!
- Tak, to moje ostatnie słowo - stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda! - odrzekła złota rybka.
Jakiś czas później miś budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie
i mruczy zaspanym głosem:
- Sto chujów w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda!
%
Pewnego dnia nad Kubą pojawiła się wielka dupa. Fidel Castro wpadł w panikę.
Wezwał do siebie najlepszych naukowców, żeby wyjaśnili co się
dzieje. Niestety nie mogli rozwiązać zagadki... W końcu Fidel zdecydował się
poprosić inne państwa o pomoc. Rozwiązanie znalazł pewien Polak, który
odpowiedź znalazł w starym polskim przysłowiu: "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie"
%
Jak nazywa się siedziba Leppera?
Tora Obora
%
W tych temperaturach...
+30°C
Polacy śpią bez żadnego nakrycia. Amerykanie zakładają swetry. Mieszkańcy
Miami włączają ogrzewanie.
+10°C
Amerykanie trzęsą się z zimna. Włoskie samochody nie chcą zapalić. Możesz
zobaczyć swój oddech.
 0°C
Woda zamarza. Rosjanie idą popływać. Francuskie samochody nie chcą zapalić.
-15°C
Twój kot chce spać z tobą pod jedną kołdrą. Politycy zaczynają rozmawiać
o bezdomnych. Niemieckie samochody nie chcą zapalić. Marzymy o wyprawie
na południe.
-30°C
Rosjanie zakładają podkoszulki. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby
samochód zaczął funkcjonować. Twój kot chce spać w twojej piżamie.
-40°C
Politycy zaczynają coś robić z bezdomnymi. Możemy ze swojego oddechu budować
domki igloo. Japońskie samochody nie chcą zapalić. Chcemy wyruszyć na
południe.
-50°C
Za zimno, żeby myśleć. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby kierowca zaczął
funkcjonować. Rosjanie zamykają okno w łazience.
-60°C
Niedźwiedzie polarne ruszają na południe. Prawnicy wkładają ręce do swoich
własnych kieszeni.
%
Kobiecy słownik do użytku męskiego:
1. Tak = Nie
2. Nie = Tak
3. Być może = Nie
4. Żałuję = Pożałujesz
5. Potrzebujemy = Chcę mieć
6. Rób jak chcesz = Kiedyś mi za to zapłacisz
7. Musimy porozmawiać = Mam kilka uwag co do twojego zachowania
8. Jest mi wszystko jedno = Oczywiście, że mi to przeszkadza, idioto!
9. Jaki ty jesteś męski = Lepiej byś się ogolił, umył i popsikał
dezodorantem.
10. Ach, jakie piękne kwiaty = Czy ty myślisz wyłącznie o seksie?
11. Bądź romantyczny i wyłącz światło = Oczko mi poszło na pończosze.
12. Ta kuchnia jest niepraktyczna = Chcę się przeprowadzić.
13. Chciałabym kupić jakiś drobiazg do domu = nowe meble, tapety, boazerie...
14. Kochasz mnie = Zaraz cię poproszę o coś bardzo drogiego.
0ępił i czytają dalej. W pewnym momencie Carter zaczyna
się śmiać.
- A ty z czego się śmiejesz? - pyta Breżniew
- Aaaaa, bo właśnie przeczytałem że na granicy polsko-chińskiej otwarto nowe
przejście graniczne...
%
Q: Czym różni się administratorka w spodniach od administratorki w spódnicy ?
A: Czasem dostępu.
%
Q: Czym się różni informatyczka z obrączką na palcu od tej bez obrączki?
A: Prawami dostępu.
%
Q: Czemu kobieta informatyk jest jak świnka morska?
A: Świnka morska nie jest ani świnka, ani morska.
%
W przedziale pociągu siedzi starsza kobieta z synem i wnuczkiem. Nagle wpada
mężczyzna i woła:
- Zgwałcę wszystkich!
- Pedał! - komentuje wnuczek.
- Oszczędź chociaż babcię! - woła syn.
Babcia protestuje:
- Jak wszystkich to wszystkich!
%
Na Wojtusia z Internetu
Modem diodą mruga
Kusi, korci - chodź zobaczysz,
Nie poczekasz długo...

Była sobie Baba Tepsa
Miała Peceema,
W Internecie same dziwy...
Połączenia nie ma.

Popatrz jeszcze - mruga modem
Popatrz na te cuda!
Patrzy Wojtuś, patrzy, czeka...
Modem już nie mruga.

Bajał modem, bajał, kusił,
Że jest gdzieś świat lepszy...
Zamiast cudów ma dziś Wojtuś
Rachunek od TEPSY.
%
Na stacji kolejowej Gdynia główna:
- Przepraszam, czy to pociąg na Hel?
- Nie. Na prąd.
%
Wbiega facet na peron i widząc odjeżdżający pociąg krzyczy do przygodnego
przechodnia:
- Panie, panie, jaki to pociąg?
- Żółty.
- Ale dokąd?
- Do połowy.
%
Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć:
- O, mamusia! A mamusia na długo?
- Na tak długo synku, aż wam się znudzę.
- To mamusia nawet nie wejdzie?
%
Naczelny wysłał młodego początkującego dziennikarza w Tatry aby tam
przygotował materiał o prawdopodobnym acz nie potwierdzonym współżyciu
seksualnym górali z wypasanymi owieczkami. Młody zaopatrzony w symboliczne
półtora litra udał się na hale. Było ognisko, była wódeczka, były długie
rozmowy i odważniutki po wódeczce redaktorek pyta bacę:
- Baco, czy prawda jest że wy z owieczkami sypiacie?
- Prowda.
- A czy prawda jest, że wy je baco, nie obraźcie się, no jakby wam
powiedzieć...
- A mów że pon!!
- Czy wy i juhasi je dupczycie? Czy to możliwe?
- A weś se pan jedna do szałasu na noc, to pon będziesz wiedzioł!
Nabzdryngolony dziennikarz usłuchał rady bacy, a gdy raniutko wylazł przed
szałas widzi bacę i juhasów tarzających się ze śmiechu po trawie. Pomyślał
sobie "ale mnie w dupę zrobili" i dla potrzymania rozmowy:
- No co jest panowie, z czegóż się tak śmiejecie?
- A bo żeś se pon najbrzydszą wybroł!
%
Matka Polka wraca późnym wieczorem do domu, obładowana zakupami. Wchodzi do
klatki schodowej, a tam jakiś zboczeniec rozpościera płaszcz.
- O matko! Jajek zapomniałam kupić!
%
Przed świętem narodowym pierwszy sekretarz do panienki odpowiedzialnej za
część kulturalną:
- Potrzebny jest nam jakiś wierszyk towarzyszko...

Stoit statuja, u niej jest chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- Towarzyszko! Ale bez tego chuja!

Stoit statuja, u niej niet chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- TOWARZYSZKO! Nie może być tego słowa: CHUJ!

Stoit statuja, ruka podniata
a w miejsce chuja wisit granata!
%
Płynie stado plemników jajowodem. Nagle jeden słabiutki, który płynie
ostatni, krzyczy: "Panowie, zdrada, jesteśmy w dupie - wracajmy!".
Całe stado w tył zwrot, a ten płynąc dalej mruczy pod nosem:
I tak rodzą się geniusze.
%
Biedak zapukał do drzwi domu. Otwiera gospodyni.
- Proszę pani, czy nie wspomogłaby mnie pani kawałkiem chleba?
- Wie pan wczoraj były urodziny męża i został tort. Zaraz przyniosę.
- Nie, nie dziękuję naprawdę proszę się nie trudzić, kawałek chleba naprawdę
wystarczy.
- Ależ to nie jest problem. I tak goście poszli i nikt tego tortu nie zje.
Biedak idzie po ulicy przygląda się tortowi który dostał i mówi:
- Jak ja przez to denaturat przepuszczę?
%
Al Capone (czy jakaś inna bestyja) porwał fizyka, inżyniera
i chemika. Wtrącono ich wszystkich do piwnicy; Al mówi:
- W niedzielę są wyścigi konne. Stawiam wszystko na jednego konia -
i on _musi_ przyjść pierwszy. Jak to zrobicie - wasza sprawa,
macie 24 godziny.
Minęła doba, przyszło do prezentacji wyników. Inżynier kładzie na stół plany
ostróg, które przy każdym uderzeniu w końskie boki dają iskrę elektryczną;
chemik wyciąga karteczki ze wzorem rewelacyjnego, niewykrywalnego dopingu;
a fizyk...
...wyciąga z kieszeni kawałek kredy, podchodzi do ściany i zaczyna:
- Rozważmy konia o kształcie kuli, poruszającego się ruchem harmonicznym...
%
Podchodzi policjant do sikającego gościa i się pyta:
- Panie, a można tu tak lać!?
- A lej pan...
%
We wsi sołtys zebrał wszystkich mieszkańców i mówi:
- Zebrałem was wszystkich, bo mamy problem. Piekarz w naszej wsi piecze
okropne pieczywo, śmieją się z nas wszystkie okoliczne wsie i rozniosło
się po całej gminie. Czy macie jakieś pomysły?
Na to wstaje kowal:
- To może ja przypierdolę piekarzowi?
- Siadaj kowal. Piekarza mamy jedynego we wsi. Chleb kiepski, ale jest... Czy
są jakieś inne pomysły?
Ponownie wstaje kowal.
- To może ja przypierdolę stolarzowi? Mamy dwóch!
%
Pewnego dnia zajączek złowił złotą rybkę. Rybka, jak to złote rybki mają w
zwyczaju rzekła:
- Zajączku wypuść mnie to spełnię trzy twoje życzenia!
- Dobrze - odpowiada zajączek - wypuszczę cię, ale jak spełnisz trzy pierwsze
życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zajączku! Chcesz oddać swoje życzenia misiowi?!
- Tak, to moje ostatnie słowo - stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda! - odrzekła złota rybka.
Jakiś czas później miś budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie
i mruczy zaspanym głosem:
- Sto chujów w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda!
%
Pewnego dnia nad Kubą pojawiła się wielka dupa. Fidel Castro wpadł w panikę.
Wezwał do siebie najlepszych naukowców, żeby wyjaśnili co się
dzieje. Niestety nie mogli rozwiązać zagadki... W końcu Fidel zdecydował się
poprosić inne państwa o pomoc. Rozwiązanie znalazł pewien Polak, który
odpowiedź znalazł w starym polskim przysłowiu: "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie"
%
Jak nazywa się siedziba Leppera?
Tora Obora
%
W tych temperaturach...
+30°C
Polacy śpią bez żadnego nakrycia. Amerykanie zakładają swetry. Mieszkańcy
Miami włączają ogrzewanie.
+10°C
Amerykanie trzęsą się z zimna. Włoskie samochody nie chcą zapalić. Możesz
zobaczyć swój oddech.
 0°C
Woda zamarza. Rosjanie idą popływać. Francuskie samochody nie chcą zapalić.
-15°C
Twój kot chce spać z tobą pod jedną kołdrą. Politycy zaczynają rozmawiać
o bezdomnych. Niemieckie samochody nie chcą zapalić. Marzymy o wyprawie
na południe.
-30°C
Rosjanie zakładają podkoszulki. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby
samochód zaczął funkcjonować. Twój kot chce spać w twojej piżamie.
-40°C
Politycy zaczynają coś robić z bezdomnymi. Możemy ze swojego oddechu budować
domki igloo. Japońskie samochody nie chcą zapalić. Chcemy wyruszyć na
południe.
-50°C
Za zimno, żeby myśleć. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby kierowca zaczął
funkcjonować. Rosjanie zamykają okno w łazience.
-60°C
Niedźwiedzie polarne ruszają na południe. Prawnicy wkładają ręce do swoich
własnych kieszeni.
%
Kobiecy słownik do użytku męskiego:
1. Tak = Nie
2. Nie = Tak
3. Być może = Nie
4. Żałuję = Pożałujesz
5. Potrzebujemy = Chcę mieć
6. Rób jak chcesz = Kiedyś mi za to zapłacisz
7. Musimy porozmawiać = Mam kilka uwag co do twojego zachowania
8. Jest mi wszystko jedno = Oczywiście, że mi to przeszkadza, idioto!
9. Jaki ty jesteś męski = Lepiej byś się ogolił, umył i popsikał
dezodorantem.
10. Ach, jakie piękne kwiaty = Czy ty myślisz wyłącznie o seksie?
11. Bądź romantyczny i wyłącz światło = Oczko mi poszło na pończosze.
12. Ta kuchnia jest niepraktyczna = Chcę się przeprowadzić.
13. Chciałabym kupić jakiś drobiazg do domu = nowe meble, tapety, boazerie...
14. Kochasz mnie = Zaraz cię poproszę o coś bardzo drogiego.
0ępił i czytają dalej. W pewnym momencie Carter zaczyna
się śmiać.
- A ty z czego się śmiejesz? - pyta Breżniew
- Aaaaa, bo właśnie przeczytałem że na granicy polsko-chińskiej otwarto nowe
przejście graniczne...
%
Q: Czym różni się administratorka w spodniach od administratorki w spódnicy ?
A: Czasem dostępu.
%
Q: Czym się różni informatyczka z obrączką na palcu od tej bez obrączki?
A: Prawami dostępu.
%
Q: Czemu kobieta informatyk jest jak świnka morska?
A: Świnka morska nie jest ani świnka, ani morska.
%
W przedziale pociągu siedzi starsza kobieta z synem i wnuczkiem. Nagle wpada
mężczyzna i woła:
- Zgwałcę wszystkich!
- Pedał! - komentuje wnuczek.
- Oszczędź chociaż babcię! - woła syn.
Babcia protestuje:
- Jak wszystkich to wszystkich!
%
Na Wojtusia z Internetu
Modem diodą mruga
Kusi, korci - chodź zobaczysz,
Nie poczekasz długo...

Była sobie Baba Tepsa
Miała Peceema,
W Internecie same dziwy...
Połączenia nie ma.

Popatrz jeszcze - mruga modem
Popatrz na te cuda!
Patrzy Wojtuś, patrzy, czeka...
Modem już nie mruga.

Bajał modem, bajał, kusił,
Że jest gdzieś świat lepszy...
Zamiast cudów ma dziś Wojtuś
Rachunek od TEPSY.
%
Na stacji kolejowej Gdynia główna:
- Przepraszam, czy to pociąg na Hel?
- Nie. Na prąd.
%
Wbiega facet na peron i widząc odjeżdżający pociąg krzyczy do przygodnego
przechodnia:
- Panie, panie, jaki to pociąg?
- Żółty.
- Ale dokąd?
- Do połowy.
%
Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć:
- O, mamusia! A mamusia na długo?
- Na tak długo synku, aż wam się znudzę.
- To mamusia nawet nie wejdzie?
%
Naczelny wysłał młodego początkującego dziennikarza w Tatry aby tam
przygotował materiał o prawdopodobnym acz nie potwierdzonym współżyciu
seksualnym górali z wypasanymi owieczkami. Młody zaopatrzony w symboliczne
półtora litra udał się na hale. Było ognisko, była wódeczka, były długie
rozmowy i odważniutki po wódeczce redaktorek pyta bacę:
- Baco, czy prawda jest że wy z owieczkami sypiacie?
- Prowda.
- A czy prawda jest, że wy je baco, nie obraźcie się, no jakby wam
powiedzieć...
- A mów że pon!!
- Czy wy i juhasi je dupczycie? Czy to możliwe?
- A weś se pan jedna do szałasu na noc, to pon będziesz wiedzioł!
Nabzdryngolony dziennikarz usłuchał rady bacy, a gdy raniutko wylazł przed
szałas widzi bacę i juhasów tarzających się ze śmiechu po trawie. Pomyślał
sobie "ale mnie w dupę zrobili" i dla potrzymania rozmowy:
- No co jest panowie, z czegóż się tak śmiejecie?
- A bo żeś se pon najbrzydszą wybroł!
%
Matka Polka wraca późnym wieczorem do domu, obładowana zakupami. Wchodzi do
klatki schodowej, a tam jakiś zboczeniec rozpościera płaszcz.
- O matko! Jajek zapomniałam kupić!
%
Przed świętem narodowym pierwszy sekretarz do panienki odpowiedzialnej za
część kulturalną:
- Potrzebny jest nam jakiś wierszyk towarzyszko...

Stoit statuja, u niej jest chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- Towarzyszko! Ale bez tego chuja!

Stoit statuja, u niej niet chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- TOWARZYSZKO! Nie może być tego słowa: CHUJ!

Stoit statuja, ruka podniata
a w miejsce chuja wisit granata!
%
Płynie stado plemników jajowodem. Nagle jeden słabiutki, który płynie
ostatni, krzyczy: "Panowie, zdrada, jesteśmy w dupie - wracajmy!".
Całe stado w tył zwrot, a ten płynąc dalej mruczy pod nosem:
I tak rodzą się geniusze.
%
Biedak zapukał do drzwi domu. Otwiera gospodyni.
- Proszę pani, czy nie wspomogłaby mnie pani kawałkiem chleba?
- Wie pan wczoraj były urodziny męża i został tort. Zaraz przyniosę.
- Nie, nie dziękuję naprawdę proszę się nie trudzić, kawałek chleba naprawdę
wystarczy.
- Ależ to nie jest problem. I tak goście poszli i nikt tego tortu nie zje.
Biedak idzie po ulicy przygląda się tortowi który dostał i mówi:
- Jak ja przez to denaturat przepuszczę?
%
Al Capone (czy jakaś inna bestyja) porwał fizyka, inżyniera
i chemika. Wtrącono ich wszystkich do piwnicy; Al mówi:
- W niedzielę są wyścigi konne. Stawiam wszystko na jednego konia -
i on _musi_ przyjść pierwszy. Jak to zrobicie - wasza sprawa,
macie 24 godziny.
Minęła doba, przyszło do prezentacji wyników. Inżynier kładzie na stół plany
ostróg, które przy każdym uderzeniu w końskie boki dają iskrę elektryczną;
chemik wyciąga karteczki ze wzorem rewelacyjnego, niewykrywalnego dopingu;
a fizyk...
...wyciąga z kieszeni kawałek kredy, podchodzi do ściany i zaczyna:
- Rozważmy konia o kształcie kuli, poruszającego się ruchem harmonicznym...
%
Podchodzi policjant do sikającego gościa i się pyta:
- Panie, a można tu tak lać!?
- A lej pan...
%
We wsi sołtys zebrał wszystkich mieszkańców i mówi:
- Zebrałem was wszystkich, bo mamy problem. Piekarz w naszej wsi piecze
okropne pieczywo, śmieją się z nas wszystkie okoliczne wsie i rozniosło
się po całej gminie. Czy macie jakieś pomysły?
Na to wstaje kowal:
- To może ja przypierdolę piekarzowi?
- Siadaj kowal. Piekarza mamy jedynego we wsi. Chleb kiepski, ale jest... Czy
są jakieś inne pomysły?
Ponownie wstaje kowal.
- To może ja przypierdolę stolarzowi? Mamy dwóch!
%
Pewnego dnia zajączek złowił złotą rybkę. Rybka, jak to złote rybki mają w
zwyczaju rzekła:
- Zajączku wypuść mnie to spełnię trzy twoje życzenia!
- Dobrze - odpowiada zajączek - wypuszczę cię, ale jak spełnisz trzy pierwsze
życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zajączku! Chcesz oddać swoje życzenia misiowi?!
- Tak, to moje ostatnie słowo - stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda! - odrzekła złota rybka.
Jakiś czas później miś budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie
i mruczy zaspanym głosem:
- Sto chujów w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda!
%
Pewnego dnia nad Kubą pojawiła się wielka dupa. Fidel Castro wpadł w panikę.
Wezwał do siebie najlepszych naukowców, żeby wyjaśnili co się
dzieje. Niestety nie mogli rozwiązać zagadki... W końcu Fidel zdecydował się
poprosić inne państwa o pomoc. Rozwiązanie znalazł pewien Polak, który
odpowiedź znalazł w starym polskim przysłowiu: "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie"
%
Jak nazywa się siedziba Leppera?
Tora Obora
%
W tych temperaturach...
+30°C
Polacy śpią bez żadnego nakrycia. Amerykanie zakładają swetry. Mieszkańcy
Miami włączają ogrzewanie.
+10°C
Amerykanie trzęsą się z zimna. Włoskie samochody nie chcą zapalić. Możesz
zobaczyć swój oddech.
 0°C
Woda zamarza. Rosjanie idą popływać. Francuskie samochody nie chcą zapalić.
-15°C
Twój kot chce spać z tobą pod jedną kołdrą. Politycy zaczynają rozmawiać
o bezdomnych. Niemieckie samochody nie chcą zapalić. Marzymy o wyprawie
na południe.
-30°C
Rosjanie zakładają podkoszulki. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby
samochód zaczął funkcjonować. Twój kot chce spać w twojej piżamie.
-40°C
Politycy zaczynają coś robić z bezdomnymi. Możemy ze swojego oddechu budować
domki igloo. Japońskie samochody nie chcą zapalić. Chcemy wyruszyć na
południe.
-50°C
Za zimno, żeby myśleć. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby kierowca zaczął
funkcjonować. Rosjanie zamykają okno w łazience.
-60°C
Niedźwiedzie polarne ruszają na południe. Prawnicy wkładają ręce do swoich
własnych kieszeni.
%
Kobiecy słownik do użytku męskiego:
1. Tak = Nie
2. Nie = Tak
3. Być może = Nie
4. Żałuję = Pożałujesz
5. Potrzebujemy = Chcę mieć
6. Rób jak chcesz = Kiedyś mi za to zapłacisz
7. Musimy porozmawiać = Mam kilka uwag co do twojego zachowania
8. Jest mi wszystko jedno = Oczywiście, że mi to przeszkadza, idioto!
9. Jaki ty jesteś męski = Lepiej byś się ogolił, umył i popsikał
dezodorantem.
10. Ach, jakie piękne kwiaty = Czy ty myślisz wyłącznie o seksie?
11. Bądź romantyczny i wyłącz światło = Oczko mi poszło na pończosze.
12. Ta kuchnia jest niepraktyczna = Chcę się przeprowadzić.
13. Chciałabym kupić jakiś drobiazg do domu = nowe meble, tapety, boazerie...
14. Kochasz mnie = Zaraz cię poproszę o coś bardzo drogiego.
0ępił i czytają dalej. W pewnym momencie Carter zaczyna
się śmiać.
- A ty z czego się śmiejesz? - pyta Breżniew
- Aaaaa, bo właśnie przeczytałem że na granicy polsko-chińskiej otwarto nowe
przejście graniczne...
%
Q: Czym różni się administratorka w spodniach od administratorki w spódnicy ?
A: Czasem dostępu.
%
Q: Czym się różni informatyczka z obrączką na palcu od tej bez obrączki?
A: Prawami dostępu.
%
Q: Czemu kobieta informatyk jest jak świnka morska?
A: Świnka morska nie jest ani świnka, ani morska.
%
W przedziale pociągu siedzi starsza kobieta z synem i wnuczkiem. Nagle wpada
mężczyzna i woła:
- Zgwałcę wszystkich!
- Pedał! - komentuje wnuczek.
- Oszczędź chociaż babcię! - woła syn.
Babcia protestuje:
- Jak wszystkich to wszystkich!
%
Na Wojtusia z Internetu
Modem diodą mruga
Kusi, korci - chodź zobaczysz,
Nie poczekasz długo...

Była sobie Baba Tepsa
Miała Peceema,
W Internecie same dziwy...
Połączenia nie ma.

Popatrz jeszcze - mruga modem
Popatrz na te cuda!
Patrzy Wojtuś, patrzy, czeka...
Modem już nie mruga.

Bajał modem, bajał, kusił,
Że jest gdzieś świat lepszy...
Zamiast cudów ma dziś Wojtuś
Rachunek od TEPSY.
%
Na stacji kolejowej Gdynia główna:
- Przepraszam, czy to pociąg na Hel?
- Nie. Na prąd.
%
Wbiega facet na peron i widząc odjeżdżający pociąg krzyczy do przygodnego
przechodnia:
- Panie, panie, jaki to pociąg?
- Żółty.
- Ale dokąd?
- Do połowy.
%
Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć:
- O, mamusia! A mamusia na długo?
- Na tak długo synku, aż wam się znudzę.
- To mamusia nawet nie wejdzie?
%
Naczelny wysłał młodego początkującego dziennikarza w Tatry aby tam
przygotował materiał o prawdopodobnym acz nie potwierdzonym współżyciu
seksualnym górali z wypasanymi owieczkami. Młody zaopatrzony w symboliczne
półtora litra udał się na hale. Było ognisko, była wódeczka, były długie
rozmowy i odważniutki po wódeczce redaktorek pyta bacę:
- Baco, czy prawda jest że wy z owieczkami sypiacie?
- Prowda.
- A czy prawda jest, że wy je baco, nie obraźcie się, no jakby wam
powiedzieć...
- A mów że pon!!
- Czy wy i juhasi je dupczycie? Czy to możliwe?
- A weś se pan jedna do szałasu na noc, to pon będziesz wiedzioł!
Nabzdryngolony dziennikarz usłuchał rady bacy, a gdy raniutko wylazł przed
szałas widzi bacę i juhasów tarzających się ze śmiechu po trawie. Pomyślał
sobie "ale mnie w dupę zrobili" i dla potrzymania rozmowy:
- No co jest panowie, z czegóż się tak śmiejecie?
- A bo żeś se pon najbrzydszą wybroł!
%
Matka Polka wraca późnym wieczorem do domu, obładowana zakupami. Wchodzi do
klatki schodowej, a tam jakiś zboczeniec rozpościera płaszcz.
- O matko! Jajek zapomniałam kupić!
%
Przed świętem narodowym pierwszy sekretarz do panienki odpowiedzialnej za
część kulturalną:
- Potrzebny jest nam jakiś wierszyk towarzyszko...

Stoit statuja, u niej jest chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- Towarzyszko! Ale bez tego chuja!

Stoit statuja, u niej niet chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- TOWARZYSZKO! Nie może być tego słowa: CHUJ!

Stoit statuja, ruka podniata
a w miejsce chuja wisit granata!
%
Płynie stado plemników jajowodem. Nagle jeden słabiutki, który płynie
ostatni, krzyczy: "Panowie, zdrada, jesteśmy w dupie - wracajmy!".
Całe stado w tył zwrot, a ten płynąc dalej mruczy pod nosem:
I tak rodzą się geniusze.
%
Biedak zapukał do drzwi domu. Otwiera gospodyni.
- Proszę pani, czy nie wspomogłaby mnie pani kawałkiem chleba?
- Wie pan wczoraj były urodziny męża i został tort. Zaraz przyniosę.
- Nie, nie dziękuję naprawdę proszę się nie trudzić, kawałek chleba naprawdę
wystarczy.
- Ależ to nie jest problem. I tak goście poszli i nikt tego tortu nie zje.
Biedak idzie po ulicy przygląda się tortowi który dostał i mówi:
- Jak ja przez to denaturat przepuszczę?
%
Al Capone (czy jakaś inna bestyja) porwał fizyka, inżyniera
i chemika. Wtrącono ich wszystkich do piwnicy; Al mówi:
- W niedzielę są wyścigi konne. Stawiam wszystko na jednego konia -
i on _musi_ przyjść pierwszy. Jak to zrobicie - wasza sprawa,
macie 24 godziny.
Minęła doba, przyszło do prezentacji wyników. Inżynier kładzie na stół plany
ostróg, które przy każdym uderzeniu w końskie boki dają iskrę elektryczną;
chemik wyciąga karteczki ze wzorem rewelacyjnego, niewykrywalnego dopingu;
a fizyk...
...wyciąga z kieszeni kawałek kredy, podchodzi do ściany i zaczyna:
- Rozważmy konia o kształcie kuli, poruszającego się ruchem harmonicznym...
%
Podchodzi policjant do sikającego gościa i się pyta:
- Panie, a można tu tak lać!?
- A lej pan...
%
We wsi sołtys zebrał wszystkich mieszkańców i mówi:
- Zebrałem was wszystkich, bo mamy problem. Piekarz w naszej wsi piecze
okropne pieczywo, śmieją się z nas wszystkie okoliczne wsie i rozniosło
się po całej gminie. Czy macie jakieś pomysły?
Na to wstaje kowal:
- To może ja przypierdolę piekarzowi?
- Siadaj kowal. Piekarza mamy jedynego we wsi. Chleb kiepski, ale jest... Czy
są jakieś inne pomysły?
Ponownie wstaje kowal.
- To może ja przypierdolę stolarzowi? Mamy dwóch!
%
Pewnego dnia zajączek złowił złotą rybkę. Rybka, jak to złote rybki mają w
zwyczaju rzekła:
- Zajączku wypuść mnie to spełnię trzy twoje życzenia!
- Dobrze - odpowiada zajączek - wypuszczę cię, ale jak spełnisz trzy pierwsze
życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zajączku! Chcesz oddać swoje życzenia misiowi?!
- Tak, to moje ostatnie słowo - stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda! - odrzekła złota rybka.
Jakiś czas później miś budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie
i mruczy zaspanym głosem:
- Sto chujów w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda!
%
Pewnego dnia nad Kubą pojawiła się wielka dupa. Fidel Castro wpadł w panikę.
Wezwał do siebie najlepszych naukowców, żeby wyjaśnili co się
dzieje. Niestety nie mogli rozwiązać zagadki... W końcu Fidel zdecydował się
poprosić inne państwa o pomoc. Rozwiązanie znalazł pewien Polak, który
odpowiedź znalazł w starym polskim przysłowiu: "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie"
%
Jak nazywa się siedziba Leppera?
Tora Obora
%
W tych temperaturach...
+30°C
Polacy śpią bez żadnego nakrycia. Amerykanie zakładają swetry. Mieszkańcy
Miami włączają ogrzewanie.
+10°C
Amerykanie trzęsą się z zimna. Włoskie samochody nie chcą zapalić. Możesz
zobaczyć swój oddech.
 0°C
Woda zamarza. Rosjanie idą popływać. Francuskie samochody nie chcą zapalić.
-15°C
Twój kot chce spać z tobą pod jedną kołdrą. Politycy zaczynają rozmawiać
o bezdomnych. Niemieckie samochody nie chcą zapalić. Marzymy o wyprawie
na południe.
-30°C
Rosjanie zakładają podkoszulki. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby
samochód zaczął funkcjonować. Twój kot chce spać w twojej piżamie.
-40°C
Politycy zaczynają coś robić z bezdomnymi. Możemy ze swojego oddechu budować
domki igloo. Japońskie samochody nie chcą zapalić. Chcemy wyruszyć na
południe.
-50°C
Za zimno, żeby myśleć. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby kierowca zaczął
funkcjonować. Rosjanie zamykają okno w łazience.
-60°C
Niedźwiedzie polarne ruszają na południe. Prawnicy wkładają ręce do swoich
własnych kieszeni.
%
Kobiecy słownik do użytku męskiego:
1. Tak = Nie
2. Nie = Tak
3. Być może = Nie
4. Żałuję = Pożałujesz
5. Potrzebujemy = Chcę mieć
6. Rób jak chcesz = Kiedyś mi za to zapłacisz
7. Musimy porozmawiać = Mam kilka uwag co do twojego zachowania
8. Jest mi wszystko jedno = Oczywiście, że mi to przeszkadza, idioto!
9. Jaki ty jesteś męski = Lepiej byś się ogolił, umył i popsikał
dezodorantem.
10. Ach, jakie piękne kwiaty = Czy ty myślisz wyłącznie o seksie?
11. Bądź romantyczny i wyłącz światło = Oczko mi poszło na pończosze.
12. Ta kuchnia jest niepraktyczna = Chcę się przeprowadzić.
13. Chciałabym kupić jakiś drobiazg do domu = nowe meble, tapety, boazerie...
14. Kochasz mnie = Zaraz cię poproszę o coś bardzo drogiego.
0ępił i czytają dalej. W pewnym momencie Carter zaczyna
się śmiać.
- A ty z czego się śmiejesz? - pyta Breżniew
- Aaaaa, bo właśnie przeczytałem że na granicy polsko-chińskiej otwarto nowe
przejście graniczne...
%
Q: Czym różni się administratorka w spodniach od administratorki w spódnicy ?
A: Czasem dostępu.
%
Q: Czym się różni informatyczka z obrączką na palcu od tej bez obrączki?
A: Prawami dostępu.
%
Q: Czemu kobieta informatyk jest jak świnka morska?
A: Świnka morska nie jest ani świnka, ani morska.
%
W przedziale pociągu siedzi starsza kobieta z synem i wnuczkiem. Nagle wpada
mężczyzna i woła:
- Zgwałcę wszystkich!
- Pedał! - komentuje wnuczek.
- Oszczędź chociaż babcię! - woła syn.
Babcia protestuje:
- Jak wszystkich to wszystkich!
%
Na Wojtusia z Internetu
Modem diodą mruga
Kusi, korci - chodź zobaczysz,
Nie poczekasz długo...

Była sobie Baba Tepsa
Miała Peceema,
W Internecie same dziwy...
Połączenia nie ma.

Popatrz jeszcze - mruga modem
Popatrz na te cuda!
Patrzy Wojtuś, patrzy, czeka...
Modem już nie mruga.

Bajał modem, bajał, kusił,
Że jest gdzieś świat lepszy...
Zamiast cudów ma dziś Wojtuś
Rachunek od TEPSY.
%
Na stacji kolejowej Gdynia główna:
- Przepraszam, czy to pociąg na Hel?
- Nie. Na prąd.
%
Wbiega facet na peron i widząc odjeżdżający pociąg krzyczy do przygodnego
przechodnia:
- Panie, panie, jaki to pociąg?
- Żółty.
- Ale dokąd?
- Do połowy.
%
Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć:
- O, mamusia! A mamusia na długo?
- Na tak długo synku, aż wam się znudzę.
- To mamusia nawet nie wejdzie?
%
Naczelny wysłał młodego początkującego dziennikarza w Tatry aby tam
przygotował materiał o prawdopodobnym acz nie potwierdzonym współżyciu
seksualnym górali z wypasanymi owieczkami. Młody zaopatrzony w symboliczne
półtora litra udał się na hale. Było ognisko, była wódeczka, były długie
rozmowy i odważniutki po wódeczce redaktorek pyta bacę:
- Baco, czy prawda jest że wy z owieczkami sypiacie?
- Prowda.
- A czy prawda jest, że wy je baco, nie obraźcie się, no jakby wam
powiedzieć...
- A mów że pon!!
- Czy wy i juhasi je dupczycie? Czy to możliwe?
- A weś se pan jedna do szałasu na noc, to pon będziesz wiedzioł!
Nabzdryngolony dziennikarz usłuchał rady bacy, a gdy raniutko wylazł przed
szałas widzi bacę i juhasów tarzających się ze śmiechu po trawie. Pomyślał
sobie "ale mnie w dupę zrobili" i dla potrzymania rozmowy:
- No co jest panowie, z czegóż się tak śmiejecie?
- A bo żeś se pon najbrzydszą wybroł!
%
Matka Polka wraca późnym wieczorem do domu, obładowana zakupami. Wchodzi do
klatki schodowej, a tam jakiś zboczeniec rozpościera płaszcz.
- O matko! Jajek zapomniałam kupić!
%
Przed świętem narodowym pierwszy sekretarz do panienki odpowiedzialnej za
część kulturalną:
- Potrzebny jest nam jakiś wierszyk towarzyszko...

Stoit statuja, u niej jest chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- Towarzyszko! Ale bez tego chuja!

Stoit statuja, u niej niet chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- TOWARZYSZKO! Nie może być tego słowa: CHUJ!

Stoit statuja, ruka podniata
a w miejsce chuja wisit granata!
%
Płynie stado plemników jajowodem. Nagle jeden słabiutki, który płynie
ostatni, krzyczy: "Panowie, zdrada, jesteśmy w dupie - wracajmy!".
Całe stado w tył zwrot, a ten płynąc dalej mruczy pod nosem:
I tak rodzą się geniusze.
%
Biedak zapukał do drzwi domu. Otwiera gospodyni.
- Proszę pani, czy nie wspomogłaby mnie pani kawałkiem chleba?
- Wie pan wczoraj były urodziny męża i został tort. Zaraz przyniosę.
- Nie, nie dziękuję naprawdę proszę się nie trudzić, kawałek chleba naprawdę
wystarczy.
- Ależ to nie jest problem. I tak goście poszli i nikt tego tortu nie zje.
Biedak idzie po ulicy przygląda się tortowi który dostał i mówi:
- Jak ja przez to denaturat przepuszczę?
%
Al Capone (czy jakaś inna bestyja) porwał fizyka, inżyniera
i chemika. Wtrącono ich wszystkich do piwnicy; Al mówi:
- W niedzielę są wyścigi konne. Stawiam wszystko na jednego konia -
i on _musi_ przyjść pierwszy. Jak to zrobicie - wasza sprawa,
macie 24 godziny.
Minęła doba, przyszło do prezentacji wyników. Inżynier kładzie na stół plany
ostróg, które przy każdym uderzeniu w końskie boki dają iskrę elektryczną;
chemik wyciąga karteczki ze wzorem rewelacyjnego, niewykrywalnego dopingu;
a fizyk...
...wyciąga z kieszeni kawałek kredy, podchodzi do ściany i zaczyna:
- Rozważmy konia o kształcie kuli, poruszającego się ruchem harmonicznym...
%
Podchodzi policjant do sikającego gościa i się pyta:
- Panie, a można tu tak lać!?
- A lej pan...
%
We wsi sołtys zebrał wszystkich mieszkańców i mówi:
- Zebrałem was wszystkich, bo mamy problem. Piekarz w naszej wsi piecze
okropne pieczywo, śmieją się z nas wszystkie okoliczne wsie i rozniosło
się po całej gminie. Czy macie jakieś pomysły?
Na to wstaje kowal:
- To może ja przypierdolę piekarzowi?
- Siadaj kowal. Piekarza mamy jedynego we wsi. Chleb kiepski, ale jest... Czy
są jakieś inne pomysły?
Ponownie wstaje kowal.
- To może ja przypierdolę stolarzowi? Mamy dwóch!
%
Pewnego dnia zajączek złowił złotą rybkę. Rybka, jak to złote rybki mają w
zwyczaju rzekła:
- Zajączku wypuść mnie to spełnię trzy twoje życzenia!
- Dobrze - odpowiada zajączek - wypuszczę cię, ale jak spełnisz trzy pierwsze
życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zajączku! Chcesz oddać swoje życzenia misiowi?!
- Tak, to moje ostatnie słowo - stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda! - odrzekła złota rybka.
Jakiś czas później miś budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie
i mruczy zaspanym głosem:
- Sto chujów w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda!
%
Pewnego dnia nad Kubą pojawiła się wielka dupa. Fidel Castro wpadł w panikę.
Wezwał do siebie najlepszych naukowców, żeby wyjaśnili co się
dzieje. Niestety nie mogli rozwiązać zagadki... W końcu Fidel zdecydował się
poprosić inne państwa o pomoc. Rozwiązanie znalazł pewien Polak, który
odpowiedź znalazł w starym polskim przysłowiu: "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie"
%
Jak nazywa się siedziba Leppera?
Tora Obora
%
W tych temperaturach...
+30°C
Polacy śpią bez żadnego nakrycia. Amerykanie zakładają swetry. Mieszkańcy
Miami włączają ogrzewanie.
+10°C
Amerykanie trzęsą się z zimna. Włoskie samochody nie chcą zapalić. Możesz
zobaczyć swój oddech.
 0°C
Woda zamarza. Rosjanie idą popływać. Francuskie samochody nie chcą zapalić.
-15°C
Twój kot chce spać z tobą pod jedną kołdrą. Politycy zaczynają rozmawiać
o bezdomnych. Niemieckie samochody nie chcą zapalić. Marzymy o wyprawie
na południe.
-30°C
Rosjanie zakładają podkoszulki. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby
samochód zaczął funkcjonować. Twój kot chce spać w twojej piżamie.
-40°C
Politycy zaczynają coś robić z bezdomnymi. Możemy ze swojego oddechu budować
domki igloo. Japońskie samochody nie chcą zapalić. Chcemy wyruszyć na
południe.
-50°C
Za zimno, żeby myśleć. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby kierowca zaczął
funkcjonować. Rosjanie zamykają okno w łazience.
-60°C
Niedźwiedzie polarne ruszają na południe. Prawnicy wkładają ręce do swoich
własnych kieszeni.
%
Kobiecy słownik do użytku męskiego:
1. Tak = Nie
2. Nie = Tak
3. Być może = Nie
4. Żałuję = Pożałujesz
5. Potrzebujemy = Chcę mieć
6. Rób jak chcesz = Kiedyś mi za to zapłacisz
7. Musimy porozmawiać = Mam kilka uwag co do twojego zachowania
8. Jest mi wszystko jedno = Oczywiście, że mi to przeszkadza, idioto!
9. Jaki ty jesteś męski = Lepiej byś się ogolił, umył i popsikał
dezodorantem.
10. Ach, jakie piękne kwiaty = Czy ty myślisz wyłącznie o seksie?
11. Bądź romantyczny i wyłącz światło = Oczko mi poszło na pończosze.
12. Ta kuchnia jest niepraktyczna = Chcę się przeprowadzić.
13. Chciałabym kupić jakiś drobiazg do domu = nowe meble, tapety, boazerie...
14. Kochasz mnie = Zaraz cię poproszę o coś bardzo drogiego.
0ępił i czytają dalej. W pewnym momencie Carter zaczyna
się śmiać.
- A ty z czego się śmiejesz? - pyta Breżniew
- Aaaaa, bo właśnie przeczytałem że na granicy polsko-chińskiej otwarto nowe
przejście graniczne...
%
Q: Czym różni się administratorka w spodniach od administratorki w spódnicy ?
A: Czasem dostępu.
%
Q: Czym się różni informatyczka z obrączką na palcu od tej bez obrączki?
A: Prawami dostępu.
%
Q: Czemu kobieta informatyk jest jak świnka morska?
A: Świnka morska nie jest ani świnka, ani morska.
%
W przedziale pociągu siedzi starsza kobieta z synem i wnuczkiem. Nagle wpada
mężczyzna i woła:
- Zgwałcę wszystkich!
- Pedał! - komentuje wnuczek.
- Oszczędź chociaż babcię! - woła syn.
Babcia protestuje:
- Jak wszystkich to wszystkich!
%
Na Wojtusia z Internetu
Modem diodą mruga
Kusi, korci - chodź zobaczysz,
Nie poczekasz długo...

Była sobie Baba Tepsa
Miała Peceema,
W Internecie same dziwy...
Połączenia nie ma.

Popatrz jeszcze - mruga modem
Popatrz na te cuda!
Patrzy Wojtuś, patrzy, czeka...
Modem już nie mruga.

Bajał modem, bajał, kusił,
Że jest gdzieś świat lepszy...
Zamiast cudów ma dziś Wojtuś
Rachunek od TEPSY.
%
Na stacji kolejowej Gdynia główna:
- Przepraszam, czy to pociąg na Hel?
- Nie. Na prąd.
%
Wbiega facet na peron i widząc odjeżdżający pociąg krzyczy do przygodnego
przechodnia:
- Panie, panie, jaki to pociąg?
- Żółty.
- Ale dokąd?
- Do połowy.
%
Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć:
- O, mamusia! A mamusia na długo?
- Na tak długo synku, aż wam się znudzę.
- To mamusia nawet nie wejdzie?
%
Naczelny wysłał młodego początkującego dziennikarza w Tatry aby tam
przygotował materiał o prawdopodobnym acz nie potwierdzonym współżyciu
seksualnym górali z wypasanymi owieczkami. Młody zaopatrzony w symboliczne
półtora litra udał się na hale. Było ognisko, była wódeczka, były długie
rozmowy i odważniutki po wódeczce redaktorek pyta bacę:
- Baco, czy prawda jest że wy z owieczkami sypiacie?
- Prowda.
- A czy prawda jest, że wy je baco, nie obraźcie się, no jakby wam
powiedzieć...
- A mów że pon!!
- Czy wy i juhasi je dupczycie? Czy to możliwe?
- A weś se pan jedna do szałasu na noc, to pon będziesz wiedzioł!
Nabzdryngolony dziennikarz usłuchał rady bacy, a gdy raniutko wylazł przed
szałas widzi bacę i juhasów tarzających się ze śmiechu po trawie. Pomyślał
sobie "ale mnie w dupę zrobili" i dla potrzymania rozmowy:
- No co jest panowie, z czegóż się tak śmiejecie?
- A bo żeś se pon najbrzydszą wybroł!
%
Matka Polka wraca późnym wieczorem do domu, obładowana zakupami. Wchodzi do
klatki schodowej, a tam jakiś zboczeniec rozpościera płaszcz.
- O matko! Jajek zapomniałam kupić!
%
Przed świętem narodowym pierwszy sekretarz do panienki odpowiedzialnej za
część kulturalną:
- Potrzebny jest nam jakiś wierszyk towarzyszko...

Stoit statuja, u niej jest chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- Towarzyszko! Ale bez tego chuja!

Stoit statuja, u niej niet chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- TOWARZYSZKO! Nie może być tego słowa: CHUJ!

Stoit statuja, ruka podniata
a w miejsce chuja wisit granata!
%
Płynie stado plemników jajowodem. Nagle jeden słabiutki, który płynie
ostatni, krzyczy: "Panowie, zdrada, jesteśmy w dupie - wracajmy!".
Całe stado w tył zwrot, a ten płynąc dalej mruczy pod nosem:
I tak rodzą się geniusze.
%
Biedak zapukał do drzwi domu. Otwiera gospodyni.
- Proszę pani, czy nie wspomogłaby mnie pani kawałkiem chleba?
- Wie pan wczoraj były urodziny męża i został tort. Zaraz przyniosę.
- Nie, nie dziękuję naprawdę proszę się nie trudzić, kawałek chleba naprawdę
wystarczy.
- Ależ to nie jest problem. I tak goście poszli i nikt tego tortu nie zje.
Biedak idzie po ulicy przygląda się tortowi który dostał i mówi:
- Jak ja przez to denaturat przepuszczę?
%
Al Capone (czy jakaś inna bestyja) porwał fizyka, inżyniera
i chemika. Wtrącono ich wszystkich do piwnicy; Al mówi:
- W niedzielę są wyścigi konne. Stawiam wszystko na jednego konia -
i on _musi_ przyjść pierwszy. Jak to zrobicie - wasza sprawa,
macie 24 godziny.
Minęła doba, przyszło do prezentacji wyników. Inżynier kładzie na stół plany
ostróg, które przy każdym uderzeniu w końskie boki dają iskrę elektryczną;
chemik wyciąga karteczki ze wzorem rewelacyjnego, niewykrywalnego dopingu;
a fizyk...
...wyciąga z kieszeni kawałek kredy, podchodzi do ściany i zaczyna:
- Rozważmy konia o kształcie kuli, poruszającego się ruchem harmonicznym...
%
Podchodzi policjant do sikającego gościa i się pyta:
- Panie, a można tu tak lać!?
- A lej pan...
%
We wsi sołtys zebrał wszystkich mieszkańców i mówi:
- Zebrałem was wszystkich, bo mamy problem. Piekarz w naszej wsi piecze
okropne pieczywo, śmieją się z nas wszystkie okoliczne wsie i rozniosło
się po całej gminie. Czy macie jakieś pomysły?
Na to wstaje kowal:
- To może ja przypierdolę piekarzowi?
- Siadaj kowal. Piekarza mamy jedynego we wsi. Chleb kiepski, ale jest... Czy
są jakieś inne pomysły?
Ponownie wstaje kowal.
- To może ja przypierdolę stolarzowi? Mamy dwóch!
%
Pewnego dnia zajączek złowił złotą rybkę. Rybka, jak to złote rybki mają w
zwyczaju rzekła:
- Zajączku wypuść mnie to spełnię trzy twoje życzenia!
- Dobrze - odpowiada zajączek - wypuszczę cię, ale jak spełnisz trzy pierwsze
życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zajączku! Chcesz oddać swoje życzenia misiowi?!
- Tak, to moje ostatnie słowo - stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda! - odrzekła złota rybka.
Jakiś czas później miś budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie
i mruczy zaspanym głosem:
- Sto chujów w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda!
%
Pewnego dnia nad Kubą pojawiła się wielka dupa. Fidel Castro wpadł w panikę.
Wezwał do siebie najlepszych naukowców, żeby wyjaśnili co się
dzieje. Niestety nie mogli rozwiązać zagadki... W końcu Fidel zdecydował się
poprosić inne państwa o pomoc. Rozwiązanie znalazł pewien Polak, który
odpowiedź znalazł w starym polskim przysłowiu: "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie"
%
Jak nazywa się siedziba Leppera?
Tora Obora
%
W tych temperaturach...
+30°C
Polacy śpią bez żadnego nakrycia. Amerykanie zakładają swetry. Mieszkańcy
Miami włączają ogrzewanie.
+10°C
Amerykanie trzęsą się z zimna. Włoskie samochody nie chcą zapalić. Możesz
zobaczyć swój oddech.
 0°C
Woda zamarza. Rosjanie idą popływać. Francuskie samochody nie chcą zapalić.
-15°C
Twój kot chce spać z tobą pod jedną kołdrą. Politycy zaczynają rozmawiać
o bezdomnych. Niemieckie samochody nie chcą zapalić. Marzymy o wyprawie
na południe.
-30°C
Rosjanie zakładają podkoszulki. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby
samochód zaczął funkcjonować. Twój kot chce spać w twojej piżamie.
-40°C
Politycy zaczynają coś robić z bezdomnymi. Możemy ze swojego oddechu budować
domki igloo. Japońskie samochody nie chcą zapalić. Chcemy wyruszyć na
południe.
-50°C
Za zimno, żeby myśleć. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby kierowca zaczął
funkcjonować. Rosjanie zamykają okno w łazience.
-60°C
Niedźwiedzie polarne ruszają na południe. Prawnicy wkładają ręce do swoich
własnych kieszeni.
%
Kobiecy słownik do użytku męskiego:
1. Tak = Nie
2. Nie = Tak
3. Być może = Nie
4. Żałuję = Pożałujesz
5. Potrzebujemy = Chcę mieć
6. Rób jak chcesz = Kiedyś mi za to zapłacisz
7. Musimy porozmawiać = Mam kilka uwag co do twojego zachowania
8. Jest mi wszystko jedno = Oczywiście, że mi to przeszkadza, idioto!
9. Jaki ty jesteś męski = Lepiej byś się ogolił, umył i popsikał
dezodorantem.
10. Ach, jakie piękne kwiaty = Czy ty myślisz wyłącznie o seksie?
11. Bądź romantyczny i wyłącz światło = Oczko mi poszło na pończosze.
12. Ta kuchnia jest niepraktyczna = Chcę się przeprowadzić.
13. Chciałabym kupić jakiś drobiazg do domu = nowe meble, tapety, boazerie...
14. Kochasz mnie = Zaraz cię poproszę o coś bardzo drogiego.
0ępił i czytają dalej. W pewnym momencie Carter zaczyna
się śmiać.
- A ty z czego się śmiejesz? - pyta Breżniew
- Aaaaa, bo właśnie przeczytałem że na granicy polsko-chińskiej otwarto nowe
przejście graniczne...
%
Q: Czym różni się administratorka w spodniach od administratorki w spódnicy ?
A: Czasem dostępu.
%
Q: Czym się różni informatyczka z obrączką na palcu od tej bez obrączki?
A: Prawami dostępu.
%
Q: Czemu kobieta informatyk jest jak świnka morska?
A: Świnka morska nie jest ani świnka, ani morska.
%
W przedziale pociągu siedzi starsza kobieta z synem i wnuczkiem. Nagle wpada
mężczyzna i woła:
- Zgwałcę wszystkich!
- Pedał! - komentuje wnuczek.
- Oszczędź chociaż babcię! - woła syn.
Babcia protestuje:
- Jak wszystkich to wszystkich!
%
Na Wojtusia z Internetu
Modem diodą mruga
Kusi, korci - chodź zobaczysz,
Nie poczekasz długo...

Była sobie Baba Tepsa
Miała Peceema,
W Internecie same dziwy...
Połączenia nie ma.

Popatrz jeszcze - mruga modem
Popatrz na te cuda!
Patrzy Wojtuś, patrzy, czeka...
Modem już nie mruga.

Bajał modem, bajał, kusił,
Że jest gdzieś świat lepszy...
Zamiast cudów ma dziś Wojtuś
Rachunek od TEPSY.
%
Na stacji kolejowej Gdynia główna:
- Przepraszam, czy to pociąg na Hel?
- Nie. Na prąd.
%
Wbiega facet na peron i widząc odjeżdżający pociąg krzyczy do przygodnego
przechodnia:
- Panie, panie, jaki to pociąg?
- Żółty.
- Ale dokąd?
- Do połowy.
%
Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć:
- O, mamusia! A mamusia na długo?
- Na tak długo synku, aż wam się znudzę.
- To mamusia nawet nie wejdzie?
%
Naczelny wysłał młodego początkującego dziennikarza w Tatry aby tam
przygotował materiał o prawdopodobnym acz nie potwierdzonym współżyciu
seksualnym górali z wypasanymi owieczkami. Młody zaopatrzony w symboliczne
półtora litra udał się na hale. Było ognisko, była wódeczka, były długie
rozmowy i odważniutki po wódeczce redaktorek pyta bacę:
- Baco, czy prawda jest że wy z owieczkami sypiacie?
- Prowda.
- A czy prawda jest, że wy je baco, nie obraźcie się, no jakby wam
powiedzieć...
- A mów że pon!!
- Czy wy i juhasi je dupczycie? Czy to możliwe?
- A weś se pan jedna do szałasu na noc, to pon będziesz wiedzioł!
Nabzdryngolony dziennikarz usłuchał rady bacy, a gdy raniutko wylazł przed
szałas widzi bacę i juhasów tarzających się ze śmiechu po trawie. Pomyślał
sobie "ale mnie w dupę zrobili" i dla potrzymania rozmowy:
- No co jest panowie, z czegóż się tak śmiejecie?
- A bo żeś se pon najbrzydszą wybroł!
%
Matka Polka wraca późnym wieczorem do domu, obładowana zakupami. Wchodzi do
klatki schodowej, a tam jakiś zboczeniec rozpościera płaszcz.
- O matko! Jajek zapomniałam kupić!
%
Przed świętem narodowym pierwszy sekretarz do panienki odpowiedzialnej za
część kulturalną:
- Potrzebny jest nam jakiś wierszyk towarzyszko...

Stoit statuja, u niej jest chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- Towarzyszko! Ale bez tego chuja!

Stoit statuja, u niej niet chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- TOWARZYSZKO! Nie może być tego słowa: CHUJ!

Stoit statuja, ruka podniata
a w miejsce chuja wisit granata!
%
Płynie stado plemników jajowodem. Nagle jeden słabiutki, który płynie
ostatni, krzyczy: "Panowie, zdrada, jesteśmy w dupie - wracajmy!".
Całe stado w tył zwrot, a ten płynąc dalej mruczy pod nosem:
I tak rodzą się geniusze.
%
Biedak zapukał do drzwi domu. Otwiera gospodyni.
- Proszę pani, czy nie wspomogłaby mnie pani kawałkiem chleba?
- Wie pan wczoraj były urodziny męża i został tort. Zaraz przyniosę.
- Nie, nie dziękuję naprawdę proszę się nie trudzić, kawałek chleba naprawdę
wystarczy.
- Ależ to nie jest problem. I tak goście poszli i nikt tego tortu nie zje.
Biedak idzie po ulicy przygląda się tortowi który dostał i mówi:
- Jak ja przez to denaturat przepuszczę?
%
Al Capone (czy jakaś inna bestyja) porwał fizyka, inżyniera
i chemika. Wtrącono ich wszystkich do piwnicy; Al mówi:
- W niedzielę są wyścigi konne. Stawiam wszystko na jednego konia -
i on _musi_ przyjść pierwszy. Jak to zrobicie - wasza sprawa,
macie 24 godziny.
Minęła doba, przyszło do prezentacji wyników. Inżynier kładzie na stół plany
ostróg, które przy każdym uderzeniu w końskie boki dają iskrę elektryczną;
chemik wyciąga karteczki ze wzorem rewelacyjnego, niewykrywalnego dopingu;
a fizyk...
...wyciąga z kieszeni kawałek kredy, podchodzi do ściany i zaczyna:
- Rozważmy konia o kształcie kuli, poruszającego się ruchem harmonicznym...
%
Podchodzi policjant do sikającego gościa i się pyta:
- Panie, a można tu tak lać!?
- A lej pan...
%
We wsi sołtys zebrał wszystkich mieszkańców i mówi:
- Zebrałem was wszystkich, bo mamy problem. Piekarz w naszej wsi piecze
okropne pieczywo, śmieją się z nas wszystkie okoliczne wsie i rozniosło
się po całej gminie. Czy macie jakieś pomysły?
Na to wstaje kowal:
- To może ja przypierdolę piekarzowi?
- Siadaj kowal. Piekarza mamy jedynego we wsi. Chleb kiepski, ale jest... Czy
są jakieś inne pomysły?
Ponownie wstaje kowal.
- To może ja przypierdolę stolarzowi? Mamy dwóch!
%
Pewnego dnia zajączek złowił złotą rybkę. Rybka, jak to złote rybki mają w
zwyczaju rzekła:
- Zajączku wypuść mnie to spełnię trzy twoje życzenia!
- Dobrze - odpowiada zajączek - wypuszczę cię, ale jak spełnisz trzy pierwsze
życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zajączku! Chcesz oddać swoje życzenia misiowi?!
- Tak, to moje ostatnie słowo - stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda! - odrzekła złota rybka.
Jakiś czas później miś budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie
i mruczy zaspanym głosem:
- Sto chujów w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda!
%
Pewnego dnia nad Kubą pojawiła się wielka dupa. Fidel Castro wpadł w panikę.
Wezwał do siebie najlepszych naukowców, żeby wyjaśnili co się
dzieje. Niestety nie mogli rozwiązać zagadki... W końcu Fidel zdecydował się
poprosić inne państwa o pomoc. Rozwiązanie znalazł pewien Polak, który
odpowiedź znalazł w starym polskim przysłowiu: "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie"
%
Jak nazywa się siedziba Leppera?
Tora Obora
%
W tych temperaturach...
+30°C
Polacy śpią bez żadnego nakrycia. Amerykanie zakładają swetry. Mieszkańcy
Miami włączają ogrzewanie.
+10°C
Amerykanie trzęsą się z zimna. Włoskie samochody nie chcą zapalić. Możesz
zobaczyć swój oddech.
 0°C
Woda zamarza. Rosjanie idą popływać. Francuskie samochody nie chcą zapalić.
-15°C
Twój kot chce spać z tobą pod jedną kołdrą. Politycy zaczynają rozmawiać
o bezdomnych. Niemieckie samochody nie chcą zapalić. Marzymy o wyprawie
na południe.
-30°C
Rosjanie zakładają podkoszulki. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby
samochód zaczął funkcjonować. Twój kot chce spać w twojej piżamie.
-40°C
Politycy zaczynają coś robić z bezdomnymi. Możemy ze swojego oddechu budować
domki igloo. Japońskie samochody nie chcą zapalić. Chcemy wyruszyć na
południe.
-50°C
Za zimno, żeby myśleć. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby kierowca zaczął
funkcjonować. Rosjanie zamykają okno w łazience.
-60°C
Niedźwiedzie polarne ruszają na południe. Prawnicy wkładają ręce do swoich
własnych kieszeni.
%
Kobiecy słownik do użytku męskiego:
1. Tak = Nie
2. Nie = Tak
3. Być może = Nie
4. Żałuję = Pożałujesz
5. Potrzebujemy = Chcę mieć
6. Rób jak chcesz = Kiedyś mi za to zapłacisz
7. Musimy porozmawiać = Mam kilka uwag co do twojego zachowania
8. Jest mi wszystko jedno = Oczywiście, że mi to przeszkadza, idioto!
9. Jaki ty jesteś męski = Lepiej byś się ogolił, umył i popsikał
dezodorantem.
10. Ach, jakie piękne kwiaty = Czy ty myślisz wyłącznie o seksie?
11. Bądź romantyczny i wyłącz światło = Oczko mi poszło na pończosze.
12. Ta kuchnia jest niepraktyczna = Chcę się przeprowadzić.
13. Chciałabym kupić jakiś drobiazg do domu = nowe meble, tapety, boazerie...
14. Kochasz mnie = Zaraz cię poproszę o coś bardzo drogiego.
0ępił i czytają dalej. W pewnym momencie Carter zaczyna
się śmiać.
- A ty z czego się śmiejesz? - pyta Breżniew
- Aaaaa, bo właśnie przeczytałem że na granicy polsko-chińskiej otwarto nowe
przejście graniczne...
%
Q: Czym różni się administratorka w spodniach od administratorki w spódnicy ?
A: Czasem dostępu.
%
Q: Czym się różni informatyczka z obrączką na palcu od tej bez obrączki?
A: Prawami dostępu.
%
Q: Czemu kobieta informatyk jest jak świnka morska?
A: Świnka morska nie jest ani świnka, ani morska.
%
W przedziale pociągu siedzi starsza kobieta z synem i wnuczkiem. Nagle wpada
mężczyzna i woła:
- Zgwałcę wszystkich!
- Pedał! - komentuje wnuczek.
- Oszczędź chociaż babcię! - woła syn.
Babcia protestuje:
- Jak wszystkich to wszystkich!
%
Na Wojtusia z Internetu
Modem diodą mruga
Kusi, korci - chodź zobaczysz,
Nie poczekasz długo...

Była sobie Baba Tepsa
Miała Peceema,
W Internecie same dziwy...
Połączenia nie ma.

Popatrz jeszcze - mruga modem
Popatrz na te cuda!
Patrzy Wojtuś, patrzy, czeka...
Modem już nie mruga.

Bajał modem, bajał, kusił,
Że jest gdzieś świat lepszy...
Zamiast cudów ma dziś Wojtuś
Rachunek od TEPSY.
%
Na stacji kolejowej Gdynia główna:
- Przepraszam, czy to pociąg na Hel?
- Nie. Na prąd.
%
Wbiega facet na peron i widząc odjeżdżający pociąg krzyczy do przygodnego
przechodnia:
- Panie, panie, jaki to pociąg?
- Żółty.
- Ale dokąd?
- Do połowy.
%
Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć:
- O, mamusia! A mamusia na długo?
- Na tak długo synku, aż wam się znudzę.
- To mamusia nawet nie wejdzie?
%
Naczelny wysłał młodego początkującego dziennikarza w Tatry aby tam
przygotował materiał o prawdopodobnym acz nie potwierdzonym współżyciu
seksualnym górali z wypasanymi owieczkami. Młody zaopatrzony w symboliczne
półtora litra udał się na hale. Było ognisko, była wódeczka, były długie
rozmowy i odważniutki po wódeczce redaktorek pyta bacę:
- Baco, czy prawda jest że wy z owieczkami sypiacie?
- Prowda.
- A czy prawda jest, że wy je baco, nie obraźcie się, no jakby wam
powiedzieć...
- A mów że pon!!
- Czy wy i juhasi je dupczycie? Czy to możliwe?
- A weś se pan jedna do szałasu na noc, to pon będziesz wiedzioł!
Nabzdryngolony dziennikarz usłuchał rady bacy, a gdy raniutko wylazł przed
szałas widzi bacę i juhasów tarzających się ze śmiechu po trawie. Pomyślał
sobie "ale mnie w dupę zrobili" i dla potrzymania rozmowy:
- No co jest panowie, z czegóż się tak śmiejecie?
- A bo żeś se pon najbrzydszą wybroł!
%
Matka Polka wraca późnym wieczorem do domu, obładowana zakupami. Wchodzi do
klatki schodowej, a tam jakiś zboczeniec rozpościera płaszcz.
- O matko! Jajek zapomniałam kupić!
%
Przed świętem narodowym pierwszy sekretarz do panienki odpowiedzialnej za
część kulturalną:
- Potrzebny jest nam jakiś wierszyk towarzyszko...

Stoit statuja, u niej jest chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- Towarzyszko! Ale bez tego chuja!

Stoit statuja, u niej niet chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- TOWARZYSZKO! Nie może być tego słowa: CHUJ!

Stoit statuja, ruka podniata
a w miejsce chuja wisit granata!
%
Płynie stado plemników jajowodem. Nagle jeden słabiutki, który płynie
ostatni, krzyczy: "Panowie, zdrada, jesteśmy w dupie - wracajmy!".
Całe stado w tył zwrot, a ten płynąc dalej mruczy pod nosem:
I tak rodzą się geniusze.
%
Biedak zapukał do drzwi domu. Otwiera gospodyni.
- Proszę pani, czy nie wspomogłaby mnie pani kawałkiem chleba?
- Wie pan wczoraj były urodziny męża i został tort. Zaraz przyniosę.
- Nie, nie dziękuję naprawdę proszę się nie trudzić, kawałek chleba naprawdę
wystarczy.
- Ależ to nie jest problem. I tak goście poszli i nikt tego tortu nie zje.
Biedak idzie po ulicy przygląda się tortowi który dostał i mówi:
- Jak ja przez to denaturat przepuszczę?
%
Al Capone (czy jakaś inna bestyja) porwał fizyka, inżyniera
i chemika. Wtrącono ich wszystkich do piwnicy; Al mówi:
- W niedzielę są wyścigi konne. Stawiam wszystko na jednego konia -
i on _musi_ przyjść pierwszy. Jak to zrobicie - wasza sprawa,
macie 24 godziny.
Minęła doba, przyszło do prezentacji wyników. Inżynier kładzie na stół plany
ostróg, które przy każdym uderzeniu w końskie boki dają iskrę elektryczną;
chemik wyciąga karteczki ze wzorem rewelacyjnego, niewykrywalnego dopingu;
a fizyk...
...wyciąga z kieszeni kawałek kredy, podchodzi do ściany i zaczyna:
- Rozważmy konia o kształcie kuli, poruszającego się ruchem harmonicznym...
%
Podchodzi policjant do sikającego gościa i się pyta:
- Panie, a można tu tak lać!?
- A lej pan...
%
We wsi sołtys zebrał wszystkich mieszkańców i mówi:
- Zebrałem was wszystkich, bo mamy problem. Piekarz w naszej wsi piecze
okropne pieczywo, śmieją się z nas wszystkie okoliczne wsie i rozniosło
się po całej gminie. Czy macie jakieś pomysły?
Na to wstaje kowal:
- To może ja przypierdolę piekarzowi?
- Siadaj kowal. Piekarza mamy jedynego we wsi. Chleb kiepski, ale jest... Czy
są jakieś inne pomysły?
Ponownie wstaje kowal.
- To może ja przypierdolę stolarzowi? Mamy dwóch!
%
Pewnego dnia zajączek złowił złotą rybkę. Rybka, jak to złote rybki mają w
zwyczaju rzekła:
- Zajączku wypuść mnie to spełnię trzy twoje życzenia!
- Dobrze - odpowiada zajączek - wypuszczę cię, ale jak spełnisz trzy pierwsze
życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zajączku! Chcesz oddać swoje życzenia misiowi?!
- Tak, to moje ostatnie słowo - stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda! - odrzekła złota rybka.
Jakiś czas później miś budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie
i mruczy zaspanym głosem:
- Sto chujów w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda!
%
Pewnego dnia nad Kubą pojawiła się wielka dupa. Fidel Castro wpadł w panikę.
Wezwał do siebie najlepszych naukowców, żeby wyjaśnili co się
dzieje. Niestety nie mogli rozwiązać zagadki... W końcu Fidel zdecydował się
poprosić inne państwa o pomoc. Rozwiązanie znalazł pewien Polak, który
odpowiedź znalazł w starym polskim przysłowiu: "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie"
%
Jak nazywa się siedziba Leppera?
Tora Obora
%
W tych temperaturach...
+30°C
Polacy śpią bez żadnego nakrycia. Amerykanie zakładają swetry. Mieszkańcy
Miami włączają ogrzewanie.
+10°C
Amerykanie trzęsą się z zimna. Włoskie samochody nie chcą zapalić. Możesz
zobaczyć swój oddech.
 0°C
Woda zamarza. Rosjanie idą popływać. Francuskie samochody nie chcą zapalić.
-15°C
Twój kot chce spać z tobą pod jedną kołdrą. Politycy zaczynają rozmawiać
o bezdomnych. Niemieckie samochody nie chcą zapalić. Marzymy o wyprawie
na południe.
-30°C
Rosjanie zakładają podkoszulki. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby
samochód zaczął funkcjonować. Twój kot chce spać w twojej piżamie.
-40°C
Politycy zaczynają coś robić z bezdomnymi. Możemy ze swojego oddechu budować
domki igloo. Japońskie samochody nie chcą zapalić. Chcemy wyruszyć na
południe.
-50°C
Za zimno, żeby myśleć. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby kierowca zaczął
funkcjonować. Rosjanie zamykają okno w łazience.
-60°C
Niedźwiedzie polarne ruszają na południe. Prawnicy wkładają ręce do swoich
własnych kieszeni.
%
Kobiecy słownik do użytku męskiego:
1. Tak = Nie
2. Nie = Tak
3. Być może = Nie
4. Żałuję = Pożałujesz
5. Potrzebujemy = Chcę mieć
6. Rób jak chcesz = Kiedyś mi za to zapłacisz
7. Musimy porozmawiać = Mam kilka uwag co do twojego zachowania
8. Jest mi wszystko jedno = Oczywiście, że mi to przeszkadza, idioto!
9. Jaki ty jesteś męski = Lepiej byś się ogolił, umył i popsikał
dezodorantem.
10. Ach, jakie piękne kwiaty = Czy ty myślisz wyłącznie o seksie?
11. Bądź romantyczny i wyłącz światło = Oczko mi poszło na pończosze.
12. Ta kuchnia jest niepraktyczna = Chcę się przeprowadzić.
13. Chciałabym kupić jakiś drobiazg do domu = nowe meble, tapety, boazerie...
14. Kochasz mnie = Zaraz cię poproszę o coś bardzo drogiego.
0ępił i czytają dalej. W pewnym momencie Carter zaczyna
się śmiać.
- A ty z czego się śmiejesz? - pyta Breżniew
- Aaaaa, bo właśnie przeczytałem że na granicy polsko-chińskiej otwarto nowe
przejście graniczne...
%
Q: Czym różni się administratorka w spodniach od administratorki w spódnicy ?
A: Czasem dostępu.
%
Q: Czym się różni informatyczka z obrączką na palcu od tej bez obrączki?
A: Prawami dostępu.
%
Q: Czemu kobieta informatyk jest jak świnka morska?
A: Świnka morska nie jest ani świnka, ani morska.
%
W przedziale pociągu siedzi starsza kobieta z synem i wnuczkiem. Nagle wpada
mężczyzna i woła:
- Zgwałcę wszystkich!
- Pedał! - komentuje wnuczek.
- Oszczędź chociaż babcię! - woła syn.
Babcia protestuje:
- Jak wszystkich to wszystkich!
%
Na Wojtusia z Internetu
Modem diodą mruga
Kusi, korci - chodź zobaczysz,
Nie poczekasz długo...

Była sobie Baba Tepsa
Miała Peceema,
W Internecie same dziwy...
Połączenia nie ma.

Popatrz jeszcze - mruga modem
Popatrz na te cuda!
Patrzy Wojtuś, patrzy, czeka...
Modem już nie mruga.

Bajał modem, bajał, kusił,
Że jest gdzieś świat lepszy...
Zamiast cudów ma dziś Wojtuś
Rachunek od TEPSY.
%
Na stacji kolejowej Gdynia główna:
- Przepraszam, czy to pociąg na Hel?
- Nie. Na prąd.
%
Wbiega facet na peron i widząc odjeżdżający pociąg krzyczy do przygodnego
przechodnia:
- Panie, panie, jaki to pociąg?
- Żółty.
- Ale dokąd?
- Do połowy.
%
Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć:
- O, mamusia! A mamusia na długo?
- Na tak długo synku, aż wam się znudzę.
- To mamusia nawet nie wejdzie?
%
Naczelny wysłał młodego początkującego dziennikarza w Tatry aby tam
przygotował materiał o prawdopodobnym acz nie potwierdzonym współżyciu
seksualnym górali z wypasanymi owieczkami. Młody zaopatrzony w symboliczne
półtora litra udał się na hale. Było ognisko, była wódeczka, były długie
rozmowy i odważniutki po wódeczce redaktorek pyta bacę:
- Baco, czy prawda jest że wy z owieczkami sypiacie?
- Prowda.
- A czy prawda jest, że wy je baco, nie obraźcie się, no jakby wam
powiedzieć...
- A mów że pon!!
- Czy wy i juhasi je dupczycie? Czy to możliwe?
- A weś se pan jedna do szałasu na noc, to pon będziesz wiedzioł!
Nabzdryngolony dziennikarz usłuchał rady bacy, a gdy raniutko wylazł przed
szałas widzi bacę i juhasów tarzających się ze śmiechu po trawie. Pomyślał
sobie "ale mnie w dupę zrobili" i dla potrzymania rozmowy:
- No co jest panowie, z czegóż się tak śmiejecie?
- A bo żeś se pon najbrzydszą wybroł!
%
Matka Polka wraca późnym wieczorem do domu, obładowana zakupami. Wchodzi do
klatki schodowej, a tam jakiś zboczeniec rozpościera płaszcz.
- O matko! Jajek zapomniałam kupić!
%
Przed świętem narodowym pierwszy sekretarz do panienki odpowiedzialnej za
część kulturalną:
- Potrzebny jest nam jakiś wierszyk towarzyszko...

Stoit statuja, u niej jest chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- Towarzyszko! Ale bez tego chuja!

Stoit statuja, u niej niet chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- TOWARZYSZKO! Nie może być tego słowa: CHUJ!

Stoit statuja, ruka podniata
a w miejsce chuja wisit granata!
%
Płynie stado plemników jajowodem. Nagle jeden słabiutki, który płynie
ostatni, krzyczy: "Panowie, zdrada, jesteśmy w dupie - wracajmy!".
Całe stado w tył zwrot, a ten płynąc dalej mruczy pod nosem:
I tak rodzą się geniusze.
%
Biedak zapukał do drzwi domu. Otwiera gospodyni.
- Proszę pani, czy nie wspomogłaby mnie pani kawałkiem chleba?
- Wie pan wczoraj były urodziny męża i został tort. Zaraz przyniosę.
- Nie, nie dziękuję naprawdę proszę się nie trudzić, kawałek chleba naprawdę
wystarczy.
- Ależ to nie jest problem. I tak goście poszli i nikt tego tortu nie zje.
Biedak idzie po ulicy przygląda się tortowi który dostał i mówi:
- Jak ja przez to denaturat przepuszczę?
%
Al Capone (czy jakaś inna bestyja) porwał fizyka, inżyniera
i chemika. Wtrącono ich wszystkich do piwnicy; Al mówi:
- W niedzielę są wyścigi konne. Stawiam wszystko na jednego konia -
i on _musi_ przyjść pierwszy. Jak to zrobicie - wasza sprawa,
macie 24 godziny.
Minęła doba, przyszło do prezentacji wyników. Inżynier kładzie na stół plany
ostróg, które przy każdym uderzeniu w końskie boki dają iskrę elektryczną;
chemik wyciąga karteczki ze wzorem rewelacyjnego, niewykrywalnego dopingu;
a fizyk...
...wyciąga z kieszeni kawałek kredy, podchodzi do ściany i zaczyna:
- Rozważmy konia o kształcie kuli, poruszającego się ruchem harmonicznym...
%
Podchodzi policjant do sikającego gościa i się pyta:
- Panie, a można tu tak lać!?
- A lej pan...
%
We wsi sołtys zebrał wszystkich mieszkańców i mówi:
- Zebrałem was wszystkich, bo mamy problem. Piekarz w naszej wsi piecze
okropne pieczywo, śmieją się z nas wszystkie okoliczne wsie i rozniosło
się po całej gminie. Czy macie jakieś pomysły?
Na to wstaje kowal:
- To może ja przypierdolę piekarzowi?
- Siadaj kowal. Piekarza mamy jedynego we wsi. Chleb kiepski, ale jest... Czy
są jakieś inne pomysły?
Ponownie wstaje kowal.
- To może ja przypierdolę stolarzowi? Mamy dwóch!
%
Pewnego dnia zajączek złowił złotą rybkę. Rybka, jak to złote rybki mają w
zwyczaju rzekła:
- Zajączku wypuść mnie to spełnię trzy twoje życzenia!
- Dobrze - odpowiada zajączek - wypuszczę cię, ale jak spełnisz trzy pierwsze
życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zajączku! Chcesz oddać swoje życzenia misiowi?!
- Tak, to moje ostatnie słowo - stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda! - odrzekła złota rybka.
Jakiś czas później miś budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie
i mruczy zaspanym głosem:
- Sto chujów w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda!
%
Pewnego dnia nad Kubą pojawiła się wielka dupa. Fidel Castro wpadł w panikę.
Wezwał do siebie najlepszych naukowców, żeby wyjaśnili co się
dzieje. Niestety nie mogli rozwiązać zagadki... W końcu Fidel zdecydował się
poprosić inne państwa o pomoc. Rozwiązanie znalazł pewien Polak, który
odpowiedź znalazł w starym polskim przysłowiu: "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie"
%
Jak nazywa się siedziba Leppera?
Tora Obora
%
W tych temperaturach...
+30°C
Polacy śpią bez żadnego nakrycia. Amerykanie zakładają swetry. Mieszkańcy
Miami włączają ogrzewanie.
+10°C
Amerykanie trzęsą się z zimna. Włoskie samochody nie chcą zapalić. Możesz
zobaczyć swój oddech.
 0°C
Woda zamarza. Rosjanie idą popływać. Francuskie samochody nie chcą zapalić.
-15°C
Twój kot chce spać z tobą pod jedną kołdrą. Politycy zaczynają rozmawiać
o bezdomnych. Niemieckie samochody nie chcą zapalić. Marzymy o wyprawie
na południe.
-30°C
Rosjanie zakładają podkoszulki. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby
samochód zaczął funkcjonować. Twój kot chce spać w twojej piżamie.
-40°C
Politycy zaczynają coś robić z bezdomnymi. Możemy ze swojego oddechu budować
domki igloo. Japońskie samochody nie chcą zapalić. Chcemy wyruszyć na
południe.
-50°C
Za zimno, żeby myśleć. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby kierowca zaczął
funkcjonować. Rosjanie zamykają okno w łazience.
-60°C
Niedźwiedzie polarne ruszają na południe. Prawnicy wkładają ręce do swoich
własnych kieszeni.
%
Kobiecy słownik do użytku męskiego:
1. Tak = Nie
2. Nie = Tak
3. Być może = Nie
4. Żałuję = Pożałujesz
5. Potrzebujemy = Chcę mieć
6. Rób jak chcesz = Kiedyś mi za to zapłacisz
7. Musimy porozmawiać = Mam kilka uwag co do twojego zachowania
8. Jest mi wszystko jedno = Oczywiście, że mi to przeszkadza, idioto!
9. Jaki ty jesteś męski = Lepiej byś się ogolił, umył i popsikał
dezodorantem.
10. Ach, jakie piękne kwiaty = Czy ty myślisz wyłącznie o seksie?
11. Bądź romantyczny i wyłącz światło = Oczko mi poszło na pończosze.
12. Ta kuchnia jest niepraktyczna = Chcę się przeprowadzić.
13. Chciałabym kupić jakiś drobiazg do domu = nowe meble, tapety, boazerie...
14. Kochasz mnie = Zaraz cię poproszę o coś bardzo drogiego.
0ępił i czytają dalej. W pewnym momencie Carter zaczyna
się śmiać.
- A ty z czego się śmiejesz? - pyta Breżniew
- Aaaaa, bo właśnie przeczytałem że na granicy polsko-chińskiej otwarto nowe
przejście graniczne...
%
Q: Czym różni się administratorka w spodniach od administratorki w spódnicy ?
A: Czasem dostępu.
%
Q: Czym się różni informatyczka z obrączką na palcu od tej bez obrączki?
A: Prawami dostępu.
%
Q: Czemu kobieta informatyk jest jak świnka morska?
A: Świnka morska nie jest ani świnka, ani morska.
%
W przedziale pociągu siedzi starsza kobieta z synem i wnuczkiem. Nagle wpada
mężczyzna i woła:
- Zgwałcę wszystkich!
- Pedał! - komentuje wnuczek.
- Oszczędź chociaż babcię! - woła syn.
Babcia protestuje:
- Jak wszystkich to wszystkich!
%
Na Wojtusia z Internetu
Modem diodą mruga
Kusi, korci - chodź zobaczysz,
Nie poczekasz długo...

Była sobie Baba Tepsa
Miała Peceema,
W Internecie same dziwy...
Połączenia nie ma.

Popatrz jeszcze - mruga modem
Popatrz na te cuda!
Patrzy Wojtuś, patrzy, czeka...
Modem już nie mruga.

Bajał modem, bajał, kusił,
Że jest gdzieś świat lepszy...
Zamiast cudów ma dziś Wojtuś
Rachunek od TEPSY.
%
Na stacji kolejowej Gdynia główna:
- Przepraszam, czy to pociąg na Hel?
- Nie. Na prąd.
%
Wbiega facet na peron i widząc odjeżdżający pociąg krzyczy do przygodnego
przechodnia:
- Panie, panie, jaki to pociąg?
- Żółty.
- Ale dokąd?
- Do połowy.
%
Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć:
- O, mamusia! A mamusia na długo?
- Na tak długo synku, aż wam się znudzę.
- To mamusia nawet nie wejdzie?
%
Naczelny wysłał młodego początkującego dziennikarza w Tatry aby tam
przygotował materiał o prawdopodobnym acz nie potwierdzonym współżyciu
seksualnym górali z wypasanymi owieczkami. Młody zaopatrzony w symboliczne
półtora litra udał się na hale. Było ognisko, była wódeczka, były długie
rozmowy i odważniutki po wódeczce redaktorek pyta bacę:
- Baco, czy prawda jest że wy z owieczkami sypiacie?
- Prowda.
- A czy prawda jest, że wy je baco, nie obraźcie się, no jakby wam
powiedzieć...
- A mów że pon!!
- Czy wy i juhasi je dupczycie? Czy to możliwe?
- A weś se pan jedna do szałasu na noc, to pon będziesz wiedzioł!
Nabzdryngolony dziennikarz usłuchał rady bacy, a gdy raniutko wylazł przed
szałas widzi bacę i juhasów tarzających się ze śmiechu po trawie. Pomyślał
sobie "ale mnie w dupę zrobili" i dla potrzymania rozmowy:
- No co jest panowie, z czegóż się tak śmiejecie?
- A bo żeś se pon najbrzydszą wybroł!
%
Matka Polka wraca późnym wieczorem do domu, obładowana zakupami. Wchodzi do
klatki schodowej, a tam jakiś zboczeniec rozpościera płaszcz.
- O matko! Jajek zapomniałam kupić!
%
Przed świętem narodowym pierwszy sekretarz do panienki odpowiedzialnej za
część kulturalną:
- Potrzebny jest nam jakiś wierszyk towarzyszko...

Stoit statuja, u niej jest chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- Towarzyszko! Ale bez tego chuja!

Stoit statuja, u niej niet chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- TOWARZYSZKO! Nie może być tego słowa: CHUJ!

Stoit statuja, ruka podniata
a w miejsce chuja wisit granata!
%
Płynie stado plemników jajowodem. Nagle jeden słabiutki, który płynie
ostatni, krzyczy: "Panowie, zdrada, jesteśmy w dupie - wracajmy!".
Całe stado w tył zwrot, a ten płynąc dalej mruczy pod nosem:
I tak rodzą się geniusze.
%
Biedak zapukał do drzwi domu. Otwiera gospodyni.
- Proszę pani, czy nie wspomogłaby mnie pani kawałkiem chleba?
- Wie pan wczoraj były urodziny męża i został tort. Zaraz przyniosę.
- Nie, nie dziękuję naprawdę proszę się nie trudzić, kawałek chleba naprawdę
wystarczy.
- Ależ to nie jest problem. I tak goście poszli i nikt tego tortu nie zje.
Biedak idzie po ulicy przygląda się tortowi który dostał i mówi:
- Jak ja przez to denaturat przepuszczę?
%
Al Capone (czy jakaś inna bestyja) porwał fizyka, inżyniera
i chemika. Wtrącono ich wszystkich do piwnicy; Al mówi:
- W niedzielę są wyścigi konne. Stawiam wszystko na jednego konia -
i on _musi_ przyjść pierwszy. Jak to zrobicie - wasza sprawa,
macie 24 godziny.
Minęła doba, przyszło do prezentacji wyników. Inżynier kładzie na stół plany
ostróg, które przy każdym uderzeniu w końskie boki dają iskrę elektryczną;
chemik wyciąga karteczki ze wzorem rewelacyjnego, niewykrywalnego dopingu;
a fizyk...
...wyciąga z kieszeni kawałek kredy, podchodzi do ściany i zaczyna:
- Rozważmy konia o kształcie kuli, poruszającego się ruchem harmonicznym...
%
Podchodzi policjant do sikającego gościa i się pyta:
- Panie, a można tu tak lać!?
- A lej pan...
%
We wsi sołtys zebrał wszystkich mieszkańców i mówi:
- Zebrałem was wszystkich, bo mamy problem. Piekarz w naszej wsi piecze
okropne pieczywo, śmieją się z nas wszystkie okoliczne wsie i rozniosło
się po całej gminie. Czy macie jakieś pomysły?
Na to wstaje kowal:
- To może ja przypierdolę piekarzowi?
- Siadaj kowal. Piekarza mamy jedynego we wsi. Chleb kiepski, ale jest... Czy
są jakieś inne pomysły?
Ponownie wstaje kowal.
- To może ja przypierdolę stolarzowi? Mamy dwóch!
%
Pewnego dnia zajączek złowił złotą rybkę. Rybka, jak to złote rybki mają w
zwyczaju rzekła:
- Zajączku wypuść mnie to spełnię trzy twoje życzenia!
- Dobrze - odpowiada zajączek - wypuszczę cię, ale jak spełnisz trzy pierwsze
życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zajączku! Chcesz oddać swoje życzenia misiowi?!
- Tak, to moje ostatnie słowo - stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda! - odrzekła złota rybka.
Jakiś czas później miś budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie
i mruczy zaspanym głosem:
- Sto chujów w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda!
%
Pewnego dnia nad Kubą pojawiła się wielka dupa. Fidel Castro wpadł w panikę.
Wezwał do siebie najlepszych naukowców, żeby wyjaśnili co się
dzieje. Niestety nie mogli rozwiązać zagadki... W końcu Fidel zdecydował się
poprosić inne państwa o pomoc. Rozwiązanie znalazł pewien Polak, który
odpowiedź znalazł w starym polskim przysłowiu: "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie"
%
Jak nazywa się siedziba Leppera?
Tora Obora
%
W tych temperaturach...
+30°C
Polacy śpią bez żadnego nakrycia. Amerykanie zakładają swetry. Mieszkańcy
Miami włączają ogrzewanie.
+10°C
Amerykanie trzęsą się z zimna. Włoskie samochody nie chcą zapalić. Możesz
zobaczyć swój oddech.
 0°C
Woda zamarza. Rosjanie idą popływać. Francuskie samochody nie chcą zapalić.
-15°C
Twój kot chce spać z tobą pod jedną kołdrą. Politycy zaczynają rozmawiać
o bezdomnych. Niemieckie samochody nie chcą zapalić. Marzymy o wyprawie
na południe.
-30°C
Rosjanie zakładają podkoszulki. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby
samochód zaczął funkcjonować. Twój kot chce spać w twojej piżamie.
-40°C
Politycy zaczynają coś robić z bezdomnymi. Możemy ze swojego oddechu budować
domki igloo. Japońskie samochody nie chcą zapalić. Chcemy wyruszyć na
południe.
-50°C
Za zimno, żeby myśleć. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby kierowca zaczął
funkcjonować. Rosjanie zamykają okno w łazience.
-60°C
Niedźwiedzie polarne ruszają na południe. Prawnicy wkładają ręce do swoich
własnych kieszeni.
%
Kobiecy słownik do użytku męskiego:
1. Tak = Nie
2. Nie = Tak
3. Być może = Nie
4. Żałuję = Pożałujesz
5. Potrzebujemy = Chcę mieć
6. Rób jak chcesz = Kiedyś mi za to zapłacisz
7. Musimy porozmawiać = Mam kilka uwag co do twojego zachowania
8. Jest mi wszystko jedno = Oczywiście, że mi to przeszkadza, idioto!
9. Jaki ty jesteś męski = Lepiej byś się ogolił, umył i popsikał
dezodorantem.
10. Ach, jakie piękne kwiaty = Czy ty myślisz wyłącznie o seksie?
11. Bądź romantyczny i wyłącz światło = Oczko mi poszło na pończosze.
12. Ta kuchnia jest niepraktyczna = Chcę się przeprowadzić.
13. Chciałabym kupić jakiś drobiazg do domu = nowe meble, tapety, boazerie...
14. Kochasz mnie = Zaraz cię poproszę o coś bardzo drogiego.
0ępił i czytają dalej. W pewnym momencie Carter zaczyna
się śmiać.
- A ty z czego się śmiejesz? - pyta Breżniew
- Aaaaa, bo właśnie przeczytałem że na granicy polsko-chińskiej otwarto nowe
przejście graniczne...
%
Q: Czym różni się administratorka w spodniach od administratorki w spódnicy ?
A: Czasem dostępu.
%
Q: Czym się różni informatyczka z obrączką na palcu od tej bez obrączki?
A: Prawami dostępu.
%
Q: Czemu kobieta informatyk jest jak świnka morska?
A: Świnka morska nie jest ani świnka, ani morska.
%
W przedziale pociągu siedzi starsza kobieta z synem i wnuczkiem. Nagle wpada
mężczyzna i woła:
- Zgwałcę wszystkich!
- Pedał! - komentuje wnuczek.
- Oszczędź chociaż babcię! - woła syn.
Babcia protestuje:
- Jak wszystkich to wszystkich!
%
Na Wojtusia z Internetu
Modem diodą mruga
Kusi, korci - chodź zobaczysz,
Nie poczekasz długo...

Była sobie Baba Tepsa
Miała Peceema,
W Internecie same dziwy...
Połączenia nie ma.

Popatrz jeszcze - mruga modem
Popatrz na te cuda!
Patrzy Wojtuś, patrzy, czeka...
Modem już nie mruga.

Bajał modem, bajał, kusił,
Że jest gdzieś świat lepszy...
Zamiast cudów ma dziś Wojtuś
Rachunek od TEPSY.
%
Na stacji kolejowej Gdynia główna:
- Przepraszam, czy to pociąg na Hel?
- Nie. Na prąd.
%
Wbiega facet na peron i widząc odjeżdżający pociąg krzyczy do przygodnego
przechodnia:
- Panie, panie, jaki to pociąg?
- Żółty.
- Ale dokąd?
- Do połowy.
%
Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć:
- O, mamusia! A mamusia na długo?
- Na tak długo synku, aż wam się znudzę.
- To mamusia nawet nie wejdzie?
%
Naczelny wysłał młodego początkującego dziennikarza w Tatry aby tam
przygotował materiał o prawdopodobnym acz nie potwierdzonym współżyciu
seksualnym górali z wypasanymi owieczkami. Młody zaopatrzony w symboliczne
półtora litra udał się na hale. Było ognisko, była wódeczka, były długie
rozmowy i odważniutki po wódeczce redaktorek pyta bacę:
- Baco, czy prawda jest że wy z owieczkami sypiacie?
- Prowda.
- A czy prawda jest, że wy je baco, nie obraźcie się, no jakby wam
powiedzieć...
- A mów że pon!!
- Czy wy i juhasi je dupczycie? Czy to możliwe?
- A weś se pan jedna do szałasu na noc, to pon będziesz wiedzioł!
Nabzdryngolony dziennikarz usłuchał rady bacy, a gdy raniutko wylazł przed
szałas widzi bacę i juhasów tarzających się ze śmiechu po trawie. Pomyślał
sobie "ale mnie w dupę zrobili" i dla potrzymania rozmowy:
- No co jest panowie, z czegóż się tak śmiejecie?
- A bo żeś se pon najbrzydszą wybroł!
%
Matka Polka wraca późnym wieczorem do domu, obładowana zakupami. Wchodzi do
klatki schodowej, a tam jakiś zboczeniec rozpościera płaszcz.
- O matko! Jajek zapomniałam kupić!
%
Przed świętem narodowym pierwszy sekretarz do panienki odpowiedzialnej za
część kulturalną:
- Potrzebny jest nam jakiś wierszyk towarzyszko...

Stoit statuja, u niej jest chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- Towarzyszko! Ale bez tego chuja!

Stoit statuja, u niej niet chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- TOWARZYSZKO! Nie może być tego słowa: CHUJ!

Stoit statuja, ruka podniata
a w miejsce chuja wisit granata!
%
Płynie stado plemników jajowodem. Nagle jeden słabiutki, który płynie
ostatni, krzyczy: "Panowie, zdrada, jesteśmy w dupie - wracajmy!".
Całe stado w tył zwrot, a ten płynąc dalej mruczy pod nosem:
I tak rodzą się geniusze.
%
Biedak zapukał do drzwi domu. Otwiera gospodyni.
- Proszę pani, czy nie wspomogłaby mnie pani kawałkiem chleba?
- Wie pan wczoraj były urodziny męża i został tort. Zaraz przyniosę.
- Nie, nie dziękuję naprawdę proszę się nie trudzić, kawałek chleba naprawdę
wystarczy.
- Ależ to nie jest problem. I tak goście poszli i nikt tego tortu nie zje.
Biedak idzie po ulicy przygląda się tortowi który dostał i mówi:
- Jak ja przez to denaturat przepuszczę?
%
Al Capone (czy jakaś inna bestyja) porwał fizyka, inżyniera
i chemika. Wtrącono ich wszystkich do piwnicy; Al mówi:
- W niedzielę są wyścigi konne. Stawiam wszystko na jednego konia -
i on _musi_ przyjść pierwszy. Jak to zrobicie - wasza sprawa,
macie 24 godziny.
Minęła doba, przyszło do prezentacji wyników. Inżynier kładzie na stół plany
ostróg, które przy każdym uderzeniu w końskie boki dają iskrę elektryczną;
chemik wyciąga karteczki ze wzorem rewelacyjnego, niewykrywalnego dopingu;
a fizyk...
...wyciąga z kieszeni kawałek kredy, podchodzi do ściany i zaczyna:
- Rozważmy konia o kształcie kuli, poruszającego się ruchem harmonicznym...
%
Podchodzi policjant do sikającego gościa i się pyta:
- Panie, a można tu tak lać!?
- A lej pan...
%
We wsi sołtys zebrał wszystkich mieszkańców i mówi:
- Zebrałem was wszystkich, bo mamy problem. Piekarz w naszej wsi piecze
okropne pieczywo, śmieją się z nas wszystkie okoliczne wsie i rozniosło
się po całej gminie. Czy macie jakieś pomysły?
Na to wstaje kowal:
- To może ja przypierdolę piekarzowi?
- Siadaj kowal. Piekarza mamy jedynego we wsi. Chleb kiepski, ale jest... Czy
są jakieś inne pomysły?
Ponownie wstaje kowal.
- To może ja przypierdolę stolarzowi? Mamy dwóch!
%
Pewnego dnia zajączek złowił złotą rybkę. Rybka, jak to złote rybki mają w
zwyczaju rzekła:
- Zajączku wypuść mnie to spełnię trzy twoje życzenia!
- Dobrze - odpowiada zajączek - wypuszczę cię, ale jak spełnisz trzy pierwsze
życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zajączku! Chcesz oddać swoje życzenia misiowi?!
- Tak, to moje ostatnie słowo - stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda! - odrzekła złota rybka.
Jakiś czas później miś budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie
i mruczy zaspanym głosem:
- Sto chujów w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda!
%
Pewnego dnia nad Kubą pojawiła się wielka dupa. Fidel Castro wpadł w panikę.
Wezwał do siebie najlepszych naukowców, żeby wyjaśnili co się
dzieje. Niestety nie mogli rozwiązać zagadki... W końcu Fidel zdecydował się
poprosić inne państwa o pomoc. Rozwiązanie znalazł pewien Polak, który
odpowiedź znalazł w starym polskim przysłowiu: "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie"
%
Jak nazywa się siedziba Leppera?
Tora Obora
%
W tych temperaturach...
+30°C
Polacy śpią bez żadnego nakrycia. Amerykanie zakładają swetry. Mieszkańcy
Miami włączają ogrzewanie.
+10°C
Amerykanie trzęsą się z zimna. Włoskie samochody nie chcą zapalić. Możesz
zobaczyć swój oddech.
 0°C
Woda zamarza. Rosjanie idą popływać. Francuskie samochody nie chcą zapalić.
-15°C
Twój kot chce spać z tobą pod jedną kołdrą. Politycy zaczynają rozmawiać
o bezdomnych. Niemieckie samochody nie chcą zapalić. Marzymy o wyprawie
na południe.
-30°C
Rosjanie zakładają podkoszulki. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby
samochód zaczął funkcjonować. Twój kot chce spać w twojej piżamie.
-40°C
Politycy zaczynają coś robić z bezdomnymi. Możemy ze swojego oddechu budować
domki igloo. Japońskie samochody nie chcą zapalić. Chcemy wyruszyć na
południe.
-50°C
Za zimno, żeby myśleć. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby kierowca zaczął
funkcjonować. Rosjanie zamykają okno w łazience.
-60°C
Niedźwiedzie polarne ruszają na południe. Prawnicy wkładają ręce do swoich
własnych kieszeni.
%
Kobiecy słownik do użytku męskiego:
1. Tak = Nie
2. Nie = Tak
3. Być może = Nie
4. Żałuję = Pożałujesz
5. Potrzebujemy = Chcę mieć
6. Rób jak chcesz = Kiedyś mi za to zapłacisz
7. Musimy porozmawiać = Mam kilka uwag co do twojego zachowania
8. Jest mi wszystko jedno = Oczywiście, że mi to przeszkadza, idioto!
9. Jaki ty jesteś męski = Lepiej byś się ogolił, umył i popsikał
dezodorantem.
10. Ach, jakie piękne kwiaty = Czy ty myślisz wyłącznie o seksie?
11. Bądź romantyczny i wyłącz światło = Oczko mi poszło na pończosze.
12. Ta kuchnia jest niepraktyczna = Chcę się przeprowadzić.
13. Chciałabym kupić jakiś drobiazg do domu = nowe meble, tapety, boazerie...
14. Kochasz mnie = Zaraz cię poproszę o coś bardzo drogiego.
0ępił i czytają dalej. W pewnym momencie Carter zaczyna
się śmiać.
- A ty z czego się śmiejesz? - pyta Breżniew
- Aaaaa, bo właśnie przeczytałem że na granicy polsko-chińskiej otwarto nowe
przejście graniczne...
%
Q: Czym różni się administratorka w spodniach od administratorki w spódnicy ?
A: Czasem dostępu.
%
Q: Czym się różni informatyczka z obrączką na palcu od tej bez obrączki?
A: Prawami dostępu.
%
Q: Czemu kobieta informatyk jest jak świnka morska?
A: Świnka morska nie jest ani świnka, ani morska.
%
W przedziale pociągu siedzi starsza kobieta z synem i wnuczkiem. Nagle wpada
mężczyzna i woła:
- Zgwałcę wszystkich!
- Pedał! - komentuje wnuczek.
- Oszczędź chociaż babcię! - woła syn.
Babcia protestuje:
- Jak wszystkich to wszystkich!
%
Na Wojtusia z Internetu
Modem diodą mruga
Kusi, korci - chodź zobaczysz,
Nie poczekasz długo...

Była sobie Baba Tepsa
Miała Peceema,
W Internecie same dziwy...
Połączenia nie ma.

Popatrz jeszcze - mruga modem
Popatrz na te cuda!
Patrzy Wojtuś, patrzy, czeka...
Modem już nie mruga.

Bajał modem, bajał, kusił,
Że jest gdzieś świat lepszy...
Zamiast cudów ma dziś Wojtuś
Rachunek od TEPSY.
%
Na stacji kolejowej Gdynia główna:
- Przepraszam, czy to pociąg na Hel?
- Nie. Na prąd.
%
Wbiega facet na peron i widząc odjeżdżający pociąg krzyczy do przygodnego
przechodnia:
- Panie, panie, jaki to pociąg?
- Żółty.
- Ale dokąd?
- Do połowy.
%
Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć:
- O, mamusia! A mamusia na długo?
- Na tak długo synku, aż wam się znudzę.
- To mamusia nawet nie wejdzie?
%
Naczelny wysłał młodego początkującego dziennikarza w Tatry aby tam
przygotował materiał o prawdopodobnym acz nie potwierdzonym współżyciu
seksualnym górali z wypasanymi owieczkami. Młody zaopatrzony w symboliczne
półtora litra udał się na hale. Było ognisko, była wódeczka, były długie
rozmowy i odważniutki po wódeczce redaktorek pyta bacę:
- Baco, czy prawda jest że wy z owieczkami sypiacie?
- Prowda.
- A czy prawda jest, że wy je baco, nie obraźcie się, no jakby wam
powiedzieć...
- A mów że pon!!
- Czy wy i juhasi je dupczycie? Czy to możliwe?
- A weś se pan jedna do szałasu na noc, to pon będziesz wiedzioł!
Nabzdryngolony dziennikarz usłuchał rady bacy, a gdy raniutko wylazł przed
szałas widzi bacę i juhasów tarzających się ze śmiechu po trawie. Pomyślał
sobie "ale mnie w dupę zrobili" i dla potrzymania rozmowy:
- No co jest panowie, z czegóż się tak śmiejecie?
- A bo żeś se pon najbrzydszą wybroł!
%
Matka Polka wraca późnym wieczorem do domu, obładowana zakupami. Wchodzi do
klatki schodowej, a tam jakiś zboczeniec rozpościera płaszcz.
- O matko! Jajek zapomniałam kupić!
%
Przed świętem narodowym pierwszy sekretarz do panienki odpowiedzialnej za
część kulturalną:
- Potrzebny jest nam jakiś wierszyk towarzyszko...

Stoit statuja, u niej jest chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- Towarzyszko! Ale bez tego chuja!

Stoit statuja, u niej niet chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- TOWARZYSZKO! Nie może być tego słowa: CHUJ!

Stoit statuja, ruka podniata
a w miejsce chuja wisit granata!
%
Płynie stado plemników jajowodem. Nagle jeden słabiutki, który płynie
ostatni, krzyczy: "Panowie, zdrada, jesteśmy w dupie - wracajmy!".
Całe stado w tył zwrot, a ten płynąc dalej mruczy pod nosem:
I tak rodzą się geniusze.
%
Biedak zapukał do drzwi domu. Otwiera gospodyni.
- Proszę pani, czy nie wspomogłaby mnie pani kawałkiem chleba?
- Wie pan wczoraj były urodziny męża i został tort. Zaraz przyniosę.
- Nie, nie dziękuję naprawdę proszę się nie trudzić, kawałek chleba naprawdę
wystarczy.
- Ależ to nie jest problem. I tak goście poszli i nikt tego tortu nie zje.
Biedak idzie po ulicy przygląda się tortowi który dostał i mówi:
- Jak ja przez to denaturat przepuszczę?
%
Al Capone (czy jakaś inna bestyja) porwał fizyka, inżyniera
i chemika. Wtrącono ich wszystkich do piwnicy; Al mówi:
- W niedzielę są wyścigi konne. Stawiam wszystko na jednego konia -
i on _musi_ przyjść pierwszy. Jak to zrobicie - wasza sprawa,
macie 24 godziny.
Minęła doba, przyszło do prezentacji wyników. Inżynier kładzie na stół plany
ostróg, które przy każdym uderzeniu w końskie boki dają iskrę elektryczną;
chemik wyciąga karteczki ze wzorem rewelacyjnego, niewykrywalnego dopingu;
a fizyk...
...wyciąga z kieszeni kawałek kredy, podchodzi do ściany i zaczyna:
- Rozważmy konia o kształcie kuli, poruszającego się ruchem harmonicznym...
%
Podchodzi policjant do sikającego gościa i się pyta:
- Panie, a można tu tak lać!?
- A lej pan...
%
We wsi sołtys zebrał wszystkich mieszkańców i mówi:
- Zebrałem was wszystkich, bo mamy problem. Piekarz w naszej wsi piecze
okropne pieczywo, śmieją się z nas wszystkie okoliczne wsie i rozniosło
się po całej gminie. Czy macie jakieś pomysły?
Na to wstaje kowal:
- To może ja przypierdolę piekarzowi?
- Siadaj kowal. Piekarza mamy jedynego we wsi. Chleb kiepski, ale jest... Czy
są jakieś inne pomysły?
Ponownie wstaje kowal.
- To może ja przypierdolę stolarzowi? Mamy dwóch!
%
Pewnego dnia zajączek złowił złotą rybkę. Rybka, jak to złote rybki mają w
zwyczaju rzekła:
- Zajączku wypuść mnie to spełnię trzy twoje życzenia!
- Dobrze - odpowiada zajączek - wypuszczę cię, ale jak spełnisz trzy pierwsze
życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zajączku! Chcesz oddać swoje życzenia misiowi?!
- Tak, to moje ostatnie słowo - stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda! - odrzekła złota rybka.
Jakiś czas później miś budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie
i mruczy zaspanym głosem:
- Sto chujów w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda!
%
Pewnego dnia nad Kubą pojawiła się wielka dupa. Fidel Castro wpadł w panikę.
Wezwał do siebie najlepszych naukowców, żeby wyjaśnili co się
dzieje. Niestety nie mogli rozwiązać zagadki... W końcu Fidel zdecydował się
poprosić inne państwa o pomoc. Rozwiązanie znalazł pewien Polak, który
odpowiedź znalazł w starym polskim przysłowiu: "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie"
%
Jak nazywa się siedziba Leppera?
Tora Obora
%
W tych temperaturach...
+30°C
Polacy śpią bez żadnego nakrycia. Amerykanie zakładają swetry. Mieszkańcy
Miami włączają ogrzewanie.
+10°C
Amerykanie trzęsą się z zimna. Włoskie samochody nie chcą zapalić. Możesz
zobaczyć swój oddech.
 0°C
Woda zamarza. Rosjanie idą popływać. Francuskie samochody nie chcą zapalić.
-15°C
Twój kot chce spać z tobą pod jedną kołdrą. Politycy zaczynają rozmawiać
o bezdomnych. Niemieckie samochody nie chcą zapalić. Marzymy o wyprawie
na południe.
-30°C
Rosjanie zakładają podkoszulki. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby
samochód zaczął funkcjonować. Twój kot chce spać w twojej piżamie.
-40°C
Politycy zaczynają coś robić z bezdomnymi. Możemy ze swojego oddechu budować
domki igloo. Japońskie samochody nie chcą zapalić. Chcemy wyruszyć na
południe.
-50°C
Za zimno, żeby myśleć. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby kierowca zaczął
funkcjonować. Rosjanie zamykają okno w łazience.
-60°C
Niedźwiedzie polarne ruszają na południe. Prawnicy wkładają ręce do swoich
własnych kieszeni.
%
Kobiecy słownik do użytku męskiego:
1. Tak = Nie
2. Nie = Tak
3. Być może = Nie
4. Żałuję = Pożałujesz
5. Potrzebujemy = Chcę mieć
6. Rób jak chcesz = Kiedyś mi za to zapłacisz
7. Musimy porozmawiać = Mam kilka uwag co do twojego zachowania
8. Jest mi wszystko jedno = Oczywiście, że mi to przeszkadza, idioto!
9. Jaki ty jesteś męski = Lepiej byś się ogolił, umył i popsikał
dezodorantem.
10. Ach, jakie piękne kwiaty = Czy ty myślisz wyłącznie o seksie?
11. Bądź romantyczny i wyłącz światło = Oczko mi poszło na pończosze.
12. Ta kuchnia jest niepraktyczna = Chcę się przeprowadzić.
13. Chciałabym kupić jakiś drobiazg do domu = nowe meble, tapety, boazerie...
14. Kochasz mnie = Zaraz cię poproszę o coś bardzo drogiego.
0ępił i czytają dalej. W pewnym momencie Carter zaczyna
się śmiać.
- A ty z czego się śmiejesz? - pyta Breżniew
- Aaaaa, bo właśnie przeczytałem że na granicy polsko-chińskiej otwarto nowe
przejście graniczne...
%
Q: Czym różni się administratorka w spodniach od administratorki w spódnicy ?
A: Czasem dostępu.
%
Q: Czym się różni informatyczka z obrączką na palcu od tej bez obrączki?
A: Prawami dostępu.
%
Q: Czemu kobieta informatyk jest jak świnka morska?
A: Świnka morska nie jest ani świnka, ani morska.
%
W przedziale pociągu siedzi starsza kobieta z synem i wnuczkiem. Nagle wpada
mężczyzna i woła:
- Zgwałcę wszystkich!
- Pedał! - komentuje wnuczek.
- Oszczędź chociaż babcię! - woła syn.
Babcia protestuje:
- Jak wszystkich to wszystkich!
%
Na Wojtusia z Internetu
Modem diodą mruga
Kusi, korci - chodź zobaczysz,
Nie poczekasz długo...

Była sobie Baba Tepsa
Miała Peceema,
W Internecie same dziwy...
Połączenia nie ma.

Popatrz jeszcze - mruga modem
Popatrz na te cuda!
Patrzy Wojtuś, patrzy, czeka...
Modem już nie mruga.

Bajał modem, bajał, kusił,
Że jest gdzieś świat lepszy...
Zamiast cudów ma dziś Wojtuś
Rachunek od TEPSY.
%
Na stacji kolejowej Gdynia główna:
- Przepraszam, czy to pociąg na Hel?
- Nie. Na prąd.
%
Wbiega facet na peron i widząc odjeżdżający pociąg krzyczy do przygodnego
przechodnia:
- Panie, panie, jaki to pociąg?
- Żółty.
- Ale dokąd?
- Do połowy.
%
Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć:
- O, mamusia! A mamusia na długo?
- Na tak długo synku, aż wam się znudzę.
- To mamusia nawet nie wejdzie?
%
Naczelny wysłał młodego początkującego dziennikarza w Tatry aby tam
przygotował materiał o prawdopodobnym acz nie potwierdzonym współżyciu
seksualnym górali z wypasanymi owieczkami. Młody zaopatrzony w symboliczne
półtora litra udał się na hale. Było ognisko, była wódeczka, były długie
rozmowy i odważniutki po wódeczce redaktorek pyta bacę:
- Baco, czy prawda jest że wy z owieczkami sypiacie?
- Prowda.
- A czy prawda jest, że wy je baco, nie obraźcie się, no jakby wam
powiedzieć...
- A mów że pon!!
- Czy wy i juhasi je dupczycie? Czy to możliwe?
- A weś se pan jedna do szałasu na noc, to pon będziesz wiedzioł!
Nabzdryngolony dziennikarz usłuchał rady bacy, a gdy raniutko wylazł przed
szałas widzi bacę i juhasów tarzających się ze śmiechu po trawie. Pomyślał
sobie "ale mnie w dupę zrobili" i dla potrzymania rozmowy:
- No co jest panowie, z czegóż się tak śmiejecie?
- A bo żeś se pon najbrzydszą wybroł!
%
Matka Polka wraca późnym wieczorem do domu, obładowana zakupami. Wchodzi do
klatki schodowej, a tam jakiś zboczeniec rozpościera płaszcz.
- O matko! Jajek zapomniałam kupić!
%
Przed świętem narodowym pierwszy sekretarz do panienki odpowiedzialnej za
część kulturalną:
- Potrzebny jest nam jakiś wierszyk towarzyszko...

Stoit statuja, u niej jest chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- Towarzyszko! Ale bez tego chuja!

Stoit statuja, u niej niet chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- TOWARZYSZKO! Nie może być tego słowa: CHUJ!

Stoit statuja, ruka podniata
a w miejsce chuja wisit granata!
%
Płynie stado plemników jajowodem. Nagle jeden słabiutki, który płynie
ostatni, krzyczy: "Panowie, zdrada, jesteśmy w dupie - wracajmy!".
Całe stado w tył zwrot, a ten płynąc dalej mruczy pod nosem:
I tak rodzą się geniusze.
%
Biedak zapukał do drzwi domu. Otwiera gospodyni.
- Proszę pani, czy nie wspomogłaby mnie pani kawałkiem chleba?
- Wie pan wczoraj były urodziny męża i został tort. Zaraz przyniosę.
- Nie, nie dziękuję naprawdę proszę się nie trudzić, kawałek chleba naprawdę
wystarczy.
- Ależ to nie jest problem. I tak goście poszli i nikt tego tortu nie zje.
Biedak idzie po ulicy przygląda się tortowi który dostał i mówi:
- Jak ja przez to denaturat przepuszczę?
%
Al Capone (czy jakaś inna bestyja) porwał fizyka, inżyniera
i chemika. Wtrącono ich wszystkich do piwnicy; Al mówi:
- W niedzielę są wyścigi konne. Stawiam wszystko na jednego konia -
i on _musi_ przyjść pierwszy. Jak to zrobicie - wasza sprawa,
macie 24 godziny.
Minęła doba, przyszło do prezentacji wyników. Inżynier kładzie na stół plany
ostróg, które przy każdym uderzeniu w końskie boki dają iskrę elektryczną;
chemik wyciąga karteczki ze wzorem rewelacyjnego, niewykrywalnego dopingu;
a fizyk...
...wyciąga z kieszeni kawałek kredy, podchodzi do ściany i zaczyna:
- Rozważmy konia o kształcie kuli, poruszającego się ruchem harmonicznym...
%
Podchodzi policjant do sikającego gościa i się pyta:
- Panie, a można tu tak lać!?
- A lej pan...
%
We wsi sołtys zebrał wszystkich mieszkańców i mówi:
- Zebrałem was wszystkich, bo mamy problem. Piekarz w naszej wsi piecze
okropne pieczywo, śmieją się z nas wszystkie okoliczne wsie i rozniosło
się po całej gminie. Czy macie jakieś pomysły?
Na to wstaje kowal:
- To może ja przypierdolę piekarzowi?
- Siadaj kowal. Piekarza mamy jedynego we wsi. Chleb kiepski, ale jest... Czy
są jakieś inne pomysły?
Ponownie wstaje kowal.
- To może ja przypierdolę stolarzowi? Mamy dwóch!
%
Pewnego dnia zajączek złowił złotą rybkę. Rybka, jak to złote rybki mają w
zwyczaju rzekła:
- Zajączku wypuść mnie to spełnię trzy twoje życzenia!
- Dobrze - odpowiada zajączek - wypuszczę cię, ale jak spełnisz trzy pierwsze
życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zajączku! Chcesz oddać swoje życzenia misiowi?!
- Tak, to moje ostatnie słowo - stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda! - odrzekła złota rybka.
Jakiś czas później miś budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie
i mruczy zaspanym głosem:
- Sto chujów w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda!
%
Pewnego dnia nad Kubą pojawiła się wielka dupa. Fidel Castro wpadł w panikę.
Wezwał do siebie najlepszych naukowców, żeby wyjaśnili co się
dzieje. Niestety nie mogli rozwiązać zagadki... W końcu Fidel zdecydował się
poprosić inne państwa o pomoc. Rozwiązanie znalazł pewien Polak, który
odpowiedź znalazł w starym polskim przysłowiu: "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie"
%
Jak nazywa się siedziba Leppera?
Tora Obora
%
W tych temperaturach...
+30°C
Polacy śpią bez żadnego nakrycia. Amerykanie zakładają swetry. Mieszkańcy
Miami włączają ogrzewanie.
+10°C
Amerykanie trzęsą się z zimna. Włoskie samochody nie chcą zapalić. Możesz
zobaczyć swój oddech.
 0°C
Woda zamarza. Rosjanie idą popływać. Francuskie samochody nie chcą zapalić.
-15°C
Twój kot chce spać z tobą pod jedną kołdrą. Politycy zaczynają rozmawiać
o bezdomnych. Niemieckie samochody nie chcą zapalić. Marzymy o wyprawie
na południe.
-30°C
Rosjanie zakładają podkoszulki. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby
samochód zaczął funkcjonować. Twój kot chce spać w twojej piżamie.
-40°C
Politycy zaczynają coś robić z bezdomnymi. Możemy ze swojego oddechu budować
domki igloo. Japońskie samochody nie chcą zapalić. Chcemy wyruszyć na
południe.
-50°C
Za zimno, żeby myśleć. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby kierowca zaczął
funkcjonować. Rosjanie zamykają okno w łazience.
-60°C
Niedźwiedzie polarne ruszają na południe. Prawnicy wkładają ręce do swoich
własnych kieszeni.
%
Kobiecy słownik do użytku męskiego:
1. Tak = Nie
2. Nie = Tak
3. Być może = Nie
4. Żałuję = Pożałujesz
5. Potrzebujemy = Chcę mieć
6. Rób jak chcesz = Kiedyś mi za to zapłacisz
7. Musimy porozmawiać = Mam kilka uwag co do twojego zachowania
8. Jest mi wszystko jedno = Oczywiście, że mi to przeszkadza, idioto!
9. Jaki ty jesteś męski = Lepiej byś się ogolił, umył i popsikał
dezodorantem.
10. Ach, jakie piękne kwiaty = Czy ty myślisz wyłącznie o seksie?
11. Bądź romantyczny i wyłącz światło = Oczko mi poszło na pończosze.
12. Ta kuchnia jest niepraktyczna = Chcę się przeprowadzić.
13. Chciałabym kupić jakiś drobiazg do domu = nowe meble, tapety, boazerie...
14. Kochasz mnie = Zaraz cię poproszę o coś bardzo drogiego.
0ępił i czytają dalej. W pewnym momencie Carter zaczyna
się śmiać.
- A ty z czego się śmiejesz? - pyta Breżniew
- Aaaaa, bo właśnie przeczytałem że na granicy polsko-chińskiej otwarto nowe
przejście graniczne...
%
Q: Czym różni się administratorka w spodniach od administratorki w spódnicy ?
A: Czasem dostępu.
%
Q: Czym się różni informatyczka z obrączką na palcu od tej bez obrączki?
A: Prawami dostępu.
%
Q: Czemu kobieta informatyk jest jak świnka morska?
A: Świnka morska nie jest ani świnka, ani morska.
%
W przedziale pociągu siedzi starsza kobieta z synem i wnuczkiem. Nagle wpada
mężczyzna i woła:
- Zgwałcę wszystkich!
- Pedał! - komentuje wnuczek.
- Oszczędź chociaż babcię! - woła syn.
Babcia protestuje:
- Jak wszystkich to wszystkich!
%
Na Wojtusia z Internetu
Modem diodą mruga
Kusi, korci - chodź zobaczysz,
Nie poczekasz długo...

Była sobie Baba Tepsa
Miała Peceema,
W Internecie same dziwy...
Połączenia nie ma.

Popatrz jeszcze - mruga modem
Popatrz na te cuda!
Patrzy Wojtuś, patrzy, czeka...
Modem już nie mruga.

Bajał modem, bajał, kusił,
Że jest gdzieś świat lepszy...
Zamiast cudów ma dziś Wojtuś
Rachunek od TEPSY.
%
Na stacji kolejowej Gdynia główna:
- Przepraszam, czy to pociąg na Hel?
- Nie. Na prąd.
%
Wbiega facet na peron i widząc odjeżdżający pociąg krzyczy do przygodnego
przechodnia:
- Panie, panie, jaki to pociąg?
- Żółty.
- Ale dokąd?
- Do połowy.
%
Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć:
- O, mamusia! A mamusia na długo?
- Na tak długo synku, aż wam się znudzę.
- To mamusia nawet nie wejdzie?
%
Naczelny wysłał młodego początkującego dziennikarza w Tatry aby tam
przygotował materiał o prawdopodobnym acz nie potwierdzonym współżyciu
seksualnym górali z wypasanymi owieczkami. Młody zaopatrzony w symboliczne
półtora litra udał się na hale. Było ognisko, była wódeczka, były długie
rozmowy i odważniutki po wódeczce redaktorek pyta bacę:
- Baco, czy prawda jest że wy z owieczkami sypiacie?
- Prowda.
- A czy prawda jest, że wy je baco, nie obraźcie się, no jakby wam
powiedzieć...
- A mów że pon!!
- Czy wy i juhasi je dupczycie? Czy to możliwe?
- A weś se pan jedna do szałasu na noc, to pon będziesz wiedzioł!
Nabzdryngolony dziennikarz usłuchał rady bacy, a gdy raniutko wylazł przed
szałas widzi bacę i juhasów tarzających się ze śmiechu po trawie. Pomyślał
sobie "ale mnie w dupę zrobili" i dla potrzymania rozmowy:
- No co jest panowie, z czegóż się tak śmiejecie?
- A bo żeś se pon najbrzydszą wybroł!
%
Matka Polka wraca późnym wieczorem do domu, obładowana zakupami. Wchodzi do
klatki schodowej, a tam jakiś zboczeniec rozpościera płaszcz.
- O matko! Jajek zapomniałam kupić!
%
Przed świętem narodowym pierwszy sekretarz do panienki odpowiedzialnej za
część kulturalną:
- Potrzebny jest nam jakiś wierszyk towarzyszko...

Stoit statuja, u niej jest chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- Towarzyszko! Ale bez tego chuja!

Stoit statuja, u niej niet chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- TOWARZYSZKO! Nie może być tego słowa: CHUJ!

Stoit statuja, ruka podniata
a w miejsce chuja wisit granata!
%
Płynie stado plemników jajowodem. Nagle jeden słabiutki, który płynie
ostatni, krzyczy: "Panowie, zdrada, jesteśmy w dupie - wracajmy!".
Całe stado w tył zwrot, a ten płynąc dalej mruczy pod nosem:
I tak rodzą się geniusze.
%
Biedak zapukał do drzwi domu. Otwiera gospodyni.
- Proszę pani, czy nie wspomogłaby mnie pani kawałkiem chleba?
- Wie pan wczoraj były urodziny męża i został tort. Zaraz przyniosę.
- Nie, nie dziękuję naprawdę proszę się nie trudzić, kawałek chleba naprawdę
wystarczy.
- Ależ to nie jest problem. I tak goście poszli i nikt tego tortu nie zje.
Biedak idzie po ulicy przygląda się tortowi który dostał i mówi:
- Jak ja przez to denaturat przepuszczę?
%
Al Capone (czy jakaś inna bestyja) porwał fizyka, inżyniera
i chemika. Wtrącono ich wszystkich do piwnicy; Al mówi:
- W niedzielę są wyścigi konne. Stawiam wszystko na jednego konia -
i on _musi_ przyjść pierwszy. Jak to zrobicie - wasza sprawa,
macie 24 godziny.
Minęła doba, przyszło do prezentacji wyników. Inżynier kładzie na stół plany
ostróg, które przy każdym uderzeniu w końskie boki dają iskrę elektryczną;
chemik wyciąga karteczki ze wzorem rewelacyjnego, niewykrywalnego dopingu;
a fizyk...
...wyciąga z kieszeni kawałek kredy, podchodzi do ściany i zaczyna:
- Rozważmy konia o kształcie kuli, poruszającego się ruchem harmonicznym...
%
Podchodzi policjant do sikającego gościa i się pyta:
- Panie, a można tu tak lać!?
- A lej pan...
%
We wsi sołtys zebrał wszystkich mieszkańców i mówi:
- Zebrałem was wszystkich, bo mamy problem. Piekarz w naszej wsi piecze
okropne pieczywo, śmieją się z nas wszystkie okoliczne wsie i rozniosło
się po całej gminie. Czy macie jakieś pomysły?
Na to wstaje kowal:
- To może ja przypierdolę piekarzowi?
- Siadaj kowal. Piekarza mamy jedynego we wsi. Chleb kiepski, ale jest... Czy
są jakieś inne pomysły?
Ponownie wstaje kowal.
- To może ja przypierdolę stolarzowi? Mamy dwóch!
%
Pewnego dnia zajączek złowił złotą rybkę. Rybka, jak to złote rybki mają w
zwyczaju rzekła:
- Zajączku wypuść mnie to spełnię trzy twoje życzenia!
- Dobrze - odpowiada zajączek - wypuszczę cię, ale jak spełnisz trzy pierwsze
życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zajączku! Chcesz oddać swoje życzenia misiowi?!
- Tak, to moje ostatnie słowo - stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda! - odrzekła złota rybka.
Jakiś czas później miś budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie
i mruczy zaspanym głosem:
- Sto chujów w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda!
%
Pewnego dnia nad Kubą pojawiła się wielka dupa. Fidel Castro wpadł w panikę.
Wezwał do siebie najlepszych naukowców, żeby wyjaśnili co się
dzieje. Niestety nie mogli rozwiązać zagadki... W końcu Fidel zdecydował się
poprosić inne państwa o pomoc. Rozwiązanie znalazł pewien Polak, który
odpowiedź znalazł w starym polskim przysłowiu: "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie"
%
Jak nazywa się siedziba Leppera?
Tora Obora
%
W tych temperaturach...
+30°C
Polacy śpią bez żadnego nakrycia. Amerykanie zakładają swetry. Mieszkańcy
Miami włączają ogrzewanie.
+10°C
Amerykanie trzęsą się z zimna. Włoskie samochody nie chcą zapalić. Możesz
zobaczyć swój oddech.
 0°C
Woda zamarza. Rosjanie idą popływać. Francuskie samochody nie chcą zapalić.
-15°C
Twój kot chce spać z tobą pod jedną kołdrą. Politycy zaczynają rozmawiać
o bezdomnych. Niemieckie samochody nie chcą zapalić. Marzymy o wyprawie
na południe.
-30°C
Rosjanie zakładają podkoszulki. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby
samochód zaczął funkcjonować. Twój kot chce spać w twojej piżamie.
-40°C
Politycy zaczynają coś robić z bezdomnymi. Możemy ze swojego oddechu budować
domki igloo. Japońskie samochody nie chcą zapalić. Chcemy wyruszyć na
południe.
-50°C
Za zimno, żeby myśleć. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby kierowca zaczął
funkcjonować. Rosjanie zamykają okno w łazience.
-60°C
Niedźwiedzie polarne ruszają na południe. Prawnicy wkładają ręce do swoich
własnych kieszeni.
%
Kobiecy słownik do użytku męskiego:
1. Tak = Nie
2. Nie = Tak
3. Być może = Nie
4. Żałuję = Pożałujesz
5. Potrzebujemy = Chcę mieć
6. Rób jak chcesz = Kiedyś mi za to zapłacisz
7. Musimy porozmawiać = Mam kilka uwag co do twojego zachowania
8. Jest mi wszystko jedno = Oczywiście, że mi to przeszkadza, idioto!
9. Jaki ty jesteś męski = Lepiej byś się ogolił, umył i popsikał
dezodorantem.
10. Ach, jakie piękne kwiaty = Czy ty myślisz wyłącznie o seksie?
11. Bądź romantyczny i wyłącz światło = Oczko mi poszło na pończosze.
12. Ta kuchnia jest niepraktyczna = Chcę się przeprowadzić.
13. Chciałabym kupić jakiś drobiazg do domu = nowe meble, tapety, boazerie...
14. Kochasz mnie = Zaraz cię poproszę o coś bardzo drogiego.
0ępił i czytają dalej. W pewnym momencie Carter zaczyna
się śmiać.
- A ty z czego się śmiejesz? - pyta Breżniew
- Aaaaa, bo właśnie przeczytałem że na granicy polsko-chińskiej otwarto nowe
przejście graniczne...
%
Q: Czym różni się administratorka w spodniach od administratorki w spódnicy ?
A: Czasem dostępu.
%
Q: Czym się różni informatyczka z obrączką na palcu od tej bez obrączki?
A: Prawami dostępu.
%
Q: Czemu kobieta informatyk jest jak świnka morska?
A: Świnka morska nie jest ani świnka, ani morska.
%
W przedziale pociągu siedzi starsza kobieta z synem i wnuczkiem. Nagle wpada
mężczyzna i woła:
- Zgwałcę wszystkich!
- Pedał! - komentuje wnuczek.
- Oszczędź chociaż babcię! - woła syn.
Babcia protestuje:
- Jak wszystkich to wszystkich!
%
Na Wojtusia z Internetu
Modem diodą mruga
Kusi, korci - chodź zobaczysz,
Nie poczekasz długo...

Była sobie Baba Tepsa
Miała Peceema,
W Internecie same dziwy...
Połączenia nie ma.

Popatrz jeszcze - mruga modem
Popatrz na te cuda!
Patrzy Wojtuś, patrzy, czeka...
Modem już nie mruga.

Bajał modem, bajał, kusił,
Że jest gdzieś świat lepszy...
Zamiast cudów ma dziś Wojtuś
Rachunek od TEPSY.
%
Na stacji kolejowej Gdynia główna:
- Przepraszam, czy to pociąg na Hel?
- Nie. Na prąd.
%
Wbiega facet na peron i widząc odjeżdżający pociąg krzyczy do przygodnego
przechodnia:
- Panie, panie, jaki to pociąg?
- Żółty.
- Ale dokąd?
- Do połowy.
%
Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć:
- O, mamusia! A mamusia na długo?
- Na tak długo synku, aż wam się znudzę.
- To mamusia nawet nie wejdzie?
%
Naczelny wysłał młodego początkującego dziennikarza w Tatry aby tam
przygotował materiał o prawdopodobnym acz nie potwierdzonym współżyciu
seksualnym górali z wypasanymi owieczkami. Młody zaopatrzony w symboliczne
półtora litra udał się na hale. Było ognisko, była wódeczka, były długie
rozmowy i odważniutki po wódeczce redaktorek pyta bacę:
- Baco, czy prawda jest że wy z owieczkami sypiacie?
- Prowda.
- A czy prawda jest, że wy je baco, nie obraźcie się, no jakby wam
powiedzieć...
- A mów że pon!!
- Czy wy i juhasi je dupczycie? Czy to możliwe?
- A weś se pan jedna do szałasu na noc, to pon będziesz wiedzioł!
Nabzdryngolony dziennikarz usłuchał rady bacy, a gdy raniutko wylazł przed
szałas widzi bacę i juhasów tarzających się ze śmiechu po trawie. Pomyślał
sobie "ale mnie w dupę zrobili" i dla potrzymania rozmowy:
- No co jest panowie, z czegóż się tak śmiejecie?
- A bo żeś se pon najbrzydszą wybroł!
%
Matka Polka wraca późnym wieczorem do domu, obładowana zakupami. Wchodzi do
klatki schodowej, a tam jakiś zboczeniec rozpościera płaszcz.
- O matko! Jajek zapomniałam kupić!
%
Przed świętem narodowym pierwszy sekretarz do panienki odpowiedzialnej za
część kulturalną:
- Potrzebny jest nam jakiś wierszyk towarzyszko...

Stoit statuja, u niej jest chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- Towarzyszko! Ale bez tego chuja!

Stoit statuja, u niej niet chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- TOWARZYSZKO! Nie może być tego słowa: CHUJ!

Stoit statuja, ruka podniata
a w miejsce chuja wisit granata!
%
Płynie stado plemników jajowodem. Nagle jeden słabiutki, który płynie
ostatni, krzyczy: "Panowie, zdrada, jesteśmy w dupie - wracajmy!".
Całe stado w tył zwrot, a ten płynąc dalej mruczy pod nosem:
I tak rodzą się geniusze.
%
Biedak zapukał do drzwi domu. Otwiera gospodyni.
- Proszę pani, czy nie wspomogłaby mnie pani kawałkiem chleba?
- Wie pan wczoraj były urodziny męża i został tort. Zaraz przyniosę.
- Nie, nie dziękuję naprawdę proszę się nie trudzić, kawałek chleba naprawdę
wystarczy.
- Ależ to nie jest problem. I tak goście poszli i nikt tego tortu nie zje.
Biedak idzie po ulicy przygląda się tortowi który dostał i mówi:
- Jak ja przez to denaturat przepuszczę?
%
Al Capone (czy jakaś inna bestyja) porwał fizyka, inżyniera
i chemika. Wtrącono ich wszystkich do piwnicy; Al mówi:
- W niedzielę są wyścigi konne. Stawiam wszystko na jednego konia -
i on _musi_ przyjść pierwszy. Jak to zrobicie - wasza sprawa,
macie 24 godziny.
Minęła doba, przyszło do prezentacji wyników. Inżynier kładzie na stół plany
ostróg, które przy każdym uderzeniu w końskie boki dają iskrę elektryczną;
chemik wyciąga karteczki ze wzorem rewelacyjnego, niewykrywalnego dopingu;
a fizyk...
...wyciąga z kieszeni kawałek kredy, podchodzi do ściany i zaczyna:
- Rozważmy konia o kształcie kuli, poruszającego się ruchem harmonicznym...
%
Podchodzi policjant do sikającego gościa i się pyta:
- Panie, a można tu tak lać!?
- A lej pan...
%
We wsi sołtys zebrał wszystkich mieszkańców i mówi:
- Zebrałem was wszystkich, bo mamy problem. Piekarz w naszej wsi piecze
okropne pieczywo, śmieją się z nas wszystkie okoliczne wsie i rozniosło
się po całej gminie. Czy macie jakieś pomysły?
Na to wstaje kowal:
- To może ja przypierdolę piekarzowi?
- Siadaj kowal. Piekarza mamy jedynego we wsi. Chleb kiepski, ale jest... Czy
są jakieś inne pomysły?
Ponownie wstaje kowal.
- To może ja przypierdolę stolarzowi? Mamy dwóch!
%
Pewnego dnia zajączek złowił złotą rybkę. Rybka, jak to złote rybki mają w
zwyczaju rzekła:
- Zajączku wypuść mnie to spełnię trzy twoje życzenia!
- Dobrze - odpowiada zajączek - wypuszczę cię, ale jak spełnisz trzy pierwsze
życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zajączku! Chcesz oddać swoje życzenia misiowi?!
- Tak, to moje ostatnie słowo - stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda! - odrzekła złota rybka.
Jakiś czas później miś budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie
i mruczy zaspanym głosem:
- Sto chujów w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda!
%
Pewnego dnia nad Kubą pojawiła się wielka dupa. Fidel Castro wpadł w panikę.
Wezwał do siebie najlepszych naukowców, żeby wyjaśnili co się
dzieje. Niestety nie mogli rozwiązać zagadki... W końcu Fidel zdecydował się
poprosić inne państwa o pomoc. Rozwiązanie znalazł pewien Polak, który
odpowiedź znalazł w starym polskim przysłowiu: "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie"
%
Jak nazywa się siedziba Leppera?
Tora Obora
%
W tych temperaturach...
+30°C
Polacy śpią bez żadnego nakrycia. Amerykanie zakładają swetry. Mieszkańcy
Miami włączają ogrzewanie.
+10°C
Amerykanie trzęsą się z zimna. Włoskie samochody nie chcą zapalić. Możesz
zobaczyć swój oddech.
 0°C
Woda zamarza. Rosjanie idą popływać. Francuskie samochody nie chcą zapalić.
-15°C
Twój kot chce spać z tobą pod jedną kołdrą. Politycy zaczynają rozmawiać
o bezdomnych. Niemieckie samochody nie chcą zapalić. Marzymy o wyprawie
na południe.
-30°C
Rosjanie zakładają podkoszulki. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby
samochód zaczął funkcjonować. Twój kot chce spać w twojej piżamie.
-40°C
Politycy zaczynają coś robić z bezdomnymi. Możemy ze swojego oddechu budować
domki igloo. Japońskie samochody nie chcą zapalić. Chcemy wyruszyć na
południe.
-50°C
Za zimno, żeby myśleć. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby kierowca zaczął
funkcjonować. Rosjanie zamykają okno w łazience.
-60°C
Niedźwiedzie polarne ruszają na południe. Prawnicy wkładają ręce do swoich
własnych kieszeni.
%
Kobiecy słownik do użytku męskiego:
1. Tak = Nie
2. Nie = Tak
3. Być może = Nie
4. Żałuję = Pożałujesz
5. Potrzebujemy = Chcę mieć
6. Rób jak chcesz = Kiedyś mi za to zapłacisz
7. Musimy porozmawiać = Mam kilka uwag co do twojego zachowania
8. Jest mi wszystko jedno = Oczywiście, że mi to przeszkadza, idioto!
9. Jaki ty jesteś męski = Lepiej byś się ogolił, umył i popsikał
dezodorantem.
10. Ach, jakie piękne kwiaty = Czy ty myślisz wyłącznie o seksie?
11. Bądź romantyczny i wyłącz światło = Oczko mi poszło na pończosze.
12. Ta kuchnia jest niepraktyczna = Chcę się przeprowadzić.
13. Chciałabym kupić jakiś drobiazg do domu = nowe meble, tapety, boazerie...
14. Kochasz mnie = Zaraz cię poproszę o coś bardzo drogiego.
0ępił i czytają dalej. W pewnym momencie Carter zaczyna
się śmiać.
- A ty z czego się śmiejesz? - pyta Breżniew
- Aaaaa, bo właśnie przeczytałem że na granicy polsko-chińskiej otwarto nowe
przejście graniczne...
%
Q: Czym różni się administratorka w spodniach od administratorki w spódnicy ?
A: Czasem dostępu.
%
Q: Czym się różni informatyczka z obrączką na palcu od tej bez obrączki?
A: Prawami dostępu.
%
Q: Czemu kobieta informatyk jest jak świnka morska?
A: Świnka morska nie jest ani świnka, ani morska.
%
W przedziale pociągu siedzi starsza kobieta z synem i wnuczkiem. Nagle wpada
mężczyzna i woła:
- Zgwałcę wszystkich!
- Pedał! - komentuje wnuczek.
- Oszczędź chociaż babcię! - woła syn.
Babcia protestuje:
- Jak wszystkich to wszystkich!
%
Na Wojtusia z Internetu
Modem diodą mruga
Kusi, korci - chodź zobaczysz,
Nie poczekasz długo...

Była sobie Baba Tepsa
Miała Peceema,
W Internecie same dziwy...
Połączenia nie ma.

Popatrz jeszcze - mruga modem
Popatrz na te cuda!
Patrzy Wojtuś, patrzy, czeka...
Modem już nie mruga.

Bajał modem, bajał, kusił,
Że jest gdzieś świat lepszy...
Zamiast cudów ma dziś Wojtuś
Rachunek od TEPSY.
%
Na stacji kolejowej Gdynia główna:
- Przepraszam, czy to pociąg na Hel?
- Nie. Na prąd.
%
Wbiega facet na peron i widząc odjeżdżający pociąg krzyczy do przygodnego
przechodnia:
- Panie, panie, jaki to pociąg?
- Żółty.
- Ale dokąd?
- Do połowy.
%
Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć:
- O, mamusia! A mamusia na długo?
- Na tak długo synku, aż wam się znudzę.
- To mamusia nawet nie wejdzie?
%
Naczelny wysłał młodego początkującego dziennikarza w Tatry aby tam
przygotował materiał o prawdopodobnym acz nie potwierdzonym współżyciu
seksualnym górali z wypasanymi owieczkami. Młody zaopatrzony w symboliczne
półtora litra udał się na hale. Było ognisko, była wódeczka, były długie
rozmowy i odważniutki po wódeczce redaktorek pyta bacę:
- Baco, czy prawda jest że wy z owieczkami sypiacie?
- Prowda.
- A czy prawda jest, że wy je baco, nie obraźcie się, no jakby wam
powiedzieć...
- A mów że pon!!
- Czy wy i juhasi je dupczycie? Czy to możliwe?
- A weś se pan jedna do szałasu na noc, to pon będziesz wiedzioł!
Nabzdryngolony dziennikarz usłuchał rady bacy, a gdy raniutko wylazł przed
szałas widzi bacę i juhasów tarzających się ze śmiechu po trawie. Pomyślał
sobie "ale mnie w dupę zrobili" i dla potrzymania rozmowy:
- No co jest panowie, z czegóż się tak śmiejecie?
- A bo żeś se pon najbrzydszą wybroł!
%
Matka Polka wraca późnym wieczorem do domu, obładowana zakupami. Wchodzi do
klatki schodowej, a tam jakiś zboczeniec rozpościera płaszcz.
- O matko! Jajek zapomniałam kupić!
%
Przed świętem narodowym pierwszy sekretarz do panienki odpowiedzialnej za
część kulturalną:
- Potrzebny jest nam jakiś wierszyk towarzyszko...

Stoit statuja, u niej jest chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- Towarzyszko! Ale bez tego chuja!

Stoit statuja, u niej niet chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- TOWARZYSZKO! Nie może być tego słowa: CHUJ!

Stoit statuja, ruka podniata
a w miejsce chuja wisit granata!
%
Płynie stado plemników jajowodem. Nagle jeden słabiutki, który płynie
ostatni, krzyczy: "Panowie, zdrada, jesteśmy w dupie - wracajmy!".
Całe stado w tył zwrot, a ten płynąc dalej mruczy pod nosem:
I tak rodzą się geniusze.
%
Biedak zapukał do drzwi domu. Otwiera gospodyni.
- Proszę pani, czy nie wspomogłaby mnie pani kawałkiem chleba?
- Wie pan wczoraj były urodziny męża i został tort. Zaraz przyniosę.
- Nie, nie dziękuję naprawdę proszę się nie trudzić, kawałek chleba naprawdę
wystarczy.
- Ależ to nie jest problem. I tak goście poszli i nikt tego tortu nie zje.
Biedak idzie po ulicy przygląda się tortowi który dostał i mówi:
- Jak ja przez to denaturat przepuszczę?
%
Al Capone (czy jakaś inna bestyja) porwał fizyka, inżyniera
i chemika. Wtrącono ich wszystkich do piwnicy; Al mówi:
- W niedzielę są wyścigi konne. Stawiam wszystko na jednego konia -
i on _musi_ przyjść pierwszy. Jak to zrobicie - wasza sprawa,
macie 24 godziny.
Minęła doba, przyszło do prezentacji wyników. Inżynier kładzie na stół plany
ostróg, które przy każdym uderzeniu w końskie boki dają iskrę elektryczną;
chemik wyciąga karteczki ze wzorem rewelacyjnego, niewykrywalnego dopingu;
a fizyk...
...wyciąga z kieszeni kawałek kredy, podchodzi do ściany i zaczyna:
- Rozważmy konia o kształcie kuli, poruszającego się ruchem harmonicznym...
%
Podchodzi policjant do sikającego gościa i się pyta:
- Panie, a można tu tak lać!?
- A lej pan...
%
We wsi sołtys zebrał wszystkich mieszkańców i mówi:
- Zebrałem was wszystkich, bo mamy problem. Piekarz w naszej wsi piecze
okropne pieczywo, śmieją się z nas wszystkie okoliczne wsie i rozniosło
się po całej gminie. Czy macie jakieś pomysły?
Na to wstaje kowal:
- To może ja przypierdolę piekarzowi?
- Siadaj kowal. Piekarza mamy jedynego we wsi. Chleb kiepski, ale jest... Czy
są jakieś inne pomysły?
Ponownie wstaje kowal.
- To może ja przypierdolę stolarzowi? Mamy dwóch!
%
Pewnego dnia zajączek złowił złotą rybkę. Rybka, jak to złote rybki mają w
zwyczaju rzekła:
- Zajączku wypuść mnie to spełnię trzy twoje życzenia!
- Dobrze - odpowiada zajączek - wypuszczę cię, ale jak spełnisz trzy pierwsze
życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zajączku! Chcesz oddać swoje życzenia misiowi?!
- Tak, to moje ostatnie słowo - stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda! - odrzekła złota rybka.
Jakiś czas później miś budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie
i mruczy zaspanym głosem:
- Sto chujów w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda!
%
Pewnego dnia nad Kubą pojawiła się wielka dupa. Fidel Castro wpadł w panikę.
Wezwał do siebie najlepszych naukowców, żeby wyjaśnili co się
dzieje. Niestety nie mogli rozwiązać zagadki... W końcu Fidel zdecydował się
poprosić inne państwa o pomoc. Rozwiązanie znalazł pewien Polak, który
odpowiedź znalazł w starym polskim przysłowiu: "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie"
%
Jak nazywa się siedziba Leppera?
Tora Obora
%
W tych temperaturach...
+30°C
Polacy śpią bez żadnego nakrycia. Amerykanie zakładają swetry. Mieszkańcy
Miami włączają ogrzewanie.
+10°C
Amerykanie trzęsą się z zimna. Włoskie samochody nie chcą zapalić. Możesz
zobaczyć swój oddech.
 0°C
Woda zamarza. Rosjanie idą popływać. Francuskie samochody nie chcą zapalić.
-15°C
Twój kot chce spać z tobą pod jedną kołdrą. Politycy zaczynają rozmawiać
o bezdomnych. Niemieckie samochody nie chcą zapalić. Marzymy o wyprawie
na południe.
-30°C
Rosjanie zakładają podkoszulki. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby
samochód zaczął funkcjonować. Twój kot chce spać w twojej piżamie.
-40°C
Politycy zaczynają coś robić z bezdomnymi. Możemy ze swojego oddechu budować
domki igloo. Japońskie samochody nie chcą zapalić. Chcemy wyruszyć na
południe.
-50°C
Za zimno, żeby myśleć. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby kierowca zaczął
funkcjonować. Rosjanie zamykają okno w łazience.
-60°C
Niedźwiedzie polarne ruszają na południe. Prawnicy wkładają ręce do swoich
własnych kieszeni.
%
Kobiecy słownik do użytku męskiego:
1. Tak = Nie
2. Nie = Tak
3. Być może = Nie
4. Żałuję = Pożałujesz
5. Potrzebujemy = Chcę mieć
6. Rób jak chcesz = Kiedyś mi za to zapłacisz
7. Musimy porozmawiać = Mam kilka uwag co do twojego zachowania
8. Jest mi wszystko jedno = Oczywiście, że mi to przeszkadza, idioto!
9. Jaki ty jesteś męski = Lepiej byś się ogolił, umył i popsikał
dezodorantem.
10. Ach, jakie piękne kwiaty = Czy ty myślisz wyłącznie o seksie?
11. Bądź romantyczny i wyłącz światło = Oczko mi poszło na pończosze.
12. Ta kuchnia jest niepraktyczna = Chcę się przeprowadzić.
13. Chciałabym kupić jakiś drobiazg do domu = nowe meble, tapety, boazerie...
14. Kochasz mnie = Zaraz cię poproszę o coś bardzo drogiego.
0ępił i czytają dalej. W pewnym momencie Carter zaczyna
się śmiać.
- A ty z czego się śmiejesz? - pyta Breżniew
- Aaaaa, bo właśnie przeczytałem że na granicy polsko-chińskiej otwarto nowe
przejście graniczne...
%
Q: Czym różni się administratorka w spodniach od administratorki w spódnicy ?
A: Czasem dostępu.
%
Q: Czym się różni informatyczka z obrączką na palcu od tej bez obrączki?
A: Prawami dostępu.
%
Q: Czemu kobieta informatyk jest jak świnka morska?
A: Świnka morska nie jest ani świnka, ani morska.
%
W przedziale pociągu siedzi starsza kobieta z synem i wnuczkiem. Nagle wpada
mężczyzna i woła:
- Zgwałcę wszystkich!
- Pedał! - komentuje wnuczek.
- Oszczędź chociaż babcię! - woła syn.
Babcia protestuje:
- Jak wszystkich to wszystkich!
%
Na Wojtusia z Internetu
Modem diodą mruga
Kusi, korci - chodź zobaczysz,
Nie poczekasz długo...

Była sobie Baba Tepsa
Miała Peceema,
W Internecie same dziwy...
Połączenia nie ma.

Popatrz jeszcze - mruga modem
Popatrz na te cuda!
Patrzy Wojtuś, patrzy, czeka...
Modem już nie mruga.

Bajał modem, bajał, kusił,
Że jest gdzieś świat lepszy...
Zamiast cudów ma dziś Wojtuś
Rachunek od TEPSY.
%
Na stacji kolejowej Gdynia główna:
- Przepraszam, czy to pociąg na Hel?
- Nie. Na prąd.
%
Wbiega facet na peron i widząc odjeżdżający pociąg krzyczy do przygodnego
przechodnia:
- Panie, panie, jaki to pociąg?
- Żółty.
- Ale dokąd?
- Do połowy.
%
Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć:
- O, mamusia! A mamusia na długo?
- Na tak długo synku, aż wam się znudzę.
- To mamusia nawet nie wejdzie?
%
Naczelny wysłał młodego początkującego dziennikarza w Tatry aby tam
przygotował materiał o prawdopodobnym acz nie potwierdzonym współżyciu
seksualnym górali z wypasanymi owieczkami. Młody zaopatrzony w symboliczne
półtora litra udał się na hale. Było ognisko, była wódeczka, były długie
rozmowy i odważniutki po wódeczce redaktorek pyta bacę:
- Baco, czy prawda jest że wy z owieczkami sypiacie?
- Prowda.
- A czy prawda jest, że wy je baco, nie obraźcie się, no jakby wam
powiedzieć...
- A mów że pon!!
- Czy wy i juhasi je dupczycie? Czy to możliwe?
- A weś se pan jedna do szałasu na noc, to pon będziesz wiedzioł!
Nabzdryngolony dziennikarz usłuchał rady bacy, a gdy raniutko wylazł przed
szałas widzi bacę i juhasów tarzających się ze śmiechu po trawie. Pomyślał
sobie "ale mnie w dupę zrobili" i dla potrzymania rozmowy:
- No co jest panowie, z czegóż się tak śmiejecie?
- A bo żeś se pon najbrzydszą wybroł!
%
Matka Polka wraca późnym wieczorem do domu, obładowana zakupami. Wchodzi do
klatki schodowej, a tam jakiś zboczeniec rozpościera płaszcz.
- O matko! Jajek zapomniałam kupić!
%
Przed świętem narodowym pierwszy sekretarz do panienki odpowiedzialnej za
część kulturalną:
- Potrzebny jest nam jakiś wierszyk towarzyszko...

Stoit statuja, u niej jest chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- Towarzyszko! Ale bez tego chuja!

Stoit statuja, u niej niet chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- TOWARZYSZKO! Nie może być tego słowa: CHUJ!

Stoit statuja, ruka podniata
a w miejsce chuja wisit granata!
%
Płynie stado plemników jajowodem. Nagle jeden słabiutki, który płynie
ostatni, krzyczy: "Panowie, zdrada, jesteśmy w dupie - wracajmy!".
Całe stado w tył zwrot, a ten płynąc dalej mruczy pod nosem:
I tak rodzą się geniusze.
%
Biedak zapukał do drzwi domu. Otwiera gospodyni.
- Proszę pani, czy nie wspomogłaby mnie pani kawałkiem chleba?
- Wie pan wczoraj były urodziny męża i został tort. Zaraz przyniosę.
- Nie, nie dziękuję naprawdę proszę się nie trudzić, kawałek chleba naprawdę
wystarczy.
- Ależ to nie jest problem. I tak goście poszli i nikt tego tortu nie zje.
Biedak idzie po ulicy przygląda się tortowi który dostał i mówi:
- Jak ja przez to denaturat przepuszczę?
%
Al Capone (czy jakaś inna bestyja) porwał fizyka, inżyniera
i chemika. Wtrącono ich wszystkich do piwnicy; Al mówi:
- W niedzielę są wyścigi konne. Stawiam wszystko na jednego konia -
i on _musi_ przyjść pierwszy. Jak to zrobicie - wasza sprawa,
macie 24 godziny.
Minęła doba, przyszło do prezentacji wyników. Inżynier kładzie na stół plany
ostróg, które przy każdym uderzeniu w końskie boki dają iskrę elektryczną;
chemik wyciąga karteczki ze wzorem rewelacyjnego, niewykrywalnego dopingu;
a fizyk...
...wyciąga z kieszeni kawałek kredy, podchodzi do ściany i zaczyna:
- Rozważmy konia o kształcie kuli, poruszającego się ruchem harmonicznym...
%
Podchodzi policjant do sikającego gościa i się pyta:
- Panie, a można tu tak lać!?
- A lej pan...
%
We wsi sołtys zebrał wszystkich mieszkańców i mówi:
- Zebrałem was wszystkich, bo mamy problem. Piekarz w naszej wsi piecze
okropne pieczywo, śmieją się z nas wszystkie okoliczne wsie i rozniosło
się po całej gminie. Czy macie jakieś pomysły?
Na to wstaje kowal:
- To może ja przypierdolę piekarzowi?
- Siadaj kowal. Piekarza mamy jedynego we wsi. Chleb kiepski, ale jest... Czy
są jakieś inne pomysły?
Ponownie wstaje kowal.
- To może ja przypierdolę stolarzowi? Mamy dwóch!
%
Pewnego dnia zajączek złowił złotą rybkę. Rybka, jak to złote rybki mają w
zwyczaju rzekła:
- Zajączku wypuść mnie to spełnię trzy twoje życzenia!
- Dobrze - odpowiada zajączek - wypuszczę cię, ale jak spełnisz trzy pierwsze
życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zajączku! Chcesz oddać swoje życzenia misiowi?!
- Tak, to moje ostatnie słowo - stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda! - odrzekła złota rybka.
Jakiś czas później miś budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie
i mruczy zaspanym głosem:
- Sto chujów w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda!
%
Pewnego dnia nad Kubą pojawiła się wielka dupa. Fidel Castro wpadł w panikę.
Wezwał do siebie najlepszych naukowców, żeby wyjaśnili co się
dzieje. Niestety nie mogli rozwiązać zagadki... W końcu Fidel zdecydował się
poprosić inne państwa o pomoc. Rozwiązanie znalazł pewien Polak, który
odpowiedź znalazł w starym polskim przysłowiu: "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie"
%
Jak nazywa się siedziba Leppera?
Tora Obora
%
W tych temperaturach...
+30°C
Polacy śpią bez żadnego nakrycia. Amerykanie zakładają swetry. Mieszkańcy
Miami włączają ogrzewanie.
+10°C
Amerykanie trzęsą się z zimna. Włoskie samochody nie chcą zapalić. Możesz
zobaczyć swój oddech.
 0°C
Woda zamarza. Rosjanie idą popływać. Francuskie samochody nie chcą zapalić.
-15°C
Twój kot chce spać z tobą pod jedną kołdrą. Politycy zaczynają rozmawiać
o bezdomnych. Niemieckie samochody nie chcą zapalić. Marzymy o wyprawie
na południe.
-30°C
Rosjanie zakładają podkoszulki. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby
samochód zaczął funkcjonować. Twój kot chce spać w twojej piżamie.
-40°C
Politycy zaczynają coś robić z bezdomnymi. Możemy ze swojego oddechu budować
domki igloo. Japońskie samochody nie chcą zapalić. Chcemy wyruszyć na
południe.
-50°C
Za zimno, żeby myśleć. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby kierowca zaczął
funkcjonować. Rosjanie zamykają okno w łazience.
-60°C
Niedźwiedzie polarne ruszają na południe. Prawnicy wkładają ręce do swoich
własnych kieszeni.
%
Kobiecy słownik do użytku męskiego:
1. Tak = Nie
2. Nie = Tak
3. Być może = Nie
4. Żałuję = Pożałujesz
5. Potrzebujemy = Chcę mieć
6. Rób jak chcesz = Kiedyś mi za to zapłacisz
7. Musimy porozmawiać = Mam kilka uwag co do twojego zachowania
8. Jest mi wszystko jedno = Oczywiście, że mi to przeszkadza, idioto!
9. Jaki ty jesteś męski = Lepiej byś się ogolił, umył i popsikał
dezodorantem.
10. Ach, jakie piękne kwiaty = Czy ty myślisz wyłącznie o seksie?
11. Bądź romantyczny i wyłącz światło = Oczko mi poszło na pończosze.
12. Ta kuchnia jest niepraktyczna = Chcę się przeprowadzić.
13. Chciałabym kupić jakiś drobiazg do domu = nowe meble, tapety, boazerie...
14. Kochasz mnie = Zaraz cię poproszę o coś bardzo drogiego.
0ępił i czytają dalej. W pewnym momencie Carter zaczyna
się śmiać.
- A ty z czego się śmiejesz? - pyta Breżniew
- Aaaaa, bo właśnie przeczytałem że na granicy polsko-chińskiej otwarto nowe
przejście graniczne...
%
Q: Czym różni się administratorka w spodniach od administratorki w spódnicy ?
A: Czasem dostępu.
%
Q: Czym się różni informatyczka z obrączką na palcu od tej bez obrączki?
A: Prawami dostępu.
%
Q: Czemu kobieta informatyk jest jak świnka morska?
A: Świnka morska nie jest ani świnka, ani morska.
%
W przedziale pociągu siedzi starsza kobieta z synem i wnuczkiem. Nagle wpada
mężczyzna i woła:
- Zgwałcę wszystkich!
- Pedał! - komentuje wnuczek.
- Oszczędź chociaż babcię! - woła syn.
Babcia protestuje:
- Jak wszystkich to wszystkich!
%
Na Wojtusia z Internetu
Modem diodą mruga
Kusi, korci - chodź zobaczysz,
Nie poczekasz długo...

Była sobie Baba Tepsa
Miała Peceema,
W Internecie same dziwy...
Połączenia nie ma.

Popatrz jeszcze - mruga modem
Popatrz na te cuda!
Patrzy Wojtuś, patrzy, czeka...
Modem już nie mruga.

Bajał modem, bajał, kusił,
Że jest gdzieś świat lepszy...
Zamiast cudów ma dziś Wojtuś
Rachunek od TEPSY.
%
Na stacji kolejowej Gdynia główna:
- Przepraszam, czy to pociąg na Hel?
- Nie. Na prąd.
%
Wbiega facet na peron i widząc odjeżdżający pociąg krzyczy do przygodnego
przechodnia:
- Panie, panie, jaki to pociąg?
- Żółty.
- Ale dokąd?
- Do połowy.
%
Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć:
- O, mamusia! A mamusia na długo?
- Na tak długo synku, aż wam się znudzę.
- To mamusia nawet nie wejdzie?
%
Naczelny wysłał młodego początkującego dziennikarza w Tatry aby tam
przygotował materiał o prawdopodobnym acz nie potwierdzonym współżyciu
seksualnym górali z wypasanymi owieczkami. Młody zaopatrzony w symboliczne
półtora litra udał się na hale. Było ognisko, była wódeczka, były długie
rozmowy i odważniutki po wódeczce redaktorek pyta bacę:
- Baco, czy prawda jest że wy z owieczkami sypiacie?
- Prowda.
- A czy prawda jest, że wy je baco, nie obraźcie się, no jakby wam
powiedzieć...
- A mów że pon!!
- Czy wy i juhasi je dupczycie? Czy to możliwe?
- A weś se pan jedna do szałasu na noc, to pon będziesz wiedzioł!
Nabzdryngolony dziennikarz usłuchał rady bacy, a gdy raniutko wylazł przed
szałas widzi bacę i juhasów tarzających się ze śmiechu po trawie. Pomyślał
sobie "ale mnie w dupę zrobili" i dla potrzymania rozmowy:
- No co jest panowie, z czegóż się tak śmiejecie?
- A bo żeś se pon najbrzydszą wybroł!
%
Matka Polka wraca późnym wieczorem do domu, obładowana zakupami. Wchodzi do
klatki schodowej, a tam jakiś zboczeniec rozpościera płaszcz.
- O matko! Jajek zapomniałam kupić!
%
Przed świętem narodowym pierwszy sekretarz do panienki odpowiedzialnej za
część kulturalną:
- Potrzebny jest nam jakiś wierszyk towarzyszko...

Stoit statuja, u niej jest chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- Towarzyszko! Ale bez tego chuja!

Stoit statuja, u niej niet chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- TOWARZYSZKO! Nie może być tego słowa: CHUJ!

Stoit statuja, ruka podniata
a w miejsce chuja wisit granata!
%
Płynie stado plemników jajowodem. Nagle jeden słabiutki, który płynie
ostatni, krzyczy: "Panowie, zdrada, jesteśmy w dupie - wracajmy!".
Całe stado w tył zwrot, a ten płynąc dalej mruczy pod nosem:
I tak rodzą się geniusze.
%
Biedak zapukał do drzwi domu. Otwiera gospodyni.
- Proszę pani, czy nie wspomogłaby mnie pani kawałkiem chleba?
- Wie pan wczoraj były urodziny męża i został tort. Zaraz przyniosę.
- Nie, nie dziękuję naprawdę proszę się nie trudzić, kawałek chleba naprawdę
wystarczy.
- Ależ to nie jest problem. I tak goście poszli i nikt tego tortu nie zje.
Biedak idzie po ulicy przygląda się tortowi który dostał i mówi:
- Jak ja przez to denaturat przepuszczę?
%
Al Capone (czy jakaś inna bestyja) porwał fizyka, inżyniera
i chemika. Wtrącono ich wszystkich do piwnicy; Al mówi:
- W niedzielę są wyścigi konne. Stawiam wszystko na jednego konia -
i on _musi_ przyjść pierwszy. Jak to zrobicie - wasza sprawa,
macie 24 godziny.
Minęła doba, przyszło do prezentacji wyników. Inżynier kładzie na stół plany
ostróg, które przy każdym uderzeniu w końskie boki dają iskrę elektryczną;
chemik wyciąga karteczki ze wzorem rewelacyjnego, niewykrywalnego dopingu;
a fizyk...
...wyciąga z kieszeni kawałek kredy, podchodzi do ściany i zaczyna:
- Rozważmy konia o kształcie kuli, poruszającego się ruchem harmonicznym...
%
Podchodzi policjant do sikającego gościa i się pyta:
- Panie, a można tu tak lać!?
- A lej pan...
%
We wsi sołtys zebrał wszystkich mieszkańców i mówi:
- Zebrałem was wszystkich, bo mamy problem. Piekarz w naszej wsi piecze
okropne pieczywo, śmieją się z nas wszystkie okoliczne wsie i rozniosło
się po całej gminie. Czy macie jakieś pomysły?
Na to wstaje kowal:
- To może ja przypierdolę piekarzowi?
- Siadaj kowal. Piekarza mamy jedynego we wsi. Chleb kiepski, ale jest... Czy
są jakieś inne pomysły?
Ponownie wstaje kowal.
- To może ja przypierdolę stolarzowi? Mamy dwóch!
%
Pewnego dnia zajączek złowił złotą rybkę. Rybka, jak to złote rybki mają w
zwyczaju rzekła:
- Zajączku wypuść mnie to spełnię trzy twoje życzenia!
- Dobrze - odpowiada zajączek - wypuszczę cię, ale jak spełnisz trzy pierwsze
życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zajączku! Chcesz oddać swoje życzenia misiowi?!
- Tak, to moje ostatnie słowo - stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda! - odrzekła złota rybka.
Jakiś czas później miś budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie
i mruczy zaspanym głosem:
- Sto chujów w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda!
%
Pewnego dnia nad Kubą pojawiła się wielka dupa. Fidel Castro wpadł w panikę.
Wezwał do siebie najlepszych naukowców, żeby wyjaśnili co się
dzieje. Niestety nie mogli rozwiązać zagadki... W końcu Fidel zdecydował się
poprosić inne państwa o pomoc. Rozwiązanie znalazł pewien Polak, który
odpowiedź znalazł w starym polskim przysłowiu: "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie"
%
Jak nazywa się siedziba Leppera?
Tora Obora
%
W tych temperaturach...
+30°C
Polacy śpią bez żadnego nakrycia. Amerykanie zakładają swetry. Mieszkańcy
Miami włączają ogrzewanie.
+10°C
Amerykanie trzęsą się z zimna. Włoskie samochody nie chcą zapalić. Możesz
zobaczyć swój oddech.
 0°C
Woda zamarza. Rosjanie idą popływać. Francuskie samochody nie chcą zapalić.
-15°C
Twój kot chce spać z tobą pod jedną kołdrą. Politycy zaczynają rozmawiać
o bezdomnych. Niemieckie samochody nie chcą zapalić. Marzymy o wyprawie
na południe.
-30°C
Rosjanie zakładają podkoszulki. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby
samochód zaczął funkcjonować. Twój kot chce spać w twojej piżamie.
-40°C
Politycy zaczynają coś robić z bezdomnymi. Możemy ze swojego oddechu budować
domki igloo. Japońskie samochody nie chcą zapalić. Chcemy wyruszyć na
południe.
-50°C
Za zimno, żeby myśleć. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby kierowca zaczął
funkcjonować. Rosjanie zamykają okno w łazience.
-60°C
Niedźwiedzie polarne ruszają na południe. Prawnicy wkładają ręce do swoich
własnych kieszeni.
%
Kobiecy słownik do użytku męskiego:
1. Tak = Nie
2. Nie = Tak
3. Być może = Nie
4. Żałuję = Pożałujesz
5. Potrzebujemy = Chcę mieć
6. Rób jak chcesz = Kiedyś mi za to zapłacisz
7. Musimy porozmawiać = Mam kilka uwag co do twojego zachowania
8. Jest mi wszystko jedno = Oczywiście, że mi to przeszkadza, idioto!
9. Jaki ty jesteś męski = Lepiej byś się ogolił, umył i popsikał
dezodorantem.
10. Ach, jakie piękne kwiaty = Czy ty myślisz wyłącznie o seksie?
11. Bądź romantyczny i wyłącz światło = Oczko mi poszło na pończosze.
12. Ta kuchnia jest niepraktyczna = Chcę się przeprowadzić.
13. Chciałabym kupić jakiś drobiazg do domu = nowe meble, tapety, boazerie...
14. Kochasz mnie = Zaraz cię poproszę o coś bardzo drogiego.
0ępił i czytają dalej. W pewnym momencie Carter zaczyna
się śmiać.
- A ty z czego się śmiejesz? - pyta Breżniew
- Aaaaa, bo właśnie przeczytałem że na granicy polsko-chińskiej otwarto nowe
przejście graniczne...
%
Q: Czym różni się administratorka w spodniach od administratorki w spódnicy ?
A: Czasem dostępu.
%
Q: Czym się różni informatyczka z obrączką na palcu od tej bez obrączki?
A: Prawami dostępu.
%
Q: Czemu kobieta informatyk jest jak świnka morska?
A: Świnka morska nie jest ani świnka, ani morska.
%
W przedziale pociągu siedzi starsza kobieta z synem i wnuczkiem. Nagle wpada
mężczyzna i woła:
- Zgwałcę wszystkich!
- Pedał! - komentuje wnuczek.
- Oszczędź chociaż babcię! - woła syn.
Babcia protestuje:
- Jak wszystkich to wszystkich!
%
Na Wojtusia z Internetu
Modem diodą mruga
Kusi, korci - chodź zobaczysz,
Nie poczekasz długo...

Była sobie Baba Tepsa
Miała Peceema,
W Internecie same dziwy...
Połączenia nie ma.

Popatrz jeszcze - mruga modem
Popatrz na te cuda!
Patrzy Wojtuś, patrzy, czeka...
Modem już nie mruga.

Bajał modem, bajał, kusił,
Że jest gdzieś świat lepszy...
Zamiast cudów ma dziś Wojtuś
Rachunek od TEPSY.
%
Na stacji kolejowej Gdynia główna:
- Przepraszam, czy to pociąg na Hel?
- Nie. Na prąd.
%
Wbiega facet na peron i widząc odjeżdżający pociąg krzyczy do przygodnego
przechodnia:
- Panie, panie, jaki to pociąg?
- Żółty.
- Ale dokąd?
- Do połowy.
%
Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć:
- O, mamusia! A mamusia na długo?
- Na tak długo synku, aż wam się znudzę.
- To mamusia nawet nie wejdzie?
%
Naczelny wysłał młodego początkującego dziennikarza w Tatry aby tam
przygotował materiał o prawdopodobnym acz nie potwierdzonym współżyciu
seksualnym górali z wypasanymi owieczkami. Młody zaopatrzony w symboliczne
półtora litra udał się na hale. Było ognisko, była wódeczka, były długie
rozmowy i odważniutki po wódeczce redaktorek pyta bacę:
- Baco, czy prawda jest że wy z owieczkami sypiacie?
- Prowda.
- A czy prawda jest, że wy je baco, nie obraźcie się, no jakby wam
powiedzieć...
- A mów że pon!!
- Czy wy i juhasi je dupczycie? Czy to możliwe?
- A weś se pan jedna do szałasu na noc, to pon będziesz wiedzioł!
Nabzdryngolony dziennikarz usłuchał rady bacy, a gdy raniutko wylazł przed
szałas widzi bacę i juhasów tarzających się ze śmiechu po trawie. Pomyślał
sobie "ale mnie w dupę zrobili" i dla potrzymania rozmowy:
- No co jest panowie, z czegóż się tak śmiejecie?
- A bo żeś se pon najbrzydszą wybroł!
%
Matka Polka wraca późnym wieczorem do domu, obładowana zakupami. Wchodzi do
klatki schodowej, a tam jakiś zboczeniec rozpościera płaszcz.
- O matko! Jajek zapomniałam kupić!
%
Przed świętem narodowym pierwszy sekretarz do panienki odpowiedzialnej za
część kulturalną:
- Potrzebny jest nam jakiś wierszyk towarzyszko...

Stoit statuja, u niej jest chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- Towarzyszko! Ale bez tego chuja!

Stoit statuja, u niej niet chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- TOWARZYSZKO! Nie może być tego słowa: CHUJ!

Stoit statuja, ruka podniata
a w miejsce chuja wisit granata!
%
Płynie stado plemników jajowodem. Nagle jeden słabiutki, który płynie
ostatni, krzyczy: "Panowie, zdrada, jesteśmy w dupie - wracajmy!".
Całe stado w tył zwrot, a ten płynąc dalej mruczy pod nosem:
I tak rodzą się geniusze.
%
Biedak zapukał do drzwi domu. Otwiera gospodyni.
- Proszę pani, czy nie wspomogłaby mnie pani kawałkiem chleba?
- Wie pan wczoraj były urodziny męża i został tort. Zaraz przyniosę.
- Nie, nie dziękuję naprawdę proszę się nie trudzić, kawałek chleba naprawdę
wystarczy.
- Ależ to nie jest problem. I tak goście poszli i nikt tego tortu nie zje.
Biedak idzie po ulicy przygląda się tortowi który dostał i mówi:
- Jak ja przez to denaturat przepuszczę?
%
Al Capone (czy jakaś inna bestyja) porwał fizyka, inżyniera
i chemika. Wtrącono ich wszystkich do piwnicy; Al mówi:
- W niedzielę są wyścigi konne. Stawiam wszystko na jednego konia -
i on _musi_ przyjść pierwszy. Jak to zrobicie - wasza sprawa,
macie 24 godziny.
Minęła doba, przyszło do prezentacji wyników. Inżynier kładzie na stół plany
ostróg, które przy każdym uderzeniu w końskie boki dają iskrę elektryczną;
chemik wyciąga karteczki ze wzorem rewelacyjnego, niewykrywalnego dopingu;
a fizyk...
...wyciąga z kieszeni kawałek kredy, podchodzi do ściany i zaczyna:
- Rozważmy konia o kształcie kuli, poruszającego się ruchem harmonicznym...
%
Podchodzi policjant do sikającego gościa i się pyta:
- Panie, a można tu tak lać!?
- A lej pan...
%
We wsi sołtys zebrał wszystkich mieszkańców i mówi:
- Zebrałem was wszystkich, bo mamy problem. Piekarz w naszej wsi piecze
okropne pieczywo, śmieją się z nas wszystkie okoliczne wsie i rozniosło
się po całej gminie. Czy macie jakieś pomysły?
Na to wstaje kowal:
- To może ja przypierdolę piekarzowi?
- Siadaj kowal. Piekarza mamy jedynego we wsi. Chleb kiepski, ale jest... Czy
są jakieś inne pomysły?
Ponownie wstaje kowal.
- To może ja przypierdolę stolarzowi? Mamy dwóch!
%
Pewnego dnia zajączek złowił złotą rybkę. Rybka, jak to złote rybki mają w
zwyczaju rzekła:
- Zajączku wypuść mnie to spełnię trzy twoje życzenia!
- Dobrze - odpowiada zajączek - wypuszczę cię, ale jak spełnisz trzy pierwsze
życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zajączku! Chcesz oddać swoje życzenia misiowi?!
- Tak, to moje ostatnie słowo - stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda! - odrzekła złota rybka.
Jakiś czas później miś budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie
i mruczy zaspanym głosem:
- Sto chujów w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda!
%
Pewnego dnia nad Kubą pojawiła się wielka dupa. Fidel Castro wpadł w panikę.
Wezwał do siebie najlepszych naukowców, żeby wyjaśnili co się
dzieje. Niestety nie mogli rozwiązać zagadki... W końcu Fidel zdecydował się
poprosić inne państwa o pomoc. Rozwiązanie znalazł pewien Polak, który
odpowiedź znalazł w starym polskim przysłowiu: "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie"
%
Jak nazywa się siedziba Leppera?
Tora Obora
%
W tych temperaturach...
+30°C
Polacy śpią bez żadnego nakrycia. Amerykanie zakładają swetry. Mieszkańcy
Miami włączają ogrzewanie.
+10°C
Amerykanie trzęsą się z zimna. Włoskie samochody nie chcą zapalić. Możesz
zobaczyć swój oddech.
 0°C
Woda zamarza. Rosjanie idą popływać. Francuskie samochody nie chcą zapalić.
-15°C
Twój kot chce spać z tobą pod jedną kołdrą. Politycy zaczynają rozmawiać
o bezdomnych. Niemieckie samochody nie chcą zapalić. Marzymy o wyprawie
na południe.
-30°C
Rosjanie zakładają podkoszulki. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby
samochód zaczął funkcjonować. Twój kot chce spać w twojej piżamie.
-40°C
Politycy zaczynają coś robić z bezdomnymi. Możemy ze swojego oddechu budować
domki igloo. Japońskie samochody nie chcą zapalić. Chcemy wyruszyć na
południe.
-50°C
Za zimno, żeby myśleć. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby kierowca zaczął
funkcjonować. Rosjanie zamykają okno w łazience.
-60°C
Niedźwiedzie polarne ruszają na południe. Prawnicy wkładają ręce do swoich
własnych kieszeni.
%
Kobiecy słownik do użytku męskiego:
1. Tak = Nie
2. Nie = Tak
3. Być może = Nie
4. Żałuję = Pożałujesz
5. Potrzebujemy = Chcę mieć
6. Rób jak chcesz = Kiedyś mi za to zapłacisz
7. Musimy porozmawiać = Mam kilka uwag co do twojego zachowania
8. Jest mi wszystko jedno = Oczywiście, że mi to przeszkadza, idioto!
9. Jaki ty jesteś męski = Lepiej byś się ogolił, umył i popsikał
dezodorantem.
10. Ach, jakie piękne kwiaty = Czy ty myślisz wyłącznie o seksie?
11. Bądź romantyczny i wyłącz światło = Oczko mi poszło na pończosze.
12. Ta kuchnia jest niepraktyczna = Chcę się przeprowadzić.
13. Chciałabym kupić jakiś drobiazg do domu = nowe meble, tapety, boazerie...
14. Kochasz mnie = Zaraz cię poproszę o coś bardzo drogiego.
0ępił i czytają dalej. W pewnym momencie Carter zaczyna
się śmiać.
- A ty z czego się śmiejesz? - pyta Breżniew
- Aaaaa, bo właśnie przeczytałem że na granicy polsko-chińskiej otwarto nowe
przejście graniczne...
%
Q: Czym różni się administratorka w spodniach od administratorki w spódnicy ?
A: Czasem dostępu.
%
Q: Czym się różni informatyczka z obrączką na palcu od tej bez obrączki?
A: Prawami dostępu.
%
Q: Czemu kobieta informatyk jest jak świnka morska?
A: Świnka morska nie jest ani świnka, ani morska.
%
W przedziale pociągu siedzi starsza kobieta z synem i wnuczkiem. Nagle wpada
mężczyzna i woła:
- Zgwałcę wszystkich!
- Pedał! - komentuje wnuczek.
- Oszczędź chociaż babcię! - woła syn.
Babcia protestuje:
- Jak wszystkich to wszystkich!
%
Na Wojtusia z Internetu
Modem diodą mruga
Kusi, korci - chodź zobaczysz,
Nie poczekasz długo...

Była sobie Baba Tepsa
Miała Peceema,
W Internecie same dziwy...
Połączenia nie ma.

Popatrz jeszcze - mruga modem
Popatrz na te cuda!
Patrzy Wojtuś, patrzy, czeka...
Modem już nie mruga.

Bajał modem, bajał, kusił,
Że jest gdzieś świat lepszy...
Zamiast cudów ma dziś Wojtuś
Rachunek od TEPSY.
%
Na stacji kolejowej Gdynia główna:
- Przepraszam, czy to pociąg na Hel?
- Nie. Na prąd.
%
Wbiega facet na peron i widząc odjeżdżający pociąg krzyczy do przygodnego
przechodnia:
- Panie, panie, jaki to pociąg?
- Żółty.
- Ale dokąd?
- Do połowy.
%
Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć:
- O, mamusia! A mamusia na długo?
- Na tak długo synku, aż wam się znudzę.
- To mamusia nawet nie wejdzie?
%
Naczelny wysłał młodego początkującego dziennikarza w Tatry aby tam
przygotował materiał o prawdopodobnym acz nie potwierdzonym współżyciu
seksualnym górali z wypasanymi owieczkami. Młody zaopatrzony w symboliczne
półtora litra udał się na hale. Było ognisko, była wódeczka, były długie
rozmowy i odważniutki po wódeczce redaktorek pyta bacę:
- Baco, czy prawda jest że wy z owieczkami sypiacie?
- Prowda.
- A czy prawda jest, że wy je baco, nie obraźcie się, no jakby wam
powiedzieć...
- A mów że pon!!
- Czy wy i juhasi je dupczycie? Czy to możliwe?
- A weś se pan jedna do szałasu na noc, to pon będziesz wiedzioł!
Nabzdryngolony dziennikarz usłuchał rady bacy, a gdy raniutko wylazł przed
szałas widzi bacę i juhasów tarzających się ze śmiechu po trawie. Pomyślał
sobie "ale mnie w dupę zrobili" i dla potrzymania rozmowy:
- No co jest panowie, z czegóż się tak śmiejecie?
- A bo żeś se pon najbrzydszą wybroł!
%
Matka Polka wraca późnym wieczorem do domu, obładowana zakupami. Wchodzi do
klatki schodowej, a tam jakiś zboczeniec rozpościera płaszcz.
- O matko! Jajek zapomniałam kupić!
%
Przed świętem narodowym pierwszy sekretarz do panienki odpowiedzialnej za
część kulturalną:
- Potrzebny jest nam jakiś wierszyk towarzyszko...

Stoit statuja, u niej jest chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- Towarzyszko! Ale bez tego chuja!

Stoit statuja, u niej niet chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- TOWARZYSZKO! Nie może być tego słowa: CHUJ!

Stoit statuja, ruka podniata
a w miejsce chuja wisit granata!
%
Płynie stado plemników jajowodem. Nagle jeden słabiutki, który płynie
ostatni, krzyczy: "Panowie, zdrada, jesteśmy w dupie - wracajmy!".
Całe stado w tył zwrot, a ten płynąc dalej mruczy pod nosem:
I tak rodzą się geniusze.
%
Biedak zapukał do drzwi domu. Otwiera gospodyni.
- Proszę pani, czy nie wspomogłaby mnie pani kawałkiem chleba?
- Wie pan wczoraj były urodziny męża i został tort. Zaraz przyniosę.
- Nie, nie dziękuję naprawdę proszę się nie trudzić, kawałek chleba naprawdę
wystarczy.
- Ależ to nie jest problem. I tak goście poszli i nikt tego tortu nie zje.
Biedak idzie po ulicy przygląda się tortowi który dostał i mówi:
- Jak ja przez to denaturat przepuszczę?
%
Al Capone (czy jakaś inna bestyja) porwał fizyka, inżyniera
i chemika. Wtrącono ich wszystkich do piwnicy; Al mówi:
- W niedzielę są wyścigi konne. Stawiam wszystko na jednego konia -
i on _musi_ przyjść pierwszy. Jak to zrobicie - wasza sprawa,
macie 24 godziny.
Minęła doba, przyszło do prezentacji wyników. Inżynier kładzie na stół plany
ostróg, które przy każdym uderzeniu w końskie boki dają iskrę elektryczną;
chemik wyciąga karteczki ze wzorem rewelacyjnego, niewykrywalnego dopingu;
a fizyk...
...wyciąga z kieszeni kawałek kredy, podchodzi do ściany i zaczyna:
- Rozważmy konia o kształcie kuli, poruszającego się ruchem harmonicznym...
%
Podchodzi policjant do sikającego gościa i się pyta:
- Panie, a można tu tak lać!?
- A lej pan...
%
We wsi sołtys zebrał wszystkich mieszkańców i mówi:
- Zebrałem was wszystkich, bo mamy problem. Piekarz w naszej wsi piecze
okropne pieczywo, śmieją się z nas wszystkie okoliczne wsie i rozniosło
się po całej gminie. Czy macie jakieś pomysły?
Na to wstaje kowal:
- To może ja przypierdolę piekarzowi?
- Siadaj kowal. Piekarza mamy jedynego we wsi. Chleb kiepski, ale jest... Czy
są jakieś inne pomysły?
Ponownie wstaje kowal.
- To może ja przypierdolę stolarzowi? Mamy dwóch!
%
Pewnego dnia zajączek złowił złotą rybkę. Rybka, jak to złote rybki mają w
zwyczaju rzekła:
- Zajączku wypuść mnie to spełnię trzy twoje życzenia!
- Dobrze - odpowiada zajączek - wypuszczę cię, ale jak spełnisz trzy pierwsze
życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zajączku! Chcesz oddać swoje życzenia misiowi?!
- Tak, to moje ostatnie słowo - stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda! - odrzekła złota rybka.
Jakiś czas później miś budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie
i mruczy zaspanym głosem:
- Sto chujów w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda!
%
Pewnego dnia nad Kubą pojawiła się wielka dupa. Fidel Castro wpadł w panikę.
Wezwał do siebie najlepszych naukowców, żeby wyjaśnili co się
dzieje. Niestety nie mogli rozwiązać zagadki... W końcu Fidel zdecydował się
poprosić inne państwa o pomoc. Rozwiązanie znalazł pewien Polak, który
odpowiedź znalazł w starym polskim przysłowiu: "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie"
%
Jak nazywa się siedziba Leppera?
Tora Obora
%
W tych temperaturach...
+30°C
Polacy śpią bez żadnego nakrycia. Amerykanie zakładają swetry. Mieszkańcy
Miami włączają ogrzewanie.
+10°C
Amerykanie trzęsą się z zimna. Włoskie samochody nie chcą zapalić. Możesz
zobaczyć swój oddech.
 0°C
Woda zamarza. Rosjanie idą popływać. Francuskie samochody nie chcą zapalić.
-15°C
Twój kot chce spać z tobą pod jedną kołdrą. Politycy zaczynają rozmawiać
o bezdomnych. Niemieckie samochody nie chcą zapalić. Marzymy o wyprawie
na południe.
-30°C
Rosjanie zakładają podkoszulki. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby
samochód zaczął funkcjonować. Twój kot chce spać w twojej piżamie.
-40°C
Politycy zaczynają coś robić z bezdomnymi. Możemy ze swojego oddechu budować
domki igloo. Japońskie samochody nie chcą zapalić. Chcemy wyruszyć na
południe.
-50°C
Za zimno, żeby myśleć. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby kierowca zaczął
funkcjonować. Rosjanie zamykają okno w łazience.
-60°C
Niedźwiedzie polarne ruszają na południe. Prawnicy wkładają ręce do swoich
własnych kieszeni.
%
Kobiecy słownik do użytku męskiego:
1. Tak = Nie
2. Nie = Tak
3. Być może = Nie
4. Żałuję = Pożałujesz
5. Potrzebujemy = Chcę mieć
6. Rób jak chcesz = Kiedyś mi za to zapłacisz
7. Musimy porozmawiać = Mam kilka uwag co do twojego zachowania
8. Jest mi wszystko jedno = Oczywiście, że mi to przeszkadza, idioto!
9. Jaki ty jesteś męski = Lepiej byś się ogolił, umył i popsikał
dezodorantem.
10. Ach, jakie piękne kwiaty = Czy ty myślisz wyłącznie o seksie?
11. Bądź romantyczny i wyłącz światło = Oczko mi poszło na pończosze.
12. Ta kuchnia jest niepraktyczna = Chcę się przeprowadzić.
13. Chciałabym kupić jakiś drobiazg do domu = nowe meble, tapety, boazerie...
14. Kochasz mnie = Zaraz cię poproszę o coś bardzo drogiego.
0ępił i czytają dalej. W pewnym momencie Carter zaczyna
się śmiać.
- A ty z czego się śmiejesz? - pyta Breżniew
- Aaaaa, bo właśnie przeczytałem że na granicy polsko-chińskiej otwarto nowe
przejście graniczne...
%
Q: Czym różni się administratorka w spodniach od administratorki w spódnicy ?
A: Czasem dostępu.
%
Q: Czym się różni informatyczka z obrączką na palcu od tej bez obrączki?
A: Prawami dostępu.
%
Q: Czemu kobieta informatyk jest jak świnka morska?
A: Świnka morska nie jest ani świnka, ani morska.
%
W przedziale pociągu siedzi starsza kobieta z synem i wnuczkiem. Nagle wpada
mężczyzna i woła:
- Zgwałcę wszystkich!
- Pedał! - komentuje wnuczek.
- Oszczędź chociaż babcię! - woła syn.
Babcia protestuje:
- Jak wszystkich to wszystkich!
%
Na Wojtusia z Internetu
Modem diodą mruga
Kusi, korci - chodź zobaczysz,
Nie poczekasz długo...

Była sobie Baba Tepsa
Miała Peceema,
W Internecie same dziwy...
Połączenia nie ma.

Popatrz jeszcze - mruga modem
Popatrz na te cuda!
Patrzy Wojtuś, patrzy, czeka...
Modem już nie mruga.

Bajał modem, bajał, kusił,
Że jest gdzieś świat lepszy...
Zamiast cudów ma dziś Wojtuś
Rachunek od TEPSY.
%
Na stacji kolejowej Gdynia główna:
- Przepraszam, czy to pociąg na Hel?
- Nie. Na prąd.
%
Wbiega facet na peron i widząc odjeżdżający pociąg krzyczy do przygodnego
przechodnia:
- Panie, panie, jaki to pociąg?
- Żółty.
- Ale dokąd?
- Do połowy.
%
Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć:
- O, mamusia! A mamusia na długo?
- Na tak długo synku, aż wam się znudzę.
- To mamusia nawet nie wejdzie?
%
Naczelny wysłał młodego początkującego dziennikarza w Tatry aby tam
przygotował materiał o prawdopodobnym acz nie potwierdzonym współżyciu
seksualnym górali z wypasanymi owieczkami. Młody zaopatrzony w symboliczne
półtora litra udał się na hale. Było ognisko, była wódeczka, były długie
rozmowy i odważniutki po wódeczce redaktorek pyta bacę:
- Baco, czy prawda jest że wy z owieczkami sypiacie?
- Prowda.
- A czy prawda jest, że wy je baco, nie obraźcie się, no jakby wam
powiedzieć...
- A mów że pon!!
- Czy wy i juhasi je dupczycie? Czy to możliwe?
- A weś se pan jedna do szałasu na noc, to pon będziesz wiedzioł!
Nabzdryngolony dziennikarz usłuchał rady bacy, a gdy raniutko wylazł przed
szałas widzi bacę i juhasów tarzających się ze śmiechu po trawie. Pomyślał
sobie "ale mnie w dupę zrobili" i dla potrzymania rozmowy:
- No co jest panowie, z czegóż się tak śmiejecie?
- A bo żeś se pon najbrzydszą wybroł!
%
Matka Polka wraca późnym wieczorem do domu, obładowana zakupami. Wchodzi do
klatki schodowej, a tam jakiś zboczeniec rozpościera płaszcz.
- O matko! Jajek zapomniałam kupić!
%
Przed świętem narodowym pierwszy sekretarz do panienki odpowiedzialnej za
część kulturalną:
- Potrzebny jest nam jakiś wierszyk towarzyszko...

Stoit statuja, u niej jest chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- Towarzyszko! Ale bez tego chuja!

Stoit statuja, u niej niet chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- TOWARZYSZKO! Nie może być tego słowa: CHUJ!

Stoit statuja, ruka podniata
a w miejsce chuja wisit granata!
%
Płynie stado plemników jajowodem. Nagle jeden słabiutki, który płynie
ostatni, krzyczy: "Panowie, zdrada, jesteśmy w dupie - wracajmy!".
Całe stado w tył zwrot, a ten płynąc dalej mruczy pod nosem:
I tak rodzą się geniusze.
%
Biedak zapukał do drzwi domu. Otwiera gospodyni.
- Proszę pani, czy nie wspomogłaby mnie pani kawałkiem chleba?
- Wie pan wczoraj były urodziny męża i został tort. Zaraz przyniosę.
- Nie, nie dziękuję naprawdę proszę się nie trudzić, kawałek chleba naprawdę
wystarczy.
- Ależ to nie jest problem. I tak goście poszli i nikt tego tortu nie zje.
Biedak idzie po ulicy przygląda się tortowi który dostał i mówi:
- Jak ja przez to denaturat przepuszczę?
%
Al Capone (czy jakaś inna bestyja) porwał fizyka, inżyniera
i chemika. Wtrącono ich wszystkich do piwnicy; Al mówi:
- W niedzielę są wyścigi konne. Stawiam wszystko na jednego konia -
i on _musi_ przyjść pierwszy. Jak to zrobicie - wasza sprawa,
macie 24 godziny.
Minęła doba, przyszło do prezentacji wyników. Inżynier kładzie na stół plany
ostróg, które przy każdym uderzeniu w końskie boki dają iskrę elektryczną;
chemik wyciąga karteczki ze wzorem rewelacyjnego, niewykrywalnego dopingu;
a fizyk...
...wyciąga z kieszeni kawałek kredy, podchodzi do ściany i zaczyna:
- Rozważmy konia o kształcie kuli, poruszającego się ruchem harmonicznym...
%
Podchodzi policjant do sikającego gościa i się pyta:
- Panie, a można tu tak lać!?
- A lej pan...
%
We wsi sołtys zebrał wszystkich mieszkańców i mówi:
- Zebrałem was wszystkich, bo mamy problem. Piekarz w naszej wsi piecze
okropne pieczywo, śmieją się z nas wszystkie okoliczne wsie i rozniosło
się po całej gminie. Czy macie jakieś pomysły?
Na to wstaje kowal:
- To może ja przypierdolę piekarzowi?
- Siadaj kowal. Piekarza mamy jedynego we wsi. Chleb kiepski, ale jest... Czy
są jakieś inne pomysły?
Ponownie wstaje kowal.
- To może ja przypierdolę stolarzowi? Mamy dwóch!
%
Pewnego dnia zajączek złowił złotą rybkę. Rybka, jak to złote rybki mają w
zwyczaju rzekła:
- Zajączku wypuść mnie to spełnię trzy twoje życzenia!
- Dobrze - odpowiada zajączek - wypuszczę cię, ale jak spełnisz trzy pierwsze
życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zajączku! Chcesz oddać swoje życzenia misiowi?!
- Tak, to moje ostatnie słowo - stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda! - odrzekła złota rybka.
Jakiś czas później miś budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie
i mruczy zaspanym głosem:
- Sto chujów w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda!
%
Pewnego dnia nad Kubą pojawiła się wielka dupa. Fidel Castro wpadł w panikę.
Wezwał do siebie najlepszych naukowców, żeby wyjaśnili co się
dzieje. Niestety nie mogli rozwiązać zagadki... W końcu Fidel zdecydował się
poprosić inne państwa o pomoc. Rozwiązanie znalazł pewien Polak, który
odpowiedź znalazł w starym polskim przysłowiu: "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie"
%
Jak nazywa się siedziba Leppera?
Tora Obora
%
W tych temperaturach...
+30°C
Polacy śpią bez żadnego nakrycia. Amerykanie zakładają swetry. Mieszkańcy
Miami włączają ogrzewanie.
+10°C
Amerykanie trzęsą się z zimna. Włoskie samochody nie chcą zapalić. Możesz
zobaczyć swój oddech.
 0°C
Woda zamarza. Rosjanie idą popływać. Francuskie samochody nie chcą zapalić.
-15°C
Twój kot chce spać z tobą pod jedną kołdrą. Politycy zaczynają rozmawiać
o bezdomnych. Niemieckie samochody nie chcą zapalić. Marzymy o wyprawie
na południe.
-30°C
Rosjanie zakładają podkoszulki. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby
samochód zaczął funkcjonować. Twój kot chce spać w twojej piżamie.
-40°C
Politycy zaczynają coś robić z bezdomnymi. Możemy ze swojego oddechu budować
domki igloo. Japońskie samochody nie chcą zapalić. Chcemy wyruszyć na
południe.
-50°C
Za zimno, żeby myśleć. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby kierowca zaczął
funkcjonować. Rosjanie zamykają okno w łazience.
-60°C
Niedźwiedzie polarne ruszają na południe. Prawnicy wkładają ręce do swoich
własnych kieszeni.
%
Kobiecy słownik do użytku męskiego:
1. Tak = Nie
2. Nie = Tak
3. Być może = Nie
4. Żałuję = Pożałujesz
5. Potrzebujemy = Chcę mieć
6. Rób jak chcesz = Kiedyś mi za to zapłacisz
7. Musimy porozmawiać = Mam kilka uwag co do twojego zachowania
8. Jest mi wszystko jedno = Oczywiście, że mi to przeszkadza, idioto!
9. Jaki ty jesteś męski = Lepiej byś się ogolił, umył i popsikał
dezodorantem.
10. Ach, jakie piękne kwiaty = Czy ty myślisz wyłącznie o seksie?
11. Bądź romantyczny i wyłącz światło = Oczko mi poszło na pończosze.
12. Ta kuchnia jest niepraktyczna = Chcę się przeprowadzić.
13. Chciałabym kupić jakiś drobiazg do domu = nowe meble, tapety, boazerie...
14. Kochasz mnie = Zaraz cię poproszę o coś bardzo drogiego.
0ępił i czytają dalej. W pewnym momencie Carter zaczyna
się śmiać.
- A ty z czego się śmiejesz? - pyta Breżniew
- Aaaaa, bo właśnie przeczytałem że na granicy polsko-chińskiej otwarto nowe
przejście graniczne...
%
Q: Czym różni się administratorka w spodniach od administratorki w spódnicy ?
A: Czasem dostępu.
%
Q: Czym się różni informatyczka z obrączką na palcu od tej bez obrączki?
A: Prawami dostępu.
%
Q: Czemu kobieta informatyk jest jak świnka morska?
A: Świnka morska nie jest ani świnka, ani morska.
%
W przedziale pociągu siedzi starsza kobieta z synem i wnuczkiem. Nagle wpada
mężczyzna i woła:
- Zgwałcę wszystkich!
- Pedał! - komentuje wnuczek.
- Oszczędź chociaż babcię! - woła syn.
Babcia protestuje:
- Jak wszystkich to wszystkich!
%
Na Wojtusia z Internetu
Modem diodą mruga
Kusi, korci - chodź zobaczysz,
Nie poczekasz długo...

Była sobie Baba Tepsa
Miała Peceema,
W Internecie same dziwy...
Połączenia nie ma.

Popatrz jeszcze - mruga modem
Popatrz na te cuda!
Patrzy Wojtuś, patrzy, czeka...
Modem już nie mruga.

Bajał modem, bajał, kusił,
Że jest gdzieś świat lepszy...
Zamiast cudów ma dziś Wojtuś
Rachunek od TEPSY.
%
Na stacji kolejowej Gdynia główna:
- Przepraszam, czy to pociąg na Hel?
- Nie. Na prąd.
%
Wbiega facet na peron i widząc odjeżdżający pociąg krzyczy do przygodnego
przechodnia:
- Panie, panie, jaki to pociąg?
- Żółty.
- Ale dokąd?
- Do połowy.
%
Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć:
- O, mamusia! A mamusia na długo?
- Na tak długo synku, aż wam się znudzę.
- To mamusia nawet nie wejdzie?
%
Naczelny wysłał młodego początkującego dziennikarza w Tatry aby tam
przygotował materiał o prawdopodobnym acz nie potwierdzonym współżyciu
seksualnym górali z wypasanymi owieczkami. Młody zaopatrzony w symboliczne
półtora litra udał się na hale. Było ognisko, była wódeczka, były długie
rozmowy i odważniutki po wódeczce redaktorek pyta bacę:
- Baco, czy prawda jest że wy z owieczkami sypiacie?
- Prowda.
- A czy prawda jest, że wy je baco, nie obraźcie się, no jakby wam
powiedzieć...
- A mów że pon!!
- Czy wy i juhasi je dupczycie? Czy to możliwe?
- A weś se pan jedna do szałasu na noc, to pon będziesz wiedzioł!
Nabzdryngolony dziennikarz usłuchał rady bacy, a gdy raniutko wylazł przed
szałas widzi bacę i juhasów tarzających się ze śmiechu po trawie. Pomyślał
sobie "ale mnie w dupę zrobili" i dla potrzymania rozmowy:
- No co jest panowie, z czegóż się tak śmiejecie?
- A bo żeś se pon najbrzydszą wybroł!
%
Matka Polka wraca późnym wieczorem do domu, obładowana zakupami. Wchodzi do
klatki schodowej, a tam jakiś zboczeniec rozpościera płaszcz.
- O matko! Jajek zapomniałam kupić!
%
Przed świętem narodowym pierwszy sekretarz do panienki odpowiedzialnej za
część kulturalną:
- Potrzebny jest nam jakiś wierszyk towarzyszko...

Stoit statuja, u niej jest chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- Towarzyszko! Ale bez tego chuja!

Stoit statuja, u niej niet chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- TOWARZYSZKO! Nie może być tego słowa: CHUJ!

Stoit statuja, ruka podniata
a w miejsce chuja wisit granata!
%
Płynie stado plemników jajowodem. Nagle jeden słabiutki, który płynie
ostatni, krzyczy: "Panowie, zdrada, jesteśmy w dupie - wracajmy!".
Całe stado w tył zwrot, a ten płynąc dalej mruczy pod nosem:
I tak rodzą się geniusze.
%
Biedak zapukał do drzwi domu. Otwiera gospodyni.
- Proszę pani, czy nie wspomogłaby mnie pani kawałkiem chleba?
- Wie pan wczoraj były urodziny męża i został tort. Zaraz przyniosę.
- Nie, nie dziękuję naprawdę proszę się nie trudzić, kawałek chleba naprawdę
wystarczy.
- Ależ to nie jest problem. I tak goście poszli i nikt tego tortu nie zje.
Biedak idzie po ulicy przygląda się tortowi który dostał i mówi:
- Jak ja przez to denaturat przepuszczę?
%
Al Capone (czy jakaś inna bestyja) porwał fizyka, inżyniera
i chemika. Wtrącono ich wszystkich do piwnicy; Al mówi:
- W niedzielę są wyścigi konne. Stawiam wszystko na jednego konia -
i on _musi_ przyjść pierwszy. Jak to zrobicie - wasza sprawa,
macie 24 godziny.
Minęła doba, przyszło do prezentacji wyników. Inżynier kładzie na stół plany
ostróg, które przy każdym uderzeniu w końskie boki dają iskrę elektryczną;
chemik wyciąga karteczki ze wzorem rewelacyjnego, niewykrywalnego dopingu;
a fizyk...
...wyciąga z kieszeni kawałek kredy, podchodzi do ściany i zaczyna:
- Rozważmy konia o kształcie kuli, poruszającego się ruchem harmonicznym...
%
Podchodzi policjant do sikającego gościa i się pyta:
- Panie, a można tu tak lać!?
- A lej pan...
%
We wsi sołtys zebrał wszystkich mieszkańców i mówi:
- Zebrałem was wszystkich, bo mamy problem. Piekarz w naszej wsi piecze
okropne pieczywo, śmieją się z nas wszystkie okoliczne wsie i rozniosło
się po całej gminie. Czy macie jakieś pomysły?
Na to wstaje kowal:
- To może ja przypierdolę piekarzowi?
- Siadaj kowal. Piekarza mamy jedynego we wsi. Chleb kiepski, ale jest... Czy
są jakieś inne pomysły?
Ponownie wstaje kowal.
- To może ja przypierdolę stolarzowi? Mamy dwóch!
%
Pewnego dnia zajączek złowił złotą rybkę. Rybka, jak to złote rybki mają w
zwyczaju rzekła:
- Zajączku wypuść mnie to spełnię trzy twoje życzenia!
- Dobrze - odpowiada zajączek - wypuszczę cię, ale jak spełnisz trzy pierwsze
życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zajączku! Chcesz oddać swoje życzenia misiowi?!
- Tak, to moje ostatnie słowo - stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda! - odrzekła złota rybka.
Jakiś czas później miś budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie
i mruczy zaspanym głosem:
- Sto chujów w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda!
%
Pewnego dnia nad Kubą pojawiła się wielka dupa. Fidel Castro wpadł w panikę.
Wezwał do siebie najlepszych naukowców, żeby wyjaśnili co się
dzieje. Niestety nie mogli rozwiązać zagadki... W końcu Fidel zdecydował się
poprosić inne państwa o pomoc. Rozwiązanie znalazł pewien Polak, który
odpowiedź znalazł w starym polskim przysłowiu: "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie"
%
Jak nazywa się siedziba Leppera?
Tora Obora
%
W tych temperaturach...
+30°C
Polacy śpią bez żadnego nakrycia. Amerykanie zakładają swetry. Mieszkańcy
Miami włączają ogrzewanie.
+10°C
Amerykanie trzęsą się z zimna. Włoskie samochody nie chcą zapalić. Możesz
zobaczyć swój oddech.
 0°C
Woda zamarza. Rosjanie idą popływać. Francuskie samochody nie chcą zapalić.
-15°C
Twój kot chce spać z tobą pod jedną kołdrą. Politycy zaczynają rozmawiać
o bezdomnych. Niemieckie samochody nie chcą zapalić. Marzymy o wyprawie
na południe.
-30°C
Rosjanie zakładają podkoszulki. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby
samochód zaczął funkcjonować. Twój kot chce spać w twojej piżamie.
-40°C
Politycy zaczynają coś robić z bezdomnymi. Możemy ze swojego oddechu budować
domki igloo. Japońskie samochody nie chcą zapalić. Chcemy wyruszyć na
południe.
-50°C
Za zimno, żeby myśleć. Potrzebujesz kabli rozruchowych, żeby kierowca zaczął
funkcjonować. Rosjanie zamykają okno w łazience.
-60°C
Niedźwiedzie polarne ruszają na południe. Prawnicy wkładają ręce do swoich
własnych kieszeni.
%
Kobiecy słownik do użytku męskiego:
1. Tak = Nie
2. Nie = Tak
3. Być może = Nie
4. Żałuję = Pożałujesz
5. Potrzebujemy = Chcę mieć
6. Rób jak chcesz = Kiedyś mi za to zapłacisz
7. Musimy porozmawiać = Mam kilka uwag co do twojego zachowania
8. Jest mi wszystko jedno = Oczywiście, że mi to przeszkadza, idioto!
9. Jaki ty jesteś męski = Lepiej byś się ogolił, umył i popsikał
dezodorantem.
10. Ach, jakie piękne kwiaty = Czy ty myślisz wyłącznie o seksie?
11. Bądź romantyczny i wyłącz światło = Oczko mi poszło na pończosze.
12. Ta kuchnia jest niepraktyczna = Chcę się przeprowadzić.
13. Chciałabym kupić jakiś drobiazg do domu = nowe meble, tapety, boazerie...
14. Kochasz mnie = Zaraz cię poproszę o coś bardzo drogiego.
0ępił i czytają dalej. W pewnym momencie Carter zaczyna
się śmiać.
- A ty z czego się śmiejesz? - pyta Breżniew
- Aaaaa, bo właśnie przeczytałem że na granicy polsko-chińskiej otwarto nowe
przejście graniczne...
%
Q: Czym różni się administratorka w spodniach od administratorki w spódnicy ?
A: Czasem dostępu.
%
Q: Czym się różni informatyczka z obrączką na palcu od tej bez obrączki?
A: Prawami dostępu.
%
Q: Czemu kobieta informatyk jest jak świnka morska?
A: Świnka morska nie jest ani świnka, ani morska.
%
W przedziale pociągu siedzi starsza kobieta z synem i wnuczkiem. Nagle wpada
mężczyzna i woła:
- Zgwałcę wszystkich!
- Pedał! - komentuje wnuczek.
- Oszczędź chociaż babcię! - woła syn.
Babcia protestuje:
- Jak wszystkich to wszystkich!
%
Na Wojtusia z Internetu
Modem diodą mruga
Kusi, korci - chodź zobaczysz,
Nie poczekasz długo...

Była sobie Baba Tepsa
Miała Peceema,
W Internecie same dziwy...
Połączenia nie ma.

Popatrz jeszcze - mruga modem
Popatrz na te cuda!
Patrzy Wojtuś, patrzy, czeka...
Modem już nie mruga.

Bajał modem, bajał, kusił,
Że jest gdzieś świat lepszy...
Zamiast cudów ma dziś Wojtuś
Rachunek od TEPSY.
%
Na stacji kolejowej Gdynia główna:
- Przepraszam, czy to pociąg na Hel?
- Nie. Na prąd.
%
Wbiega facet na peron i widząc odjeżdżający pociąg krzyczy do przygodnego
przechodnia:
- Panie, panie, jaki to pociąg?
- Żółty.
- Ale dokąd?
- Do połowy.
%
Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć:
- O, mamusia! A mamusia na długo?
- Na tak długo synku, aż wam się znudzę.
- To mamusia nawet nie wejdzie?
%
Naczelny wysłał młodego początkującego dziennikarza w Tatry aby tam
przygotował materiał o prawdopodobnym acz nie potwierdzonym współżyciu
seksualnym górali z wypasanymi owieczkami. Młody zaopatrzony w symboliczne
półtora litra udał się na hale. Było ognisko, była wódeczka, były długie
rozmowy i odważniutki po wódeczce redaktorek pyta bacę:
- Baco, czy prawda jest że wy z owieczkami sypiacie?
- Prowda.
- A czy prawda jest, że wy je baco, nie obraźcie się, no jakby wam
powiedzieć...
- A mów że pon!!
- Czy wy i juhasi je dupczycie? Czy to możliwe?
- A weś se pan jedna do szałasu na noc, to pon będziesz wiedzioł!
Nabzdryngolony dziennikarz usłuchał rady bacy, a gdy raniutko wylazł przed
szałas widzi bacę i juhasów tarzających się ze śmiechu po trawie. Pomyślał
sobie "ale mnie w dupę zrobili" i dla potrzymania rozmowy:
- No co jest panowie, z czegóż się tak śmiejecie?
- A bo żeś se pon najbrzydszą wybroł!
%
Matka Polka wraca późnym wieczorem do domu, obładowana zakupami. Wchodzi do
klatki schodowej, a tam jakiś zboczeniec rozpościera płaszcz.
- O matko! Jajek zapomniałam kupić!
%
Przed świętem narodowym pierwszy sekretarz do panienki odpowiedzialnej za
część kulturalną:
- Potrzebny jest nam jakiś wierszyk towarzyszko...

Stoit statuja, u niej jest chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- Towarzyszko! Ale bez tego chuja!

Stoit statuja, u niej niet chuja
Ruka podniata w ruke granata.

- TOWARZYSZKO! Nie może być tego słowa: CHUJ!

Stoit statuja, ruka podniata
a w miejsce chuja wisit granata!
%
Płynie stado plemników jajowodem. Nagle jeden słabiutki, który płynie
ostatni, krzyczy: "Panowie, zdrada, jesteśmy w dupie - wracajmy!".
Całe stado w tył zwrot, a ten płynąc dalej mruczy pod nosem:
I tak rodzą się geniusze.
%
Biedak zapukał do drzwi domu. Otwiera gospodyni.
- Proszę pani, czy nie wspomogłaby mnie pani kawałkiem chleba?
- Wie pan wczoraj były urodziny męża i został tort. Zaraz przyniosę.
- Nie, nie dziękuję naprawdę proszę się nie trudzić, kawałek chleba naprawdę
wystarczy.
- Ależ to nie jest problem. I tak goście poszli i nikt tego tortu nie zje.
Biedak idzie po ulicy przygląda się tortowi który dostał i mówi:
- Jak ja przez to denaturat przepuszczę?
%
Al Capone (czy jakaś inna bestyja) porwał fizyka, inżyniera
i chemika. Wtrącono ich wszystkich do piwnicy; Al mówi:
- W niedzielę są wyścigi konne. Stawiam wszystko na jednego konia -
i on _musi_ przyjść pierwszy. Jak to zrobicie - wasza sprawa,
macie 24 godziny.
Minęła doba, przyszło do prezentacji wyników. Inżynier kładzie na stół plany
ostróg, które przy każdym uderzeniu w końskie boki dają iskrę elektryczną;
chemik wyciąga karteczki ze wzorem rewelacyjnego, niewykrywalnego dopingu;
a fizyk...
...wyciąga z kieszeni kawałek kredy, podchodzi do ściany i zaczyna:
- Rozważmy konia o kształcie kuli, poruszającego się ruchem harmonicznym...
%
Podchodzi policjant do sikającego gościa i się pyta:
- Panie, a można tu tak lać!?
- A lej pan...
%
We wsi sołtys zebrał wszystkich mieszkańców i mówi:
- Zebrałem was wszystkich, bo mamy problem. Piekarz w naszej wsi piecze
okropne pieczywo, śmieją się z nas wszystkie okoliczne wsie i rozniosło
się po całej gminie. Czy macie jakieś pomysły?
Na to wstaje kowal:
- To może ja przypierdolę piekarzowi?
- Siadaj kowal. Piekarza mamy jedynego we wsi. Chleb kiepski, ale jest... Czy
są jakieś inne pomysły?
Ponownie wstaje kowal.
- To może ja przypierdolę stolarzowi? Mamy dwóch!
%
Pewnego dnia zajączek złowił złotą rybkę. Rybka, jak to złote rybki mają w
zwyczaju rzekła:
- Zajączku wypuść mnie to spełnię trzy twoje życzenia!
- Dobrze - odpowiada zajączek - wypuszczę cię, ale jak spełnisz trzy pierwsze
życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co ty, zajączku! Chcesz oddać swoje życzenia misiowi?!
- Tak, to moje ostatnie słowo - stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda! - odrzekła złota rybka.
Jakiś czas później miś budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie
i mruczy zaspanym głosem:
- Sto chujów w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda!
%
Pewnego dnia nad Kubą pojawiła się wielka dupa. Fidel Castro wpadł w panikę.
Wezwał do siebie najlepszych naukowców, żeby wyjaśnili co się
dzieje. Niestety nie mogli rozwiązać zagadki... W końcu Fidel zdecydował się
poprosić inne państwa o pomoc. Rozwiązanie znalazł pewien Polak, który
odpowiedź znalazł w starym polskim przysłowiu: "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie"
%
Jak nazywa się siedziba Leppera?
Tora Obora
%
W tych temperaturach...
+30°C
Polacy śpią bez żadnego nakrycia. Amerykanie zakładają swetry. Mieszkańcy
Miami włączają ogrzewanie.
+10°C
Amerykanie trzęsą się z zimna. Włoskie samochody nie chcą zapalić. Możesz
zobaczyć swój oddech.
 0°C
Woda zamarza. Rosjanie idą popływać. Francuskie samochody nie chcą zapalić.
-15°C
Twój kot chce spać z tobą pod jedną kołdrą. Politycy zaczynają rozmawiać
o bezdomnych. Niemieckie samochody nie chcą zapalić. M